Czy akceptujesz siebie jako istotę, którą jesteś, czy trudno Ci uwierzyć w to, że jesteś wystarczająco ukształtowaną, dorosłą osobą? Czy może stale masz do siebie pretensje, że „coś” jest z Tobą nie tak … bo.. trudno Ci podejmować decyzje, brak Ci tupetu, często zdecydowanej odpowiedzi na sytuacje w codziennym życiu?
Pomyśl teraz jak Ci się żyje, gdy na co dzień źle się oceniasz? Czy to Ci ułatwia życie? Podejrzewam, że nie, bo to „podcina Ci skrzydła”, a nie mobilizuje do wiary w siebie. Każdy z nas jest inny, masz prawo reagować inaczej, ale zastanów się, czy jakieś wydarzenie z Twojego życia nie spowodowało tych oporów w podejmowaniu decyzji? Dobrze jest sobie to przypomnieć i postarać się uwolnić od tego balastu.
A jak to zrobić? Spróbuj tego „eksperymentu”.
ROZMOWA Z LUSTREM
Każdy z nas codziennie ogląda swoją twarz w lustrze, zwłaszcza rano – kobieta uważniej, robiąc makijaż a mężczyzna przy goleniu – to rutyna. Spróbuj spojrzeć na siebie nieco „głębiej” – ot, patrząc sobie prosto w oczy, spytaj GŁOŚNO – co o sobie myślisz? Odpowiedź ma też być głośna! Na początku jeśli robisz to pierwszy raz, będzie to dziwne, trudne! Zapytaj czy siebie akceptujesz? Jak się oceniasz, jak sobie radzisz w życiu? Czy potrafisz patrząc sobie w oczy powiedzieć:
KOCHAM CIĘ, BĘDĘ CIĘ ZAWSZE WSPIERAĆ!
Oj mogą dziać się rożne rzeczy! Możesz stwierdzić, że to głupie albo Ciebie „zamuruje”, możliwe, że się rozpłaczesz! Ilu ludzi, tyle rożnych reakcji. Jeśli masz naprawdę trudny czas, to może nie potrafisz patrzeć sobie w oczy, a patrzysz bezwiednie na resztę twarzy.. tak też bywa Zapewniam Cię, że to mocne przeżycie (wiem z własnego doświadczenia!), ale jeśli będzie szczere, to bez względu na odpowiedź doznasz ulgi… to naprawdę jest GENIALNY START BY ZROZUMIEĆ I ZAAKCEPTOWAĆ SIEBIE!
Pomyśl tylko i zdaj sobie sprawę z tego, że jesteś jedyną osobą, która jest „z Tobą” od urodzenia do śmierci – rodzice, krewni, przyjaciele są z nami na jakiś czas, a Ty jesteś ze sobą nieustannie! Może warto się zaakceptować i BYĆ ZAWSZE PO SWOJEJ STRONIE?
Nie ma ludzi doskonałych. Każdy do końca życia ma „coś do przerobienia”, bo tak wygląda życie na Ziemi, ale trzeba zdać sobie sprawę z tego, że nasze starania i wszystko co było do zrobienia, wyszło z poziomu naszych możliwości i wiedzy jaką mieliśmy w momencie, gdy podejmowaliśmy decyzje, reagowaliśmy na czyjeś zachowanie lub jakąś sytuację!
Od dziecka staramy się być lepsi, szukamy ideału do naśladowania, guru, który nauczy nas jak żyć (słowo guru oznacza kogoś, kto zmienia ciemność w światło)! Każdy człowiek jest inny, ma inną sytuację i jest na jakimś etapie uczenia się życia – ale najważniejsze jest żyć W ZGODZIE ZE SOBĄ! Oczywiście są ludzie, którzy mają wspaniałą wiedzę, inne spojrzenie na życie. Wiedza jednej osoby może Ci pomóc dzisiaj, za kilka lat ktoś inny podpowie Ci coś innego, głębszego… to tak jak w szkole, masz rożnych nauczycieli od rożnych przedmiotów.
Trzeba jednak uwierzyć w siebie i korzystając z wiedzy innych zdecydować co jest „moje”, nie wrzucać bezkrytycznie do swojego umysłu wszystkiego co jest np. modne! Dobrze jest słuchać innych ale trzeba też poczuć, czy to jest dla mnie dobre? Jeśli coś nam mówi, że nie, to czy nie jest to opór z naszej strony przed zmianą, którą dobrze byłoby zrobić?
SŁUCHAJ – ALE WYBIERAJ
I BĄDŹ SWOIM WŁASNYM GURU
Każdy człowiek na swój sposób jest wspaniały.
TY TEŻ!
Margo – Małgorzata Malek

0 komentarzy