Uwalnia się z nich rtęć. Ale spokojnie – można temu zaradzić.
Przez dekady tzw. „srebrne plomby”, czyli wypełnienia amalgamatowe, były standardem w leczeniu stomatologicznym. Trwałe, łatwo dostępne i tanie – stanowiły szybkie rozwiązanie dla milionów pacjentów. Ale dziś wiemy więcej. I choć na pierwszy rzut oka plomba wygląda niegroźnie, wewnątrz może kryć się coś bardzo szkodliwego: rtęć – jeden z najbardziej toksycznych pierwiastków dla układu nerwowego, odpornościowego i hormonalnego.
Czym są plomby amalgamatowe?
Plomba amalgamatowa to mieszanka:
- ok. 50% rtęci (Hg),
- oraz stopu srebra, cyny, cynku i miedzi.
Od dziesięcioleci stosowano je powszechnie, nie wiedząc (lub nie przyjmując do wiadomości), że amalgamat to trujący materiał dentystyczny, który w wyniku żucia, picia gorących napojów i zgrzytania zębami może uwalniać pary rtęci do organizmu.
Rtęć to neurotoksyna. Nawet w śladowych ilościach może prowadzić do:
- zaburzeń pamięci, depresji, lęków,
- przewlekłego zmęczenia, drżeń mięśni, problemów ze snem,
- zaburzeń hormonalnych (np. tarczycy),
- a nawet do zaburzeń autoimmunologicznych i przewlekłego stanu zapalnego.
Co więcej, pary rtęci mogą gromadzić się w tkankach przez lata – zwłaszcza w mózgu, nerkach, wątrobie i układzie limfatycznym.
Co mówią badania?
- Badania opublikowane w „Journal of Neurotoxicology” wykazały, że osoby z większą liczbą plomb amalgamatowych miały wyższy poziom rtęci w moczu i krwi.
- W 2011 roku Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) przyznała, że „amalgamat dentystyczny jest głównym źródłem ekspozycji na rtęć u ogółu ludności”.
- W Unii Europejskiej od 2018 roku zakazano używania amalgamatu u dzieci, kobiet w ciąży i karmiących.
Czy trzeba natychmiast usuwać plomby amalgamatowe?
Nie każda osoba z plombą amalgamatową musi natychmiast biec do dentysty. Jednak świadoma decyzja o ich usunięciu w odpowiedni sposób i we właściwym momencie może pomóc uniknąć poważnych konsekwencji zdrowotnych.
UWAGA: Usuwanie amalgamatu „na szybko” i bez odpowiednich środków ostrożności może pogorszyć sytuację – uwalniając jeszcze więcej rtęci.
Krok po kroku: Co robić, jeśli masz srebrne plomby?
1. Nie panikuj.
Wiedza to pierwszy krok. Uświadomienie sobie zagrożenia może prowadzić do bezpiecznego działania, a nie do nerwowych decyzji.
2. Znajdź dentystę biologicznego lub specjalistę od usuwania amalgamatu.
W wielu krajach (w tym w Polsce) istnieją kliniki stosujące tzw. procedurę SMART:
- ssanie oparów rtęci,
- osłona twarzy pacjenta i lekarza,
- systemy filtrujące powietrze,
- maski z aktywnym węglem,
- natychmiastowe wypłukiwanie resztek amalgamatu.
3. Wzmocnij organizm przed i po usuwaniu.
Zanim usuniesz wypełnienie:
- zadbaj o detoksykację wątroby i jelit (np. ostropest plamisty, chlorella, glutation),
- uzupełnij selen, cynk, witaminę C i B-complex.
4. Rozważ chelatację – naturalną lub medyczną.
Po usunięciu plomb warto wspomóc usuwanie pozostałości rtęci z tkanek.
Naturalne chelatory:
- chlorella (alga wiążąca metale ciężkie),
- spirulina,
- kolendra (cilantro) – wspomaga mobilizację rtęci z mózgu,
- czosnek, cebula, kurkuma, zielona herbata,
- witamina C i glutation.
Chelatacja medyczna (np. z użyciem DMPS lub DMSA) powinna być prowadzona przez doświadczonego lekarza.
Czym zastąpić plomby amalgamatowe?
Dziś dostępne są nowoczesne, bezpieczne wypełnienia:
- kompozytowe (żywice światłoutwardzalne),
- porcelanowe,
- ceramiczne,
- biokompatybilne wypełnienia na bazie szkła lub wapnia.
Wsparcie po amalgamacie
Codzienne rytuały oczyszczające:
- szklanka ciepłej wody z cytryną i kurkumą rano,
- napar z czystka lub pokrzywy,
- sauny, gorące kąpiele z solą Epsom (siarczan magnezu),
- olej kokosowy do ssania (tzw. oil pulling) – 15 minut rano.
Plomby amalgamatowe, choć przez dekady powszechnie stosowane, dziś uznawane są za potencjalne źródło rtęci i związanych z nią problemów zdrowotnych. Nie musisz wpadać w panikę, ale warto podjąć świadome i bezpieczne kroki, by:
- usunąć wypełnienia we właściwy sposób,
- odtruć organizm naturalnymi metodami,
- wesprzeć regenerację układu nerwowego i hormonalnego.
Redakcja

0 komentarzy