Sposób na wrzoda – niewiele kosztuje, a czasem życie ratuje!

12 lut, 2025 | Choroby | 0 komentarzy

Wiele ludzi prosi mnie o przepis na zupę, która pomaga przy refluksie i dzięki, której pozbyłem się wrzodów. Czasem wystarczą tylko dwa tygodnie, aby poprawił się stan naszego żołądka czy jelit (nawet przy ciężkich, czynnych nadżerkach). Podczas choroby bierzemy „prazole” – inhibitory pompy protonowej, które zmniejszają ilość wydzielanego kwasu solnego w soku żołądkowym i, które mogą wywołać z czasem niepożądane skutki uboczne takie jak: problemy z wątrobą, polipy w żołądku, obrzęki, bezsenność, zawroty i ból głowy, osłabienie, reakcje alergiczne, problemy ze wzrokiem, grzybicę jelit, wypadanie włosów, bóle stawów i mięśni, osteoporozę, a nawet zapalenie mózgu… Korzystanie z tych tabletek latami może doprowadzić do zasadowicy żołądka i jelit. Obniżenie kwasowości w żołądku zwiększa także ryzyko zakażenia bakteriami typu Salmonella i Campylobacter. Długotrwałe (ponad rok) przyjmowanie „prazoli” może zwiększyć ryzyko wystąpienia złamania kości biodrowej, kości nadgarstka, kręgosłupa. Lista tych skutków jest znacznie dłuższa.

Ludzie z chorym żołądkiem popełniają błędy, grzeszą bo nie boli, nie MAJĄ ZGAGI po tym jak wezmą blokery, ale szkodzą samym sobie bo TRAWIENIA TEŻ NIE MA!

Proponuję zrobić doświadczenie. Szukam chętnej osoby, z którą spiszę umowę, że pomogę się jej pozbyć problemów żołądkowych moją zupą, bez „prazola”. Warunek jest taki: na 2 tygodnie zamykam Cię w pokoju na klucz, żeby nie narażać Ciebie na pokusy tego świata i podaję Ci do jedzenia tylko moją zupę (bo nic innego nie można w tym czasie jeść). Żadne kawusie, żadne słodycze. Ostatnie jedzenie o 18. Dużo odpoczywasz, wcześniej chodzisz spać. Po 2 tygodniach regenerujesz swój żołądek i układ trawienny. Dlaczego? Bo miałeś obniżone wydzielanie kwasu, ranki się w tym czasie wygoiły i znów przed jedzeniem możesz zakwaszać żołądek octem z wodą lub sokiem z kiszonej kapusty, aby zwieracz odpowiednio się zamykał i nie było efektu zgagi czy wzdęcia. To tylko dwa tygodnie i to jedyna znana mi efektywna metoda na zlikwidowanie refluksu.

A jak zrobić zupę „na wrzoda”?

Przygotowujemy warzywa takie jak: seler, pietruszka, czarna rzepa, fasola, buraki, kapusta, kalafior, pomidor, papryka, cukinia ziemniaki, brokuły, brukiew, jarmuż, kalafior, kalarepa, marchew, dynia, kabaczek, patison, szparagi, bakłażan (jeśli ktoś jest uczulony ja jakieś warzywo to je oczywiście pomija) oraz wszystkie, inne dostępne egzotyczne warzywa takie jak: taro, okra, korzeń kurkumy, imbiru do smaku, apalaja – gorzki melon, patola, bulwy tzw. elephant food (słoń ma jelito cienkie długości około 33 m i jedząc korzenie, trawy, owoce musi sobie radzić bez doktora, aby zachować prawidłową perystaltykę jelit), pochrzyn, maniok (warzywo, które nie poddaje się GMO i tzw, randapom), tamaryn (naturalna sól). Warzywa dobieramy, takie jakie nam pasują, jakie lubimy. Może być ich 20-30. Kroimy je w kostkę, oddzielając twarde od bardziej delikatnych. Twardsze gotujemy dłużej aż będą miękkie, potem dodajemy te, które wymagają mniej gotowania do miękkości. Zupę można zblendować.
Do gorącej zupy, już na talerzu dodajemy liściaste warzywa takie jak pokrojona zielona pietruszka, seler naciowy, koperek, szpinak (tzw. blanszowanie) oraz mleko z kokosa, które sami wykonaliśmy Miąższ z kokosa mielimy w maszynce do mięsa, dodajemy do miazgi wodę, którą wcześniej wylaliśmy z kokosa, dokładnie wszystko mieszamy, a następnie odciskamy.
Tak przygotowaną zupę jemy kilka razy dziennie. Ta zupa to wyciszenie żołądka, ma ph około 6.5 do 7. Gotowane, blanszowane warzywa z dodatkiem kokosa mają właściwości przeciwzapalne.

Sprawdź sam – to niewiele kosztuje, a czasem życie ratuje! Wiem o czym mówię, bo sam zjadałem kiedyś tony blokerów!

Podam mój przykładowy jadłospis, który stosuję po kuracji zupą z 30 warzyw (po udanym usunięciu ciężkich nadżerek przełyku)
Oczywiście to jest moja dieta wega, ale każdy jest inny i powinien powoli wracać do swoich ulubionych potraw, oczywiście z kilkoma, nowymi wprowadzonymi zasadami, już na stale w swym życiu.
Rano piję zioła lub samą, ciepłą wodę. Około godz 10-11 stosuję wodę z octem, 15 min przed śniadaniem, jakim jest np. kasza jaglana czy komosa ryżowa plus 2 jajka (żółtko nie jest ścięte i z odrobiną masła czy dobrego wyciskanego oleju). Do tego kapusta kiszona lub kiszony ogórek i kwaśne mleko np. owcze lub od ręcznie dojonej, szczęśliwej krowy pasącej się w trawie. Ewentualnie szklanka świeżo wyciśniętego soku. Po południu wspomniana wcześniej zupa. To mi pozwala spać bez zgagi, pieczenia w przełyku.

Pamiętaj, nasz żołądek ma swoje, twarde zasady i nie ma z nim dyskusji!

Sam oczywiście też grzeszę, a kiedy nie dostosuję mojej diety do potrzeb organizmu np. zjadając codziennie wieczorem duże porcje lodów, które uwielbiam czy chleb z masłem i miodem to po paru dniach następuje remisja choroby. Mój żołądek obraca się przeciwko mnie, ponieważ zgrzeszyłem. Śpię na siedząco i w pośpiechu szukam balsamu Szostakowskiego, siemienia lnianego czy babki płesznik.

Więcej informacji, przepisów, porad znajdziecie w książce „Biały Sai Baba – Grzegorz Sleziak”. Do kupienia w USA na stronie www.slimpol.com

Grzegorz Śleziak
Pochodzi z Milówki koło Żywca. Podróżnik, ekologiczny rolnik, hodowca hiszpańskich byków, organizator wyjazdów na głodówki, producent najlepszych na świecie octów. Właściciel jedynego w Polsce prywatnego ogrodu botanicznego. Pasjonuje go życie Amiszów.

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Subskrybuj newsletter i odbieraj naszą gazetę na e-mail

Kategorie

Archiwum