Współczesne ludobójstwo! Chcesz wygrać z rakiem – wróć do natury!

„Jeśli w przyrodzie jest choroba to i w przyrodzie jest na nią lekarstwo„ Hipokrates

Rene Caisse otworzyła klinikę nowotworową w Bracebridge. To pielęgniarka, która zdecydowała się pomóc osobom chorym na raka, na ogół w ciężkim stadium, nad którymi lekarze już dawno wypisali akt zgonu. Co więcej, jej działania były na tyle skuteczne, że pacjenci powoli wracali do zdrowia. Rene Caisse to przykład, że raka można wyleczyć w 100% stosując jedynie naturalną medycynę, bez wyniszczającej chemioterapii, radioterapii oraz bez użycia skalpela. Jakim cudem było to możliwe? Odpowiedz jest prosta, znana już od czasów Hipokratesa.

Dlaczego więc establishment medyczny wciąż nas okłamuje? Dlaczego chociaż lek znany jest od dawna, nadal pozostaje w tajemnicy? Brzydko mówiąc, koncerny zarabiają miliardy stosując chemioterapię oraz radiacje, zaś te metody zabijają nie komórki rakowe, lecz zmieniają DNA, oddziałują na organy a za tym idzie długa i bolesna śmierć.

Współcześnie w chemioterapii wykorzystuje się pochodne gazu musztardowego, który używany był w I wojnie światowej.

Grzyb uleczalny, w onkologii śmiertelny.

Obecnie około 9 milionów ludzi na świecie w ciągu roku umiera na raka. Nie ma tu ograniczeń wedle płci, czy wieku. Jeśli leczysz się z pomocą chemioterapii, masz szansę jakimś CUDEM przeżyć, jednakże szansa na to, że umrzesz jest większa. W tym momencie, już słyszę krzyki wściekłych onkologów, którzy zapewne wierzą w co innego niż ja i ludzie mi podobni. Każdy ma wolną wolę i korzysta z niej, dlatego ten tekst wymaga włączenia szarych komórek i myślenia. Jeśli poczytasz dalej, zrozumiesz o co mi chodzi. 
Fakt, że tak wielka ilość osób umiera co roku na raka nie byłby najstraszniejszy, gdyby nie to, że każdego roku ta liczba wzrasta. Właściwie każdy może zachorować na raka – ja i Ty, ponieważ raka nosimy w sobie od chwili narodzin, to czy się uaktywni zależy od nas – od naszego stylu życia, diety, stosowania chemikaliów itp. Itd.

Richard Day, szef rockefellerowskiej organizacji eugenicznej Planowane Rodzicielstwo, już wiele lat temu wypowiedział słowa, które jeśli zostałyby wzięte pod uwagę prawdopodobnie zmieniłyby nasze życie, zwłaszcza życie osób dotkniętych rakiem. „Obecnie możemy wyleczyć prawie każdy nowotwór” – cóż koncerny farmaceutyczne nie zareagowały i nie przeprowadzono żadnych badań dzięki którym być może dziś problem raka równałby się przeziębieniu. Dlaczego? Odwołam się do kilku teorii, które być może uznane zostaną przez medyków za śmieszne, ale jeśli dotrzecie do ich źródła myślę, że zastanowicie się głęboko nad ich prawdziwym sensem.

Otóż, farmacja wcale nie ma zamiaru skutecznie, w 100 % leczyć raka, ponieważ zabijając truciznami czerpie zyski. Dodatkowo, można przyjąć, iż jest to metoda redukcji populacji. Nie od dziś agencje rządowe stawiają na celowniku osoby, którym udało się odkryć metodę – skuteczną metodę – walki z rakiem.

Idealnym przykładem jest Tullio Simoncini, włoski medyk. Człowiek ten odkrył jako pierwszy, coś co potwierdziło dziś wielu specjalistów, a mianowicie:

„Grzyb, a zwłaszcza candida, żyje pożerając organizm żywiciela (ciebie), rozpuszczając go. Potrzebuje też twego organizmu do rozmnażania [……] Chory odczuwa chroniczne zmęczenie, często przypisywane kolonizacji candidy. Czuje się źle fizycznie i psychologicznie”

Lecząc raka nie wolno skupiać się na skutkach, tak jak to obecnie czyni onkologia, lecz szukać i leczyć przyczynę jego wystąpienia. Rak jest infekcją grzyba candida, dlatego panuje błędne przekonanie, że jest to dysfunkcja komórek, która jakoby miałaby stanowić przyczynę raka.

Na pewno zapadają w pamięć słowa włoskiego lekarza:

„Widzę straszne cierpienia. Byłem na oddziale dziecięcej onkologii, zmarły wszystkie dzieci. Cierpiałem kiedy patrzyłem na te biedne dzieci, umierające w wyniku chemii i radiacji„.

Czy faktycznie wszyscy umierają? Nie, osoby z bardzo silnymi organizmami dostają jeszcze kilka dodatkowych lat, jednak każdy słabszy nie ma szans. Z kolei wystąpienie kolejnego rodzaju raka ( czyli skutku leczenia chemioterapią) jest bardzo wysokie, bez względu na to ile miesięcy czy lat upłynie.

Simoncinni udowodnił, że narośl nowotworowa jest wynikiem systemu immunologicznego, który broni się przed grzybem. Kiedy nasz organizm osłabnie, nie może trzymać candidy w ryzach a ona stale rozrasta się. Jeśli występują przeżuty raka jest to fakt, że grzyb ucieka z jednego miejsca, które zaatakował i przenosi się do innego.

Głównym problemem chemioterapii jest to, że niszczy odporność organizmu, nie pozwala mu się bronić a tym samym słabsze organizmy umierają.

Chemioterapia i dodam jeszcze radiacja ma na celu zabijanie komórek. Już w szkole uczono nas że chemia negatywnie oddziałuje na organizm, zaś promieniowanie może spowodować zachorowanie na raka. Jakim sposobem owe metody mają więc leczyć?

Współcześnie rzec można, że głównym celem zastosowania chemioterapii jest trucie ofiary. Naturalnie mówimy przy tym o nadziei, że chemia zdąży zabić więcej komórek rakowych, aniżeli zdrowych, osłabić organizm i w rezultacie zabić pacjenta.

Istotny jest fakt, że jeśli ludzki system odpornościowy nie ma siły się bronić, jest zniszczony chemioterapią, rak ustępuje, zaś po pewnym czasie przenosi się w inne miejsce, czyli mamy do czynienia z efektem, który onkolodzy nazywają przerzutem. Chemioterapia zabija nasz organizm, a rzekomo ma go leczyć. Niszczy system odpornościowy, który musi być silny jeżeli chcemy pozbyć się raka i już nigdy nie martwić się o jego powrót.

Rak to candida, czyli grzyb, a każdego grzyba można wyleczyć.

Rak, czyli infekcja grzybicza odkryta przez Simoncina oraz jego wiara w fakt, że uda się znaleźć lek, sprawiła że rozpoczął poszukiwania. Wysunął wnioski, że leki anty – grzybicze nie są wstanie działać gdyż grzyb w szybkim tempie ulega mutacji. Przeciwnie owymi lekami może się nawet karmić i rozrastać.

W swoich wieloletnich daniach odkrył, że raka można zwalczyć wodorowęglanem sodu, czyli sodą oczyszczoną? Brzmi prosto i tanio i dla wielu śmiesznie?

Okazuje się że soda jest niszczycielem raka, albowiem nie może się on do niej przystosować. W zabiegach leczniczych sodę przyjmuje się nie tylko doustnie, ale także stosując endoskop, z pomocą którego sodę można dostarczyć do miejsca w którym umieścił się rak. Już Egipcjanie wierzyli w leczenie raka sodą, zaś Simoncini leczył sodą Gennaro Sangermano. Cierpiał on na raka płuc, zaś lekarze postawili nad nim przysłowiowy krzyżyk. Simoncini zniszczył raka w jego organizmie, jednak to nie jego jedyny sukces.

Rząd jednak nigdy nie dopuścił do przeprowadzenia badań nad sobą a rakiem. Przeciwnie szydzono z jego poglądów, zaś ludzie wokół umierali na raka, nie mając dostępu do skutecznego leku.

Obecnie SImoncini prowadzi kampanię w której wyjaśnia, czym jest rak i jak można go leczyć. A sposób jest prosty, lek jest w naturze.

Komórki rakowe cechują się specyficzną cechą, albowiem posiadają enzym CYP1B1, który zmienia swoją strukturę chemiczną w salvestrolę, czyli molekuły antyrakowe. Występuje on w przyrodzie w wielu różnych warzywach i owocach. Jeżeli następuje owa zmiana chemiczna, komórki rakowe giną, zaś zdrowe nie są dotknięte szkodliwymi następstwami.

Warto powiedzieć, że Salvestrole, w największym stopniu są obecne w roślinach, które narażone są na szkody grzybicze. Są to: jabłka, jagody, warzywa zielone, awokado, brokuły, szparagi, bakłażan czy też papryka. Współcześnie jednak chemiczne aerozole, stosowane w rolnictwie zaniżają właściwości Salvestrole.

A na koniec nieco inny dowód że gdyby koncerny były „chętne” lek na raka od dawna byłby w zasięgu ręki. Zapraszam na wykład doktor Aleksandry Niedzwiecki, w którym demaskuje oszustwa w świecie leczenia nowotworów.
Tekst nie jest poradą, ma charakter poglądowy.

Źródło: http://e-anetabloguje.blog.pl/2016/02/15/wspolczesne-ludobojstwo-chcesz-wygrac-z-rakiem-wroc-do-natury/

2 komentarze

  1. Mango