Wśród złocących się pól, przy drogach, na skraju łąk i w sadach – rośnie niepozorny, powszechnie uznawany za chwast skrzyp polny (Equisetum arvense). Właśnie teraz – u progu września – jest ostatni moment, by go zebrać i zachować to, co w nim najcenniejsze. Choć często traktowany jak intruz w ogrodzie, ta roślina skrywa więcej sekretów, niż można się spodziewać. To prawdziwa skarbnica naturalnej krzemionki i nie tylko.
Dlaczego właśnie teraz zbierać skrzyp?
Chociaż skrzyp można zbierać od wiosny do jesieni, to przełom lipca i sierpnia to jego moment największej mocy. Właśnie wtedy osiąga najwyższy poziom krzemionki – związku, którego w naszej codziennej diecie jest zaskakująco mało. Współczesna przetworzona żywność, pozbawiona błonnika i mikroelementów, niemal zupełnie pozbawia nas tego cennego pierwiastka.
Choć rzadko się o niej mówi, krzemionka odgrywa bardzo ważną rolę w zdrowiu człowieka:
- wzmacnia kości i zęby, pomagając utrzymać ich gęstość;
- zwiększa elastyczność skóry oraz naczyń krwionośnych (działa jak „naturalny kolagen”);
- przyspiesza regenerację włosów, skóry i paznokci;
- wspiera gojenie ran i mikrourazów;
- ma działanie antyoksydacyjne i wspomaga detoksykację.
Brak krzemu objawia się m.in. łamliwymi paznokciami, wypadaniem włosów, osłabieniem ścięgien i większą podatnością na urazy.
Skrzyp polny według znawców ziołolecznictwa
Nasi rodzimi eksperci – dr Henryk Różański i dr Andrzej Ożarowski – nie mają wątpliwości: skrzyp to jedno z cenniejszych ziół w polskiej strefie klimatycznej. Przypisują mu działanie:
- silnie moczopędne, pomocne przy zatrzymywaniu wody w organizmie;
- przeciwzapalne, łagodzące bóle stawów i obrzęki;
- krwiotwórcze i przeciwkrwotoczne – wspomagające przy obfitych miesiączkach lub krwotokach z nosa;
- odtruwające, wspierające wątrobę i nerki w usuwaniu toksyn;
- gojące rany, także oparzenia i owrzodzenia.
Zastosowanie skrzypu znajduje sens przy schorzeniach układu moczowego, kamicy żółciowej i nerkowej, miażdżycy, chorobach skórnych, trądziku, a nawet w reumatyzmie.
Domowe receptury ze skrzypem – do picia i do pielęgnacji
Odwar ze skrzypu polnego (na stawy, nerki i skórę):
- 2 łyżki suszonego skrzypu zalać 2 szklankami wody;
- doprowadzić do wrzenia i gotować na małym ogniu przez 10 minut;
- przecedzić do termosu;
- pić po 0,5 szklanki 3–4 razy dziennie między posiłkami.
Uwaga: skrzyp zawiera enzym tiaminazę, który rozkłada witaminę B1 (tiaminę). Dlatego przy dłuższym stosowaniu skrzypu, warto suplementować witaminę B1 – najlepiej z kilkugodzinnym odstępem od naparu.
Tonik do twarzy ze skrzypu (na trądzik, pory, zmęczoną skórę)
- 1 łyżka skrzypu
- 1 łyżka rumianku
- 1 szklanka wrzątku
Zioła zalać wrzątkiem i parzyć pod przykryciem 15 minut. Przecedzić, przelać do buteleczki z atomizerem i trzymać w lodówce do 5 dni. Używać rano i wieczorem jak mgiełkę lub przecierać twarz wacikiem.
Płukanka do włosów ze skrzypu i pokrzywy (na wzmocnienie i blask)
- 2 łyżki skrzypu
- 2 łyżki pokrzywy
- 1 litr wody
Gotować 10 minut, ostudzić, przecedzić i spłukać włosy po umyciu. Regularne stosowanie wzmacnia cebulki, zmniejsza wypadanie i przywraca naturalny blask.
Maseczka ze skrzypu na paznokcie
- 1 łyżka zmielonego suchego skrzypu
- kilka kropel oleju rycynowego lub lnianego
- opcjonalnie 1 kapsułka witaminy E
Wymieszać wszystko na pastę i wcierać w paznokcie i skórki, zostawiając na 20 minut. Zmyć ciepłą wodą.
Ciekawostki
- Roślina prehistoryczna – Skrzypy istniały już 300 milionów lat temu. Niektóre formy osiągały wysokość… 30 metrów!
- Naturalna gąbka ścierająca – skrzyp zawiera dużo krzemionki i dawniej był wykorzystywany do polerowania metali i drewna.
- Japoński rytuał piękna – w Japonii skrzyp wchodzi w skład tradycyjnych ziołowych kąpieli onsen, poprawiających kondycję skóry.
- Ziele minerów – w XIX wieku górnicy i kowale żuli skrzyp jako środek na wzmocnienie kości i zębów.
Nie wszystko złoto co się błyszczy, ale skrzyp… tak!
Niepozorny skrzyp, traktowany przez wielu jak zielsko do wyrywania, okazuje się potężnym sprzymierzeńcem zdrowia i urody. Warto wybrać się na łąkę lub do ekologicznego sklepu zielarskiego i zrobić zapasy na jesień i zimę. W czasach, gdy syntetyczne suplementy biją rekordy sprzedaży, natura wciąż oferuje coś lepszego – bez plastiku, konserwantów i reklam.
Redakcja

0 komentarzy