Czy jesteś na to gotowa? Czas na pełną destrukcje.

Porady, Zdrowie | 1 komentarz

kuchniaKażdy z nas chciałby możliwie jak najlepiej zadbać o swoje zdrowie.

Jedni lubią pichcić, mieszać smaki. Inni znowu kupują gotowe dania.

Jedno jest pewne, pokarm powinien być najbliższy oryginałowi.

Jak to zrobić?

Powinniśmy powrócić do takiego przyrządzania potraw, jakie miało miejsce kilkadziesiąt/kilkaset lat temu.

Zaczynamy robić destrukcje w kuchni i łazience…

Co wyrzucić z kuchni?

Wiem, może zaszokuję cię tą listą, ale tak naprawdę będziesz się zdrowo odżywiała, kiedy wyrzucisz do kosza cały śmietnik kuchenny.

To zaczynajmy.

Z kuchni wyrzucamy kuchenkę mikrofalową. Wiem, jest wygodna i szybka, ale pokarm tak podgrzany ma małą wartość odżywczą. Promienie niszczą enzymy, witaminy i minerały. Co z tego, że przygotujesz bardzo odżywczy posiłek, skoro mikrofale wszystko zniszczą?
Rezygnujemy również z garnków teflonowych i aluminiowych. Teflon – aluminium są wysoce szkodliwe, rakotwórcze. Wrzucają do naszego organizmu całą masę metali ciężkich. Zastępujemy je stalowymi, parowymi, ciśnieniowymi, ceramicznymi lub szklanymi naczyniami/garnkami. Oprócz przyjemności gotowania oszczędzają nam prąd.
Należy zamontować odpowiedni filtr do wody: osmotyczny lub węglowy. Woda w kuchni jest najważniejszym składnikiem, dlatego tak ważne jest, aby była dobrej jakości. Potrawy i herbatki będą naprawdę smaczniejsze. Filtrowana woda do picia z dodatkiem soli himalajskiej lub ascorbinianu sodu (sproszkowana wit. C) jest wspaniałym nawadniającym napojem.
Rezygnujemy również z wszelkich olejów roślinnych. Zostawiamy tylko oleje: lniane, orzechowe, słonecznikowe, oliwę z oliwek tłoczoną na zimno. Oliwę przechowujemy w lodówce lub chłodnym miejscu ze względu na zawarty w niej kwasy omega -3.
Wyrzucamy wszystkie margaryny i masła roślinne. Zawierają zły tłuszcz, który odkłada się w organizmie i niszczy nas od wewnątrz. Polecam nie margarynę tylko masło. Jest najlepsze i najzdrowsze.
Usuwamy cukier i wszelkie jego zamienniki. Pozostawiamy tylko miód niepasteryzowany. Dlaczego? Nowotwory i insulina lubią wszystko co słodkie.
Rezygnujemy również z soli warzonej a zastępujemy ją solą himalajską lub kłodawską. Himalajska bogata jest w aż 84 minerały. Dlatego jest taka wartościowa. Zwykła sól kuchenna jest szkodliwa dla naszego zdrowia. „Obdarto” ją z minerałów i pozostawiono: trochę soli, piasku i chemii.
W następnej kolejności usuwamy wszelkie sosy sojowe, maggi, jarzynki, vegety. Zawierają niebezpieczne związki chemiczne. Zastępujemy je świeżymi lub suszonymi ziołami.

Co dalej?

Bierzemy się za lodówkę.

Lodówka jest spiżarnią w każdej współczesnej kuchni.

Co wyrzucamy z lodówki?

Sosy, majonezy, ketchupy zamieniamy na te własnej roboty. Bardzo łatwo jest zrobić ketchup z pomidorów czy pyszny majonez.
Wędliny, produkty garmażeryjne należy kupować tylko w sprawdzonych masarniach, a najlepiej samemu przygotować z własnej produkcji. Nie nadużywajmy wysokiej temperatury. Cienko pokrojone mięso nie wymaga jej. I jeszcze maksyma: im więcej mięsa tym więcej warzyw.
Białą mąkę, ryż, makarony tzw. jajeczne powinniśmy zastąpić ciemną mąką z pełnego ziarna, najlepiej razową. Do tego kasze, brązowy ryż, razowe pieczywo.
Płatki owsiane tylko naturalne, do których możemy dodać tarte jabłko, rodzynki lub suszone śliwki, cynamon lub miód.
Należy uważać z sokami w kartonach i w butelkach. Większość z nich zawiera całą masę cukru. Sprawdź na opakowaniu. Najlepiej samemu kupować owoce od rolników i robić z nich sok w sokowirówce. Jest to łatwa praca i mamy pewność co do jakości wyrobu. Jeżeli już chcesz kupować soki, to tylko w 100% naturalne i sprawdzaj ilość cukru. Czasami w jednym soczku dla dzieci może być… pół szklanki cukru!
Pojemniki z polichlorków winylu należy zastąpić szklanymi, w których przechowujemy warzywa, owoce i soki szczelnie zamknięte.
Mleko, masło, sery zastępujemy tymi z dobrych ekologicznych źródeł. Pamiętaj o tym, że mleko jest pokarmem a nie napojem. Spożywając jego duże ilości, mamy nadmiar wapnia a niedobór magnesu. Dobra wiadomość to: kakao ma dużo magnesu. Pij go z mlekiem.

Co robimy dalej?

Usuwamy środki czystości

Teraz zajmiemy się środkami czystości używanymi w kuchni i w całym domu.

Tutaj cię zaskoczę: pozbywamy się wszelkich środków czystości kupionych w markecie. Jest to nic innego, jak chemia, która wnika do organizmu i odkłada się w postaci metali ciężkich.

Są bardzo fajne i bezpieczne środki czystości, które sama używam. Jednym z nich jest ocet destylowany. Umyjesz nim pięknie podłogi, okna i lustra. Podłogi będą błyszczeć, gdy na 5 litrów wody dodasz 100 ml. octu plus 2 łyżeczki sody oczyszczonej.

Pozbywamy się również folii aluminiowej, wszelkiego rodzaju plastikowych i foliowych opakowań, które nie powinny stykać się z żywnością. Najlepiej używaj papieru.

Wydawać by się mogło, że na tym koniec… ale przeglądając dalej zgromadzone produkty, natrafiamy w ulotkach na skomplikowany skład chemiczny, który często zastępowany jest skrótami, lub cyfrą E. Tą chemię również usuwamy.

Ostatecznie powinniśmy również pozbyć się przepisów z kolorowych magazynów kobiecych. One nie będą nam do niczego przydatne, ponieważ nie są ani zdrowe ani niejednokrotnie smaczne.

I chyba w tym momencie z kuchnią zrobiliśmy porządek.

Bierzemy się za łazienkę.

Co wyrzucić z łazienki?

W łazience zamieniamy proszki do prania na ulegające biodegradacji. Wyrzucamy wybielacze z chlorem. Na plamy do białych rzeczy polecam wodę utlenioną. Do czyszczenia łazienek używamy 5 litrów wody plus 100 ml. octu i 2 łyżeczki sody oczyszczonej.

Przepatrz również jakich szamponów, lakierów, kremów, dezodorantów, pasty do zębów, zmywaczy, lakierów, pomadek…..itd. używasz. Warto zastąpić je naturalnymi, ekologicznym, ziołowymi produktami bez fluoru.

Jeżeli masz tylko taką możliwość, to skorzystaj z poradników naszych babć.

Wiem, takie rewolucyjne zmiany nie są łatwe i szybkie. Mi również eliminacja i wymiana chemii zajęła jakiś czas. Najgorzej poradzić sobie z nawykami kupowania, z reklamami oferującymi najlepsze, samopiorące substancje.

Naturalne składniki są skuteczne i dodatkowo masz poczucie bezpieczeństwa.

Dr. W. C. Douglas miał zasadę, która brzmi:

„Na wodzie i jajkach mógłbyś przeżyć całe życie. A spróbuj na chlebie i wodzie! W ciągu 6 tygodni osiągniesz stan skrajnego wyczerpania, a po 6 miesiącach umrzesz.’’

Źródło: Jerzy Maslanky

Marta Brzoza

Źródło: https://martabrzoza.pl/porady-zdrowotne/czy-jestes-na-to-gotowa-czas-na-pelna-destrukcje/

1 komentarz

  1. Kamil

    Sprawdź sobie jakie to 84składniki ma sól himalajska i zastanów się czy niektóre z nich sprawiają, że rzeczywiście jest ona taka zdrowa.

    Odpowiedz

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Archiwa

Kategorie