Kobiety z większymi pośladkami…

Z cyklu: „Nie daj się ogłupiać”

Już od wielu lat powtarzam za moimi nauczycielami, że zdrowie jest sprawą indywidualną, a publiczne są tylko i wyłącznie domy zwane burdelami. Z kolei burdele są to doskonale zorganizowane przedsiębiorstwa dochodowe, wyzyskujące pracownika do maksimum, a potem najczęściej likwidującego wyeksploatowanego. Jest sporo filmów dokumentalnych i fabularyzowanych, pokazujących jakie są losy większości kobiet zatrudnionych w tych przedsiębiorstwach. Handel żywym towarem nadal kwitnie.

Od czasu likwidowania Kościoła Katolickiego po II Wojnie Światowej, vide II Sobór Watykański, handel żywym towarem się rozprzestrzenia. W samym Tel Avivie jest ponad 280 burdeli, zatrudniających głównie kobiety z Europy Wschodniej.

Jak możesz się przekonać sam, Szanowny Czytelniku, problem ten jest przez wszystkich aktorów sceny politycznej zamiatany pod dywan, a polskojęzyczne mass media, niemieckich właścicieli, pod amerykańskim zarządem, chlubiących się pojęciem czwartej władzy, jakoś walki z tym mafijnym porządkiem nie próbują nawet zacząć.

Trudno się temu dziwić, gdy synalek Kofi Alana, ustawionego na czele administracji Światowej zwanej ONZ, sam prowadził sieć burdeli w Beneluksie.

W celu odwrócenia uwagi od tematów tworzy się tematy zastępcze. W celu jeszcze lepszego tresowania społeczeństwa, wymyśla się nowe pojęcia i przedmioty, podciągając je do rangi zwodów.

Parę wyjaśnień.

Dlaczego uważam sobór watykański II za początek likwidacji Kościoła Katolickiego?

Ponieważ w kilka lat po Soborze, na którym temat wcale nie był omawiany, a opierając się rzekomo na jego autorytecie, wprowadzono języki lokalne do liturgii. Mówiąc prosto i opierając się na Biblii, to właśnie Pan Bóg, chcąc pokazać ludziom ich miejsce, w czasie budowy Wieży Babel pomieszał im języki. Obecnie mamy dokładnie taką sytuację.

Jeszcze przed pół wiekiem wiadomo było, że kto idzie do kościoła jest katolikiem, kto do cerkwi, ten jest prawosławny, do zboru szedł protestant, mahometanie chodzili do meczetu, a żydzi do bożnicy. I nikomu to nie przeszkadzało i wszyscy wiedzieli, co jest co. Nikt konia nie nazywał baranem, a stołu fotelem.

O wiele gorsze spustoszenie wprowadziła nowomowa w liturgii i było to wielokrotnie opisywane, na przykład przez ks. Karl Stehlin. Polski nie poruszam, ponieważ pomimo minięcia ponad ćwierć wieku od „przemian”, nadal nie wiadomo, kto jest księdzem, a kto funkcjonariuszem oddelegowanym z pionu polityczno – wychowawczego.

W USA w Los Angeles w 2005 roku powstała jakaś federacja kościołów, która uzurpuje sobie prawo do bycia ośrodkiem – centrum religijnym, a Watykan nazywa już tylko muzeum. Sam fakt istnienia dwu Papieży, Benedykta prawdziwego i urzędującego Franciszka, jest czymś zupełnie nienaturalnym.

Jak Kościół Kościołem namiestnik Pana Boga na ziemi był tylko jeden. Co prawda bywały czasy, kiedy funkcjonowało dwóch papieży, ale zawsze potem okazywało się, że jeden był uzurpatorem politycznym. Nie wspominając o tzw. „Niewoli Aviniońskiej”, czy bandytyzmie Napoleona, wykonywanym na plecenie starszych i mądrzejszych [St.Michalkiewicz], o rabowanie Watykanu w pierwszym rzędzie z dokumentów i ksiąg, które wozami wywożono i niszczono po drodze. (www.pl.wikipedia.org/wiki/Niewola_awiniońska)

Drugim tematem, jak wynika z tytułu artykułu, jest problem otyłości. Otóż bezmyślna nowomowa wprowadziła do obiegu politycznego przedmiot zwany Zdrowiem Publicznym. Z czym się to powinno kojarzyć, podałem powyżej. Sprytni banksterzy, zamiast wywoływać wojny i mordować miliony ludzi, jak to zrobiono w XX wieku, wpadli na pomysł depopulacji za pomocą medycyny. Czyli jak to ładnie nazywano, zdrowego odżywiania się i leczenia.

Obie drogi są realizowane od około 2 pokoleń, czyli zaraz po II Wojnie Światowej.

Przypomnę, że działania „medyczne” spowodowały epidemię w 1918 -1919 roku, poprzez szczepienia masowo i przymusowo stosowane i uśmierciły od 20 do 50 milionów ludzi. Po 20 latach usłużne trolle z Instytutu Rockefellera nazwały to Hiszpańską Grypą. Ta wywołana epidemia dała impuls do tworzenia broni biologicznej pod nazwą szczepień wirusowych w rodzaju MMR, Grypa, Polio, WZW itp. Proszę zauważyć, że w każdym przypadku stosuje się, podobnie jak w 1918 roku, przymus szczepień.

Obecnie, w 2016 r. Rząd Indii występuje przeciwko fundacji Gatesów, testujących w Indiach szczepionkę przeciwko polio. Zachorowało ponad 61 500 dzieci. Szczepienia przerwano po zlikwidowaniu chyba 8 szczepionkarzy, przez zrozpaczonych rodziców. Normalnie w Indiach na polio chorowało około 200 dzieciaków, na ponad miliard dwieście milinów ludzi. Generalnie wszystkie te szczepienia służą depopulacji. Dowodem wprost jest fakt braku jakichkolwiek badań, co się dzieje z ludźmi zaszczepionymi tyloma szczepionkami po 10, 15, czy 20 latach.

Drugi sposób niszczenia ludności to żywność.

Od ponad 50 lat stosuje się tzw. nawożenie sztuczne i uważa się to za wielki sukces nauki. Każdy maturzysta już wiedział przed laty, że na świecie istnieje koło 100 pierwiastków, a nie tylko te 3 podawane w nawozach sztucznych, czyli N, P, K i w Polsce prowadzony przez mojego Tatę magnez.

Ale nikt nie badał, co się dzieje z powodu braku tych pozostałych 96 pierwiastków.

Z nauk medycznych wyrzucono teorię Beschampa – lekarza, a reklamuje się teorię Pasteura – chemika.

Zaprogramowane studia medyczne to: choroba – antybiotyk, czyli handelek – zdrowienie.

A niestety, prawda w większości przypadków jest zupełnie inna. To zaburzenia bakterii w przewodzie pokarmowym są przyczyną większości chorób. Prosta praktyka udowadnia, że na przykład atopowe zapalenie skory można wyleczyć popijając kwaśne mleko od krowy, przez 2 – 4 tygodnie.

A co zrobił przemysł? Wprowadził do sprzedaży mleko pasteryzowane, a ostatnio UHT i ten siny produkt nazwał mlekiem, chociaż definicja mówi wyraźnie, że mleko to produkt od krowy, nieprzekraczający 41 C.

Mało tego, już w latach 40. ubiegłego wieku przeprowadzono eksperyment, polegający na karmieniu cieląt mlekiem od krowy i pasteryzowanym. Po 5 miesiącach musiano eksperyment przerwać z powodu padnięcia cieląt karmionych mlekiem pasteryzowanym. Eksperymentów z karmieniem zwierząt sinym produktem zwanym UHT już na wszelki przypadek nie przeprowadzano.

Obecnie tak wytresowano pediatrów, że namawiają matki na karmienie mlekiem w proszku niemowląt, co jest jeszcze większym szajsem, aniżeli mleko pasteryzowane.

I przechodzimy do tzw. Zdrowia Publicznego.

Obecnie stworzono nawet specjalizację nazwaną Zdrowiem Publicznym, czyli takie tresowanie społeczeństwa, aby zachowywało się jak stado baranów przy taśmie produkcyjnej. Jedzcie to czy tamto, to będziecie zdrowi, a jeżeli tego czy tamtego nie będziecie konsumować, to wasza wina.

W ten sposób, dzięki pomocy Zdrowia Publicznego, zwiększono liczbę zachorowań na nowotwory, choćby poprzez reklamowanie zakazu opalania się, czy stosowanie kremów z filtrami.

Wszelkie badania naukowe udowadniają, że czerniak o wiele częściej występuje u ludzi pracujących w budynkach, aniżeli tych na świeżym powietrzu. Na czerniaka chorują głównie przedstawiciele tzw. wolnych zawodów, aktorki, prawnicy, czyli ludzie dysponujący dużą kasą, a małymi wiadomościami z zakresu biologii, fizyki itp.

Dodatkowo sprawę niszczenia naszego zdrowia pogłębia fakt stworzenia specjalizacji tzw. dietetycznej przy uczelniach technicznych.

Absolwenci tych kierunków traktują człowieka jak probówkę i usiłują wmówić: jedzcie kwasy Omega 3, to będziecie zdrowsi, a HDL jest szkodliwy i trzeba brać statyny, aby obniżyć poziom tego związku.

A jak coś nie wychodzi, to wina oczywiście chorego, ponieważ zdrowo się nie odżywiał.

I kolejne dwa problemy, co to znaczy zdrowo się odżywiać?

Około 50 lat temu grupa urzędasów wprowadziła tzw. piramidę żywienia, czyli 50% kalorii powinno być z węglowodanów, 30 % z białka, a tylko 20 % z tłuszczu. Niestety, badania z 1996 roku udowodniły, że mamy jeszcze inne hormony, na przykład leptyny. Oczywiście przed 50 laty nie znano tego hormonu, więc nie można było go uwzględnić w tabeli żywienia. Ale od 20 lat jest znany, a nadal w podręcznikach i u wszelkiej maści specjalistów od żywienia powtarzają się głupoty w rodzaju: starsze osoby nie powinny pić mleka.

A skąd mają brać tzw. dobre bakterie, jak nie z kwaśnego mleka?

Dietetycy wprowadzili zamiast miodu – fe, szkodzi – słodziki. Wystarczy jedna porcja aspargamu, czy splendy, aby „zamordować” nawet do 50% dobrych bakterii w naszym przewodzie pokarmowym.

Stałe karmienie drobiu antybiotykami doprowadziło do tego, że zjadając kurczaka, mordujemy w naszym przewodzie pokarmowym dobre bakterie.

Jakie są skutki takiego urzędniczego kontrolowania naszego zdrowia?

Co prawda nie uważam WHO za naukową, czy nawet wiarygodną instytucję, ale skoro sama przyznaje się, ile osób uszkodziła, to przytoczę oficjalne dane.

Dzięki wprowadzonemu systemowi „zdrowego odżywiania” przez stworzoną instytucję zdrowia publicznego, mamy obecnie:

641 milionów ludzi otyłych, w roku 1975 było ich tylko 55 milionów.

Liczba osób z niedowagą spadła z 14% w roku 1975, do 9 % obecnie.

Choroba zwana stopą cukrzycową wzrosła z 108 milionów w 1980 roku, do 422 milionów w 2014 roku.

W Turcji stopa cukrzycowa w ciągu 10 lat wzrosła z 7.6% aż do 13.4 %.

Zdrowie Publiczne i wprowadzane przez nie metody i sposoby odżywiania się są wg WHO, a dotyczy to tylko publiczne, legalnie sprzedawanych napojów i soków, odpowiedzialne za:

• 183 000 zgonów na całym świecie rocznie,

• w tym 133 000 zgonów z powodu cukrzycy rocznie.

• 44 000 zgonów z powodu chorób serca rocznie

• 6000 zgonów z powodu chorób nowotworowych rocznie.

Tak wspaniały rezultat osiągnięto w okresie 50 lat, tylko poprzez dopuszczenie do obrotu tzw. słodzików. I oczywiście nie jest to depopulacja, tylko dbanie o zdrowie.

Co robią urzędnicy? Zgadłeś Dobry Człeku. Zmieniają paradygmaty.

Naukowcy z Uniwersytetu w Oxfordzie i Churchill Hospital w Anglii starają się obecnie udowodnić, że kobiety z dużymi pupami są zdrowsze i bardziej inteligentne. Jak się ma co drugą w kraju już otyłą, a sprzedaż musi wzrastać, to trzeba im wyprać mózgi. Inaczej przecież musiano by, a przynajmniej powinno się podać do publicznej wiadomości kulisy tych wszystkich łapówek, które doprowadziły do ustanowienia tzw. norm żywieniowych. To wszystko, jako prawdę naukową, podano 15 kwietnia 2016 r. A więc nie był to Prima Aprilis.

W podobny sposób normalne starzenie zmieniono w chorobę zwaną osteoporozą.

To samo robiono wielokrotnie z poziomem cholesterolu, obniżając systematycznie jego poziom we krwi, twierdząc autorytatywnie, że to nowa norma.

To samo zrobiono z obniżaniem poziomu witaminy D- 3 i wymazaniem roli witaminy K-2.

Dlatego Izby Lekarskie, zamiast zajmować się programami studiów, ścigają lekarzy, którzy mają odmienne zdanie na temat procedur administracyjnych.

Dlatego zarządy Izb Lekarskich bronią się jak mogą przed podaniem do publicznej wiadomości swojego zaangażowania finansowego w firmach farmaceutycznych, czy koncernach żywnościowych.

Dlatego zarządy Izb Lekarskich zaczęły sobie wypłacać pensje, o około 30% wyższe aniżeli średnia krajowa, aby powiązać bardziej członków z wytycznymi administracji, podobnie jak to było za czasów komitetów partyjnych.

W więc chcesz być nadal zdrowy?

Zapomnij o Zdrowiu Publicznym i weź sprawę we własne ręce. CZYTAJ i UCZ się.

Ps. Dawniej, w tej złej komunie, lekarze wymieniali poglądy na łamach czasopism medycznych. I cenzura na to pozwalała. Obecnie, po 1990 roku i likwidacji polskiego piśmiennictwa medycznego, jedynym sposobem przekazywania informacji pozostał internet, coraz bardziej ograniczany dla indywidualnych autorów, a rozbudowywany dla wszelkiej maści witryn sponsorowanych.

Musisz o tym pamiętać, Szanowny Czytelniku.

Ps.2 Przepraszam wszystkich, ale nie jestem dilerem, więc nie będę odpowiadał na pytania typu: który produkt jest lepszy, albo czy kupowany w tym czy tamtym sklepie. Nie przeprowadzałem takich porównań. Poza tym już od ponad 100 lat istnieje przedmiot zwany miernictwem. Niestety, ze względu na rozmaitość czynników mogących mieć wpływ na to, czy tamto, trzeba po prostu co jakiś czas zbadać poziom żelaza, czy witaminy D-3 w badaniu 25OHD. Oczywiście bez przesady, Ale jeżeli występują jakiekolwiek podejrzane problemy zdrowotne, to należy wykonać zestaw badań z jednego wkłucia:

1. morfologia,
2. poziom żelaza,
3. 25 OHD
4. Fibrynogen
5. mocznik i kreatyninę – u dorosłych tak po 50-tce,
6. białko CRP
7. OB ale starą metodą, nie wirówkową,
8. mocz – osad u kobiet.

Ten zestaw wyników pozwoli na określenie, który narząd szwankuje.

Dopiero w razie wykrycia nieprawidłowości można zlecić badania bardziej precyzujące.

Proszę zapamiętać do końca życia, że dobrze zebrany wywiad przez lekarza to 90% rozpoznania. Badanie tylko potwierdza albo wyklucza rozpoznanie. Nigdy nie powinno być odwrotnie. Świadczy to bowiem o niewiedzy medyka.

A już na pewno szerokość pośladków nie ma nic wspólnego z inteligencją, raczej odwrotnie. Ale to jest także bezpośrednim dowodem, czym zajmują się tzw. szkoły wyższe, opłacane z grantów podatnika.

dr J. Jaśkowski

„Jeżeli ludzie się zgodzą, żeby rząd kontrolował ich jedzenie oraz leczenie, to w krótkim czasie ich zdrowie będzie w podobnie opłakanym stanie, jak dusza niewolnika” Thomas Jefferson

Gdańsk 21.04.2016r.

Kontakt: [email protected]

Otrzymane od autora mailem

Źródło: http://alexjones.pl/aj/aj-technologia-i-nauka/aj-medycyna/item/84245-kobiety-z-wiekszymi-posladkami

Ten post ma jeden komentarz

  1. Ciekawe bardzo! Brak jednak lekarzy prowadzących, rutyna i pośpiech nie dają szans na analizę i trafna diagnozę! Sama czytam, szukam, dociekam i sugeruje co by tu jeszcze sprawdzić! Należę do wytrwałych i dalej będę szukać pomocy w takich artykułach jak ten. Szacunek ogromny dla pana doktora za tyle wiadomości i analizę zdrowia! Ukłony Alicja z gdanska

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Close Menu