Czym Grzegorz karmi zimą kurki?

10 sty, 2025 | Inne | 1 komentarz

Mamy w Milówce zimę w pełni – śnieg sypie jak z rozszalałej poduszki pierzowej, a wiatr podśpiewuje swoje zimowe szanty. Ludzie często pytają mnie: „Grzegorz, jak to się dzieje, że jajka od Twoich kurek są takie smaczne, a żółtka mają kolor jak zachód słońca w Beskidach? Przecież kurki zimą nie wychodzą na wybieg!” Otóż, moi drodzy, sekret tkwi w ich diecie, która jest bardziej wykwintna niż menu w najlepszych restauracjach.

Moje kurki zimą jedzą zdrowo, kolorowo i – co najważniejsze – z apetytem. Serwuję im mieszankę, która mogłaby konkurować z niejednym daniem na talerzu. Jest w niej marchewka, kapusta, kawałek chleba, kurkuma, a nawet nagietek, który mielę na tak drobne molekuły, że sam Einstein by się zdziwił. Dlaczego nagietek? Bo ma niesamowite właściwości – pomaga goić wszelkie mikro-rany w kurzęcym przewodzie pokarmowym. A kurkuma? No cóż, to taka lekarska miotła dla kurzęcej wątroby. Kto by pomyślał, że kurki mają tak delikatne wnętrzności!

Czasem dorzucam do jedzenia coś ekstra: trochę imbiru, odrobinę piołunu albo kuleczki jarzębiny – taka zimowa uczta dla kurek à la Grzegorz. Wszystkie składniki, rzecz jasna, muszą być zmielone, bo kura, jakby to delikatnie powiedzieć, zębów nie posiada i chrupać marchewki jak królik nie będzie. Jedzenie podaję na sucho – bo kura, w przeciwieństwie do kaczki, woli wziąć do dzioba coś treściwego, a nie paćkę.

I tak moje kurki cieszą się tym zimowym menu, aż do pierwszego wiosennego dnia, kiedy to wybiegną na trawę z entuzjazmem godnym maratończyków.

Pamiętajcie też, że prawdziwie wartościowe jajko pochodzi od szczęśliwej kurki. A szczęśliwa kura? To taka, która ma koguta za towarzysza – bo tylko wtedy zniesie biologicznie czynne jajko. Dlatego mogę Wam obiecać: każde jajko od każdej mojej kurki to mały cud natury. Jeśli włożycie je do klujnika, możecie być pewni, że wykluje się z niego zdrowy kurczak. A jeśli zjecie takie jajko – dostarczycie swojemu organizmowi produkt najwyższej jakości, prosto z serca Milówki. Smacznego! 😊

Biały Sai Baba

1 komentarz

  1. grzegorz sleziak

    wow super tak dokladnie zywia sie kury , nawet u AMISZOW tak nie dostaja , pozdrawiam was , ogladajacyc
    h hej sai

    Odpowiedz

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Subskrybuj newsletter i odbieraj naszą gazetę na e-mail

Kategorie

Archiwum