W świecie zdominowanym przez syntetyczne leki i medycynę interwencyjną, coraz więcej osób sięga po mądrość dawnych mistrzów i świętych zielarek. Jedną z nich była benedyktyńska mniszka i uzdrowicielka – święta Hildegarda z Bingen, która już w XII wieku opisała setki naturalnych sposobów leczenia chorób. Wśród jej najbardziej cenionych środków był galgant – zioło, które nazwała „ognistym lekarstwem dla serca” i które dziś, po wiekach zapomnienia, powraca jako naturalne remedium na wiele schorzeń.
Czym jest galgant?
Galgant (łac. Alpinia officinarum), znany również jako galangal, to roślina z rodziny imbirowatych. Pochodzi z Azji Południowo-Wschodniej – szczególnie z Chin i Malezji – i już od czasów starożytnych używana była zarówno jako przyprawa, jak i silne zioło lecznicze.
Wyglądem przypomina imbir – ma bulwiasty kłącze, o intensywnym, lekko piekącym i korzennym smaku. Jednak pod względem działania galgant różni się znacząco od swojego bardziej znanego kuzyna.
Św. Hildegarda o galgancie
Święta Hildegarda w swoich dziełach – szczególnie w księdze Physica – pisała o galgancie jako o „ciepłym” ziele, które „rozgrzewa człowieka od środka, usuwa martwotę i przywraca życie sercu”. Uważała go za jeden z najważniejszych środków na dolegliwości serca, krążenia, osłabienia oraz stany lękowe i nerwicowe. Dla niej galgant nie był tylko lekiem ciała, ale także lekiem duszy – wzmacniającym odwagę, jasność umysłu i radość życia.
Lecznicze właściwości galgantu
Choć intuicja św. Hildegardy była genialna, to współczesna nauka również potwierdza skuteczność galgantu w wielu obszarach:
Wzmacnianie serca i poprawa krążenia
Galgant działa jak naturalny tonik serca. Rozszerza naczynia krwionośne, poprawia przepływ krwi i wspomaga ukrwienie mięśnia sercowego. W niemieckiej medycynie naturalnej od wieków podaje się go osobom z dławicą piersiową, palpitacjami serca, osłabieniem krążenia i uczuciem „zimnych rąk i nóg”.
Św. Hildegarda pisała:
„Kto czuje się słaby i ma ciężar na sercu, niech zje galgantu, a odzyska siłę.”
Naturalny środek przeciwbólowy
Dzięki zawartości gingerolu i galangolu, galgant wykazuje działanie przeciwzapalne i przeciwbólowe. Pomaga przy:
- bólach głowy (szczególnie napięciowych),
- migrenach,
- bólu stawów i reumatyzmie,
- bólach menstruacyjnych.
Można z niego przygotować herbatki przeciwbólowe lub nalewki.
Pomoc w trawieniu i problemach żołądkowych
Galgant wspomaga trawienie, działa rozkurczowo i przeciw wzdęciom. Wspiera wydzielanie soków trawiennych, łagodzi uczucie pełności, pomaga w niestrawności, zgadze i nudnościach.
Jest idealny jako przyprawa do ciężkostrawnych potraw – nie tylko dla smaku, ale i zdrowia.
Działanie przeciwdrobnoustrojowe
Ekstrakty z galgantu wykazują silne działanie przeciwwirusowe, przeciwgrzybicze i antybakteryjne. Dlatego warto go stosować wspomagająco przy:
- infekcjach wirusowych (grypa, przeziębienie),
- bakteryjnych infekcjach dróg oddechowych,
- stanach zapalnych jamy ustnej (np. afty, angina),
- infekcjach układu pokarmowego.
Wspomaganie przy stanach nerwicowych i stresie
W medycynie św. Hildegardy galgant był też uważany za „zioło odwagi i siły psychicznej”. Wzmacniał osoby słabe, przygnębione, z lękami i poczuciem niemocy. Współcześnie wiadomo, że związki zawarte w galgancie działają neuroprotekcyjnie – chronią układ nerwowy i mogą wspomagać leczenie depresji, nerwicy i przewlekłego stresu.
Jak stosować galgant?
Galgant można przyjmować w różnych formach:
W proszku
Najbardziej uniwersalna forma – można dodać do miodu, zupy, herbaty, a nawet posypać kromkę chleba z masłem. Św. Hildegarda zalecała pół łyżeczki proszku 2–3 razy dziennie.
W nalewce lub kroplach
Ekstrakt alkoholowy galgantu stosuje się jako naturalny środek na serce i nerwy. Do kupienia w sklepach z medycyną św. Hildegardy.
W herbacie
Z łyżeczki galgantu zalanego wrzątkiem przygotowuje się rozgrzewający napar. Doskonały przy przeziębieniu, osłabieniu i bólu żołądka.
Jako przyprawa
Nadaje daniom egzotyczny, korzenny aromat. Idealny do potraw azjatyckich, zup, sosów, ryżu, gulaszu.
Czy galgant ma skutki uboczne?
To zioło uznawane za bezpieczne, ale:
- w ciąży i podczas karmienia należy skonsultować się z lekarzem lub zielarzem,
- nie zaleca się przekraczania dziennych dawek, ponieważ może działać drażniąco na żołądek w zbyt dużych ilościach.
Ciekawostki o galgancie
- W średniowieczu galgant był droższy niż pieprz.
- W Chinach stosuje się go od ponad 3000 lat w medycynie ludowej.
- Galgant bywa nazywany „tajskim żeń-szeniem” – ze względu na działanie energetyzujące.
- Niemieccy lekarze św. Hildegardy do dziś przepisują galgant pacjentom z problemami sercowymi – jako naturalny zamiennik nitrogliceryny (podjęzykowo!).
Dlaczego warto mieć galgant w domu?
W czasach pełnych stresu, chorób cywilizacyjnych i pogarszającej się jakości żywności, galgant może być Twoim osobistym, naturalnym „lekiem ratunkowym”:
- Gdy boli serce.
- Gdy trzęsiesz się ze stresu.
- Gdy masz skurcz żołądka lub bóle stawów.
- Gdy czujesz, że wszystko Cię przerasta.
To jedno z tych ziół, które działa błyskawicznie, ale też wzmacnia organizm długofalowo – jakby „budziło wewnętrzny ogień”.
Galgant nie bez powodu był ukochanym zielem św. Hildegardy. Jego wszechstronność, siła działania i brak poważnych skutków ubocznych czynią z niego jedno z najcenniejszych ziół, które łączą dawną mądrość z nowoczesną nauką. Jeśli jeszcze go nie znasz – sięgnij po niego. Może okazać się dokładnie tym, czego potrzebujesz. Nie bez powodu św. Hildegarda pisała:
„Kto ma ciężar na sercu i traci siły, niech zje galgantu – a serce jego rozpromieni się na nowo.”
Redakcja
W USA „hildegardowe” produkty do nabycia tutaj


0 komentarzy