Pod koniec roku mamy wyjątkowo dużo okazji do rodzinnych i towarzyskich spotkań. Jesteśmy zapraszani jako goście do czyjegoś domu lub gościmy kogoś u siebie. Generalnie to miło wreszcie mieć czas na pogawędkę, spotkanie z kimś niewidzianym od dawna, no i oczywiście posmakowania wielu dobrych, domowej roboty smacznych dań!! Są też spotkania w pracy, w rożnych organizacjach itd. Spotkania te nieco różnią się od siebie.
Spotkania towarzyskie, w znajomym gronie są bardziej na luzie.. rozmawiamy na rożne tematy, czasem wywiązuje się jakaś dyskusja, ale zwykle nie mamy wewnętrznego napięcia, staramy się zrozumieć „przeciwnika”.
A jak wygląda to w rodzinnym gronie? Czekamy na te wspólne chwile, przygotowując się na radosne spotkanie z najbliższymi. Jest… świątecznie! Czy zawsze??! Zdarza się, że siedząc razem przy zastawionym stole, gawędząc lub gorąco dyskutując, wpadamy w nieco inny nastrój, bo ktoś nas zaczyna irytować swoimi wywodami czy poglądami!
Udowadniamy mu, że nie ma racji!! No i zaczyna się!! Skaczemy sobie do oczu, a co najgorsze czasem „wywlekamy” dawne zatargi. Wszystkim psuje się nastrój i gdy się rozstajemy, źli na innych i na siebie, wynosimy z tego spotkania nieciekawe wspomnienia!
Bez względu na to gdzie jesteśmy dobrze jest patrzeć na świat, w takich konfliktowych sytuacjach z dystansem, z TOLERANCJĄ… tak, jakbyśmy patrzyli na ludzi z odległości.
Spotkania rodzinne są swoistym miernikiem naszej tolerancji. Dla przyjaciół jesteśmy bardziej „ulgowi” w ocenach, krytyce, ale rodzince to można „przywalić”… bo im się już „nazbierało” i niech nie myślą, że tego nie czujemy!! Mamy dość … i „prawdą walimy po oczach”!! Wyrzucamy to z siebie, bo myślimy, że nam ulży… Ale nie zawsze tak bywa, potem jest nam głupio, czujemy niesmak… może i trzeba było kiedyś to wyrównać… ale może nie tak ostro!?!!?
Jeśli poczujesz, że wciągnięto Cię w zażarta dyskusję, z kimkolwiek – zwolnij na chwilę i zadaj sobie wtedy ważne pytanie:
„CHCESZ MIEĆ RACJĘ CZY RELACJĘ?”
„Nie pal za sobą mostów”!! Wszystko co robisz, mówisz, wydawać by się mogło, że mija, przepada.. ale czasem potrafi też powrócić jak przysłowiowy bumerang, w najbardziej nieoczekiwanym momencie! Dlatego niech wracają do Ciebie zawsze tylko dobre wspomnienia! Każdy z nas jest na swój sposób inny, ale nie znaczy że „z gruntu taki czy owaki”. Każdemu z nas „czegoś” brakuje – po to – byśmy się mogli nawzajem uzupełniać, wspierać! Dlatego siebie potrzebujemy!
Życzmy sobie nawzajem, byśmy potrafili zawsze
tworzyć sytuacje po których zostają w nas
NAJWSPANIALSZE WSPOMNIENIA!
Życzę REDAKCJI infoZDROWiA
oraz wszystkim Czytelnikom
Wspaniałych, Radosnych Świąt
i Pomyślnego Nowego Roku
Margo – Małgorzata Malek

0 komentarzy