Niesamowita transformacja Ireny: od życia na wózku i w ciągłym bólu do biegania po schodach

30 gru, 2025 | Choroby, Porady | 0 komentarzy

Mam na imię Irena. Rok 2007 – diagnoza choroba – gonartroza IV stopnia. Lekarze ortopedzi orzekają natychmiastową wymianę obu stawów kolanowych. Poruszam się o kulach, jestem po operacji kręgosłupa, praktycznie nie chodzę. Coś mnie tknęło, zaczęłam badać powikłania po operacji i jaki jest skład endoprotezy (był w niej nikiel, chrom i kobalt). Nikt mi nie powiedział, żeby wykonać testy alergiczne. Sama je wykonuję. Okazuje się, że jestem uczulona na dwa z trzech składników endoprotezy. Przychodzę do mojego profesora i mówię, że nie poddam się tej operacji, a on tylko rozkłada ręce: to ja nic pani nie pomogę, proszę iść do innego lekarza, może on pomoże?

Trafiam do innego profesora, który mówi: pani Ireno kolana są do wymiany, ale poczekajmy z tymi endoprotezami, znam kilka nowatorskich technik medycznych, wprowadźmy je i zobaczymy jakie będą rezultaty? Przechodzę 11 operacji ortopedycznych (zabiegi atroskopowe, przeszczepy błon biologicznych, czyszczenie kolan, komórki macierzyste itd), do tego 15 pełnych narkoz, anestetyki robią swoje, tracę włosy. Jestem coraz słabsza. Jest dobrze dwa, trzy miesiące a potem kolejna operacja. Odcinek szyjny kręgosłupa siada, nie umiem utrzymać kul, używam wózka. Mało się ruszam, tyję i ze sprawnej dziewczyny, która ważyła 60 kg, robi się potwór.

W klinice zostaję wpisana na pilną listę wymiany kolan (endoprotezy ze specjalnego stopu, dla alergików). Czekam. Pewnego dnia moja koleżanka, która rok temu zachorowała na nowotwór, u której po leczeniu pozostał skutek uboczny, w postaci guzów na rękach oraz reumatoidalnego zapalenia stawów. Małgosia przeszukała internet, zadzwoniła do mnie i oznajmiła: znalazłam rozwiązanie, może też chcesz spróbować? Ja, sceptyczka, wierząca tylko lekarzom, umysł analityczny, z wykształcenia ekonometryk, informatyk, mówię Gosi: co mi tam mówisz o jakiejś metodzie holistycznej, zacznij sama a ja popatrzę i poobserwuję.

Małgorzata zaczęła półroczną kurację. Była cierpliwa. Po trzech miesiącach mówi mi: słuchaj to działa. Nie byłam przekonana, uwierzyłam gdy przyniosła wyniki badań, pozbyła się guzków, choroba ustąpiła a ona sama coraz piękniej wyglądała. Spotkałam się na czacie wideo z dr Grażyną, która mnie przekonała swoją wiedzą i doświadczeniem. Rozpoczęłam kurację. Po dwóch miesiącach dostałam potwornego bólu kolan, jakby mi ktoś igły wbijał, ale wiedziałam, że taki moment może przyjść, to znaczy, że to działa. Minął tydzień, dwa a ja zaczęłam coraz lepiej się czuć. Bez problemu wchodziłam na trzecie piętro bez kul. Kiedy pojechałam odwiedzić moją mamę, ta nie mogła uwierzyć jak bardzo się zmieniłam. Mama zauważyła, że ładnie wyglądam, mam mniej zmarszczek, zgęstniały mi włosy.

Moja pasją życiową jest cukiernictwo artystyczne. Moi kuzyni prowadzą kawiarenkę i poprosili żebym popiekła im trochę ciast. Kuchnia była w piwnicy, kawiarenka na piętrze. Dwa i pół miesiąca biegałam po piętrach jak nakręcona katarynka, nie odczuwając żadnego dyskomfortu. Często byłam zmęczona, ale „zdrowo” zmęczona. Po 8 miesiącach, nie tyle chodzę, co biegłam po schodach, całkowicie odstawiłam kule. Według lekarzy jestem osobą niezdolną do pracy, z orzeczoną rentą inwalidzką. Legitymację mam w torebce. Mój przypadek jest zaprzeczeniem wiedzy medycznej.

Zaczęłam wierzyć w cuda. Dziękuje Małgosi za cierpliwość, dr Grażynie, że potrafiła mi przekazać swoją wiedzę w taki sposób, że w to uwierzyłam. Wszystkim którzy się wahają proponuję

spróbować! Moja dewiza: masz wydać na lekarza, wydaj dla siebie! To jest teraz mój sposób na życie, bo już sobie nie wyobrażam, że miałabym wrócić do kul lub na wózek. Mam skierowanie z ZUS-u na przedłużenie renty, ale wiem, że jej już nie dostanę. Jestem z tego powodu przeszczęśliwa, jestem aktywna zawodowo i robię to co kocham.

Jeszcze jeden skutek uboczny stosowania tej metody: schudłam już 11 kg dzięki temu, że zaczęłam chodzić, ruszać się i funkcjonować. Zawsze kiedy chudłam, moja skóra była obwisła, teraz jest napięta i zdrowa. Zauważyłam, że kiedy przestaję się ruszać, stawy „zastygają” i zaczynają mnie boleć ale kiedy tylko zaczynam się ruszać, więcej chodzić od razu czuję się lepiej.

Jeśli chcesz sobie pomóc, skontaktuj się z nami.

Zadzwoń po więcej informacji:
US +1 347-282-3353 lub PL + 48 500-254-665

https://us.shaklee.com/en_US/aleksandra/Modere/c/1553

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Subskrybuj newsletter i odbieraj naszą gazetę na e-mail

Kategorie

Archiwum