Jak rozmawiać z nastolatkami o seksie?

22 sty, 2025 | Porady | 0 komentarzy

Dla wielu rodziców rozmowa o seksie szczególnie z dorastającymi, często zbuntowanymi nastolatkami staje się ogromnym wyzwaniem. Ale rodzice muszą też wiedzieć, że ten temat nie może być pominięty, bo prędzej czy później powróci. Rozmowa z dziećmi o seksie może być krępująca zarówno dla jednej jak i drugiej strony (pamiętamy nie tak odległe czasy kiedy to dyskusje o seksie czy antykoncepcji traktowane były jako tabu). Im wcześniej ją zaczniemy tym lepiej. Najlepiej zacząć stopniowo „dawkować” dzieciom informacje. 4 czy 5-latek może nas zapytać: skąd się biorą dzieci? Zazwyczaj maluchowi wystarcza odpowiedź: z brzuszka mamusi. Ale za jakiś czas wiedziony ciekawością znów zapyta: a skąd się biorą dzieci w brzuszku mamusi? Wtedy można powiedzieć: tatuś posadził nasionko w brzuszku mamusi i dziecko urosło… itd. Kilkulatek nie musi jeszcze znać wszystkich “szczegółów”, a te wyjaśnienia na początek mu wystarczą.

Ostatnim momentem na rozpoczęcie rozmowy z dzieckiem jest pojawienie się pierwszych oznak dojrzewania. Zanim jeszcze zacznie się u niego bunt nastolatka, pojawią się wahania nastrojów, a to co powiedzą rówieśnicy będzie ważniejsze od tego co usłyszy od rodziców. Rozmowa taka nie powinna być wymuszona czy specjalnie “zapowiadana”. Najlepiej, aby wynikła przy “okazji”. Nie mniej jednak rodzice, którzy czują niepokój, skrępowanie na myśl o takiej dyskusji powinni się wcześniej przygotować na tę “okazję”. Rozmowę można zacząć od wyjaśnienia nastolatkom zmian jakie zaczną zachodzić w ich ciałach kiedy będą dorastać, a następnie przejść do tematu seksu, “pierwszego razu” czy antykoncepcji. Jeśli rodzice mają dobre relacje ze swoimi dziećmi sami będą wiedzieć kiedy i w jaki sposób najlepiej zacząć rozmowę.

Zapytałam kilka znajomych osób o ich zdanie na ten temat:

Małgosia
Ja rozmawiałam bardzo otwarcie, nie owijając w bawełnę bo sama zostałam mamą mając niespełna 18 lat. Zawsze mówiłam, że seks to nie zabawa, to przyjemność w obie strony, ale tylko z osobą, która Ciebie kocha, a Ty ją. O zabezpieczaniu też mówiłam bez skrępowania.

Mirosława
Ja poszłam do biblioteki i wypożyczyłam dla córki książkę o dorastaniu, o seksie, o zmianach w organizmie.

Marta
Rozmawiałam wiele razy ze swoimi dziećmi. Zwłaszcza o intymności i seksualizmie jak prezencie dla siebie i drugiego człowieka, który nie powinien być powierzchowny, powszedni i z byle kim. O szacunku do siebie samego i odpowiedzialności za druga osobę. Wstrzemięźliwość i umiejętność odmawiania tego „co wszyscy robią” jest sztuką i odwagą każdego człowieka, a zwłaszcza nastolatka. O konsekwencjach psychicznych i fizycznych jak zacznie się za wcześnie i nieodpowiedzialnie. Najlepiej rozmawia nam się w podczas częstych podróży samochodem. Mam 3 dzieci (19, 15, 12).

Dorota
Ja zapytałam córki co wie o seksie, a potem powiedziałam co ja wiem. Szczerze, prosto i trochę z humorem.

Jola
Ja mam dwóch nastolatków 18 i 20 lat. O seksie rozmawialiśmy od kiedy mieli po 12 lat. Najpierw trochę żartobliwie, później na poważnie ale zawsze szczerze i otwarcie. Prezerwatywy kupiłam im sama jak zaczęli High School, bo co ich miałam nauczyć to ich nauczyłam, a nie będą się mnie pytać czy mogą uprawiać seks? Myślę, że tu nie chodzi o to żeby rozmawiać o samym seksie bo oni więcej wiedzą z internetu, ale o konsekwencjach i odpowiedzialności czy szacunku do dziewczyny.

Iwona
Najlepiej zacząć już od małego, że seks jest czymś dobrym, a gdy dziecko ma 12-13 lat to już tak na poważnie zapytać wprost: kiedy będziesz chciała zacząć to robić to powiedz mi i razem coś wymyślimy żeby nie było niespodzianek.

Marta
Ja bardzo prosto bez żadnych owijań w bawełnę bo oni i tak wiedza więcej niż my.

Ewa
Dzisiaj to są inne czasy i fajnie. Ja byłam głupia bo nikt ze mną nie rozmawiał, a wręcz seks był zakazany. Mój wnuk 4 lata temu (dzisiaj ma 17) zapytał rodziców: „Tato i mamo jak myślicie kiedy ja będę mógł uprawiać seks? I to on zaczął ten temat wprowadzając ich w zaskoczenie, ale na szczęście bardzo mądrze kontynuowali tą rozmowę.

Ella
Powoli, po troszku, nie wszystko naraz. Używając normalnych słów typu penis itp. Pamiętam, jak pierwszy raz powiedziałam to słowo, obie zaczęły wyć, śmiać się jak wariatki. Zapytałam czy jak mówię łokieć albo kolano to też jest to takie śmieszne. Zrozumiały.

Agnes
Jak byłam dzieckiem to mama kupiła mi i moim młodszym braciom encyklopedię wychowania seksualnego – 4 tomy. Moi bracia stwierdzili, że to była jedyna książka jaką w życiu przeczytali od deski do deski. Każdy tom jest podzielony na konkretny wiek dzieci. U mnie w rodzinie rozmawiało się o seksie codziennie, przy obiedzie, rodzice, dziadkowie, pradziadkowie… nie było tabu. Myślę, że jak nie ma tabu i rozmawia się codziennie po trochu, to jest bardziej naturalne…. niż siadać do jakiejś specjalnej rozmowy.

Renata
Rozmowa z nastolatkiem o seksie jest zawsze taka sama: uważam, że pora porozmawiać o seksie. Pewnie! A co mogę Ci wytłumaczyć, mamusiu/tatusiu?

Lidia Olszewska

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Subskrybuj newsletter i odbieraj naszą gazetę na e-mail

Kategorie

Archiwum