Jesienią, gdy większość roślin zaczyna przygotowywać się do zimowego odpoczynku, głóg przyciąga uwagę swoimi intensywnie czerwonymi owocami. Rosnące na krzewach małe kuleczki często mijamy obojętnie podczas spacerów, nie zdając sobie sprawy, że od tysięcy lat zajmują ważne miejsce w tradycyjnej medycynie wielu kultur. Dla jednych jest ozdobnym krzewem w ogrodzie, dla innych naturalnym wsparciem dla serca i układu krążenia.
Głóg należy do rodziny różowatych i występuje niemal na całej półkuli północnej. W Polsce najczęściej spotykamy głóg jednoszyjkowy oraz głóg dwuszyjkowy. Wiosną, zwykle w maju i czerwcu, krzew pokrywa się białymi lub lekko różowymi kwiatami o charakterystycznym zapachu. Pod koniec lata i jesienią pojawiają się owoce, które pozostają na gałęziach często aż do zimy, stając się pożywieniem dla ptaków.
W ziołolecznictwie wykorzystuje się zarówno kwiatostany głogu z liśćmi, jak i owoce. Oba surowce mają nieco inny skład, dlatego również ich działanie może się różnić. Kwiaty są szczególnie bogate we flawonoidy, takie jak hiperozyd, witeksyna czy kwercetyna, natomiast owoce zawierają dużo polifenoli, garbników, witamin, kwasów organicznych oraz pektyn. To właśnie te substancje odpowiadają za większość właściwości leczniczych głogu.
Największą sławę głóg zdobył jako roślina „dla serca”. Nie jest to przypadek. Już dawne zielniki opisywały go jako środek wzmacniający organizm osób starszych i osłabionych. Dzisiaj wiemy, że zawarte w nim flawonoidy i procyjanidyny mogą wpływać na pracę mięśnia sercowego oraz kondycję naczyń krwionośnych.
Preparaty z głogu wykazują działanie wspierające krążenie wieńcowe, czyli przepływ krwi przez naczynia zaopatrujące serce w tlen. Mogą delikatnie zwiększać siłę skurczu mięśnia sercowego, poprawiać jego wydolność oraz wpływać na regulację rytmu pracy serca. W tradycyjnym zastosowaniu głóg stosowano przy uczuciu kołatania serca, zmęczeniu związanym z wysiłkiem oraz przy obniżonej wydolności układu krążenia.
Jednym z ciekawszych aspektów działania głogu jest jego wpływ na układ nerwowy. Nie działa tak silnie uspokajająco jak kozłek lekarski czy melisa, ale może pomagać osobom żyjącym w ciągłym napięciu, u których stres objawia się między innymi przyspieszonym biciem serca, uczuciem niepokoju czy trudnościami z zasypianiem. Dawniej głóg często nazywano „rośliną spokojnego serca”, ponieważ zauważono, że wspiera zarówno fizyczną, jak i emocjonalną równowagę organizmu.
Roślina ta może również korzystnie wpływać na naczynia krwionośne. Antyoksydanty zawarte w głogu pomagają chronić komórki przed stresem oksydacyjnym, czyli nadmiarem wolnych rodników uszkadzających struktury organizmu. Proces ten ma znaczenie między innymi w rozwoju miażdżycy oraz przewlekłych chorób związanych ze starzeniem się organizmu.
Ciekawostką jest fakt, że głóg od dawna był symbolem ochrony i długowieczności. W kulturze europejskiej sadzono go przy domach, wierząc, że chroni mieszkańców. Celtowie uważali go za drzewo magiczne, a w tradycji ludowej często przypisywano mu niezwykłą moc. Dzisiaj oczywiście patrzymy na niego przede wszystkim przez pryzmat chemii roślinnej i badań naukowych, ale trudno odmówić mu wyjątkowej historii.
Najprostszym sposobem wykorzystania głogu jest przygotowanie naparu z suszonych owoców. Owoce są jednak dość twarde, dlatego warto je lekko rozgnieść przed zalaniem wodą. Jedną łyżeczkę rozdrobnionego surowca zalewa się szklanką gorącej wody i pozostawia pod przykryciem około 15–20 minut. Po przecedzeniu taki napar można pić regularnie każdego dnia.
Z owoców można przygotować również odwar. W tym przypadku rozdrobnione owoce gotuje się kilka minut na niewielkim ogniu, ponieważ twardsza struktura wymaga mocniejszego wydobycia składników aktywnych. Tradycyjnie stosowano także napary z kwiatostanów głogu, które przygotowuje się podobnie jak klasyczną herbatkę ziołową.
Ale głóg nie musi kojarzyć się wyłącznie z filiżanką gorzkiego naparu. Owoce świetnie nadają się do kuchni. Można z nich przygotować konfitury, galaretki, nalewki, przeciery czy dżemy. Ich smak jest lekko cierpki, dlatego dobrze komponują się z jabłkami, pomarańczą, cynamonem czy imbirem.
Dżem z głogu może być ciekawym sposobem na zachowanie właściwości tej rośliny na zimę. Do przygotowania można wykorzystać kilogram dojrzałych owoców, które należy dokładnie umyć i oczyścić z pestek. Następnie gotuje się je z niewielką ilością wody, sokiem oraz startą skórką z pomarańczy i dodatkiem soku z cytryny. Dla osób ograniczających cukier można zastosować erytrytol lub niewielką ilość naturalnych słodkich owoców, na przykład jabłek. Po uzyskaniu odpowiedniej konsystencji dżem przekłada się do wyparzonych słoików i poddaje pasteryzacji.
Warto pamiętać, że głóg jest rośliną bogatą w naturalne związki, ale nie oznacza to, że można spożywać go bez ograniczeń. Szczególną ostrożność powinny zachować osoby przyjmujące leki na serce, nadciśnienie lub zaburzenia rytmu. Głóg może wzmacniać działanie niektórych preparatów, dlatego w takich przypadkach decyzję o jego stosowaniu najlepiej omówić ze specjalistą.
Nie zaleca się również stosowania leczniczych dawek głogu u kobiet w ciąży i karmiących piersią oraz u małych dzieci, ponieważ brakuje wystarczających danych dotyczących bezpieczeństwa w tych grupach.
Redakcja

0 komentarzy