Ojciec medycyny — Hipokrates, przekazał nam te często cytowane słowa: „Niech pożywienie będzie Twoim lekarstwem, a lekarstwo pożywieniem”.
Dzisiaj już chyba nikogo nie trzeba przekonywać, że odżywianie ma ogromny wpływ na stan naszego zdrowia. To, co wkładamy do naszych ust, może nam szkodzić albo nas wspomagać. Francuzi nie owijają w bawełnę, potocznie mówiąc: On creuse sa tombe avec ses dents (kopiemy swój grób własnymi zębami). Tak jak możemy sobie narobić poważnych problemów długoletnimi złymi nawykami żywieniowymi, tak też możemy wspomagać się życiową siłą pokarmu w procesie zdrowienia.
Powstaje na naszych oczach nowa gałąź medycyny naturalnej — nauka, która nosi nazwę nutriterapia, czyli leczenie żywieniem. Rozwija się tak szybko i uzyskuje tak dobre rezultaty, że może zrewolucjonizować nasze podejście do leczenia, szczególnie chorób przewlekłych. To właśnie w wypadku cywilizacyjnych chorób chronicznych i nieuleczalnych wspomaganie się naturalnymi metodami przynosi bardzo często dobre rezultaty. Dla naturopatów i innych terapeutów medycyny alternatywnej, komplementarnej i naturalnej, których podejście do zdrowia i pacjenta jest holistyczne, istnieje jednoznaczne przekonanie, że: każda choroba jest uleczalna, ale nie każdy człowiek. Wiele zależy od dyscypliny, siły woli, gotowości do zmiany i nastawienia chorego. Przestać szkodzić, nie przeszkadzać i zacząć wspomagać, a organizm doprowadzony do homeostazy, wykona swoją wrodzoną funkcję samouzdrawiania. To właśnie na tą naturalną zdolność naszego ciała liczymy, wspomagając się konkretnym, prozdrowotnym sposobem odżywiania.
Czy posiadamy coś bardziej cennego jak nasze zdrowie? Miniony rok wyjątkowo przypomniał nam, co w naszym życiu jest najważniejsze. Dlaczego to, co jest dla nas bezcenne, tak łatwo powierzamy w ręce obcych osób? Odpowiedzialność za nasze zdrowie leży w naszych rękach i scedowanie jej całkowicie na kogoś innego bez kwestionowania, edukowania się i sprawdzania może przyczynić się do poniesienia nieodwracalnych dla nas samych konsekwencji. Więcej znamy detali o naszym nowym kilkudziesięciocalowym telewizorze, więcej wiemy o nowym modelu wymarzonego samochodu i o wielu funkcjach laptopa, który zamierzamy nabyć niż o tym, co robimy z naszym jedynym, bezcennym zdrowiem. Edukacja i zdobywanie ważnej wiedzy w tej dziedzinie powinna być dla nas podstawą, bo to może zapewnić nam dobrą jakość życia w pełnym zdrowiu.
Leczenie żywieniem polega na różnych sposobach odżywiania, często nazywanych dietami, choć nie chodzi tu o typowe diety kojarzone z odchudzaniem — na ogół nieskutecznym. W tym wypadku daną dietę traktuje się jako konkretną terapię do osiągnięcia zamierzonego celu — odciążenia, oczyszczenia i zregenerowania organizmu.
I tak mamy na przykład bardzo skuteczną terapię sokami. To spożywanie sporych dawek zielonych soków, pozyskiwanych najlepiej w domowych warunkach wolnoobrotowymi wyciskarkami. Zawarta w nich woda strukturalna z roślin wraz z łatwo przyswajalnymi, tym sposobem mikroelementami jak witaminy i minerały dostarcza naszemu organizmowi najwyższej jakości żywego pokarmu, paliwa, które może on w pełni wykorzystać do funkcji samo-naprawy. Opisywał już sokoterapię znany nam w Polsce Michał Tombak, aktualnie popularna jest dzięki tak zwanej terapii Gersona, lekarza, który leczył tą metodą raka. Dziś istnieją instytuty Gersona, gdzie propaguje się tę wiedzę i nią wspomaga pacjentów, a dobrych rezultatów sokoterapii nie sposób się wyprzeć.
Jest również witarianizm, czyli surowa, wegańska dieta, stosowana w terapiach żywieniem, często we wsparciu z sokoterapią. Uzyskuje rezultaty niejednokrotnie przekraczające przyjęte paradygmaty. W moim odczuciu metoda bardzo skuteczna, gdyż wielokrotnie widziałam jej niezaprzeczalne, wspierające zdrowie działanie. Istnieją kliniki i badania, które udowadniają, że ponoć nieuleczalna cywilizacyjna choroba — cukrzyca typu 2, zostaje wyleczona po około 8 tygodniach stosowania tej diety.
Bardzo modna w procesie naturalnego leczenia jest dziś dieta ketogeniczna. Polega na wyeliminowaniu cukrów, a stawia cały nacisk na zdrowe tłuszcze. Dobrze sprawdza się szczególnie we wszelkich problemach związanych z pracą mózgu, nawet z glejakami, wspiera także chorego przy Alzheimerze i autyzmie.
Dieta Paleo zaś zakłada odżywianie jak najbardziej naturalne, na przykładzie naszych przodków, zbieraczy i myśliwych. Sprawdza się dobrze w chorobach autoagresywnych, immunologicznych.
Jest jeszcze wiele znanych diet i leczniczych sposobów odżywiania. Mamy na przykład popularną w Polsce dietę optymalnych Doktora Kwaśniewskiego czy dietę Dr Dobrowskiej. Każdy człowiek jest inny, każdy jest unikalny i wyjątkowy, należy wiedzieć, że nie ma jednej, idealnej, uniwersalnej, absolutnie działającej diety dla wszystkich. Dobiera się ją dość indywidualnie, wybiera taką, która jakby najlepiej rezonuje z osobą, jej potrzebami, możliwościami i problemami, a nawet przekonaniami.
Od wielu lat pasjonuje mnie ten temat, obserwowałam działanie kilku diet na osoby z różnymi schorzeniami. Często to, co działa na jednego, nie działa tak samo na kogoś innego, za to świetnie się sprawdza inna metoda. Należy szukać punktu wspólnego tych diet. Wszystkie koncentrują się na naturalnym, pełnym, pierwotnym, wysokiej jakości i łatwo przyswajalnym pokarmie, bogatym w czynne substancje, zgodnym z naszą naturą, unikają też produktów wysoce przetworzonych, rafinowanych cukrów, soli i mąki oraz żywności przemysłowej. Spożywa się to, co daje nam bezpośrednio Ziemia w niezmienionej postaci. Wartościowym pokarmem tu jest jabłko z drzewa, marchew z pola, nasiona z roślin, orzechy nie zaś snickersy z zawiniętej, kolorowej foli, chipsy z torebki czy krokiety panierowanego kurczaka z pudełka.
Kiedy nie wiemy, co jest dla nas dobre i czujemy się pogubieni w zalewie sprzecznych informacji, dobrze jest popatrzeć na rezultaty. Która metoda, która dieta i które leczenie, jakie przynosi rezultaty. Posłuchajmy historii osób, które wyzdrowiały, przejrzyjmy badania i statystyki.
W idealnym świecie odpowiednia, zdrowa dieta zawsze powinna być nieodłączną częścią leczenia pacjenta. Powinniśmy korzystać jednocześnie z dobrodziejstw naszej nauki i natury. Używając to, co ma najlepszego do zaoferowania medycyna akademicka, w połączeniu ze sprawdzonymi od wieków metodami terapii naturalnych zapewniamy sobie najlepszą opcję, tzw. leczenie medycyną integralną.
Na koniec dodam, że zamiast dać się zdezorientować tym wszystkimi różnym dietom i alternatywnym metodom leczenia, warto postawić, po prostu na zmianę. Zmianę na zdrowszy styl życia. Zauważyłam, że to, co przede wszystkim skutkowało w procesie zdrowienia to gotowość osoby do zmiany i wprowadzenie jej w życie. Tak jak mądrze powiedział nam Einstein: „Nie można się spodziewać innych rezultatów, robiąc ciągle to samo”.
Agnieszka Stalkoper
Autorka mieszka w Kanadzie, jest profesjonalnym fotografem, między sesjami mody, reportażami i zawodowymi podróżami rozwija swoją drugą pasję — medycynę alternatywną (nutriterapię, naturopatię, aromaterapię, zielarstwo, sofrologię), jest też nauczycielem jogi oraz naucza i propaguje zdrowy styl życia między innymi na swoim kanale YouTube PranaManaChi.


0 komentarzy