Przywry czy kamienie żółciowe? Zagadka rozwiązana.

Źródło: www.humel.pl

Co powinno się usunąć najpierw, przywry czy kamienie żółciowe?

Co pierwsze, kura czy jajko? – czyli co pierwsze „zamieszkało” w wątrobie? Po przeczytaniu książki dr Clark, byłem nakierowany na pozbywanie się najpierw pasożytów wątrobowych np. takich jak przywra. Na szczęście nie poprzestałem na jej teoriach. Wyszło na to, że Clark błądziła i to bardzo. Dlaczegóż tak?

Otóż próbując przepędzać lub zabijając przywry w wątrobie narażasz się na poważne kłopoty, a w niektórych przypadkach nawet śmierć. Jeśli zakorkowany narząd nie będzie w stanie „wypluć” żywych pasażerów na gapę lub trupów wraz z żółcią do jelit, a następnie wydalić ich z kałem (najczęściej dostaje się biegunki), znajdziesz się w niebezpieczeństwie.

Miał ponad 30 przywr w wątrobie.

Na szczególną uwagę zasługuje niesamowite doświadczenie mojego bliskiego znajomego, którego przekonałem do oczyszczenia wątroby. Wyobraź sobie że po pierwszym oczyszczaniu wątroby z kamieni, wydalił przez 2 dni kilkanaście przywr. Potem wspomagał się nalewką z czarnego orzecha i wydalił kolejne kilkanaście przywr. Oczywiście zdjęcie obok jest poglądowe.

Dlaczego o tym piszę? Wyobraź sobie, że osoba nosząca w wątrobie ponad 30 przywr traktuje się ustrojstwami do zabijania robaków: Zapperami, Generatorami, Biorezonansem i tym podobnymi prądami jakiejś tam częstotliwości. Kanały żółciowe są zakorkowane. Jeśli by zabić wszystkie te nieapetyczne żyjątka prądem, to co obciążona już wątroba ma zrobić z 30 trupami, których nie może „wypluć”.

Powiem wprost. Mój kolega mógłby tego nie przeżyć. Ich rozkład wewnątrz wątroby i odprowadzenie powstałych toksyn mogłoby być niemożliwe. Ten przykład tylko potwierdził moje przypuszczenia. Najpierw należy usuwać blokady mechaniczne wątroby, a potem nieproszeni goście ewakuują się sami, bez potrzeby prądowania nosiciela.

A teraz uważaj. Rozmawiałem z kobietą, która podczas pierwszego oczyszczania wątroby wydaliła około 60 przywr. Kolejny dowód obalający potrzebę zabijania robaków przed oczyszczaniem wątroby. Nie daj się wpuścić w maliny ludziom od prądów i trutek na robaki.

Kanały żółciowe – kanałami ściekowymi.

Pamiętaj, że większość toksyn jest wydalanych przez wątrobę do jelit wraz z żółcią. Zatkane kanały żółciowe uniemożliwiają ten proces i wymusza oddelegowanie śmieci do nerek, skóry, płuc (śmierdzący oddech), torbieli, nowotworów i innych worków z depozytem odpadów jakie nie mogą opuścić twojego ciała. To również są miliardy martwych komórek, naturalnie obumierających każdego dnia i zastępowanych nowymi. Tak, każdego dnia około 30 miliardów starych komórek zastępujemy nowymi. Wątroba je utylizuje. Zatkana wątroba to przypadłość wszystkich rakowców – na bank. Niekoniecznie u ludzi ze schorzeniami układu nerwowego, ale o tym w innym artykule.

Zauważ, że po oczyszczeniu wątroby, ona sama zaczęła usuwać nieproszonych gości, a jej właściciel czuje się z tygodnia na tydzień coraz lepiej. Odpowiednia ilość żółci w jelitach warunkuje właściwe pH dla prawidłowej flory. Takie warunki nie pozwolą na rozwój niszczycielskich organizmów i robaków.

NIE dla Zapperów, Generatorów itp. cudów techniki.

Jestem bardzo przeciwny zapperom itp. urządzeniom, bo mam ku temu wiele powodów. W kolejnych artykułach wymienię naukowe i logiczne powody, dlaczego poddawanie się kuracjom wybijającym „złe” bakterie i pasożyty w niemal 100% jest nagannym kierunkiem działania i prowadzi do obniżenia odporności. Żadna skrzyneczka nie zrobi za Ciebie dobrej roboty. Tak między nami… kilka lat temu sam nabyłem zapper, ale teraz kajam się w popiele. Niech to zostanie między nami. 😉

Wbij sobie do głowy, że w czystym domu robaki na długo się nie rozgoszczą. Oczyść ciało, a nie będzie potrzeby używania niszczycielskich prądów i przeciążających kuracji przeciwpasożytniczych. Zanim pasożyty zamieszkały w chorej wątrobie, już wcześniej była zatkana, przeciążona i zestresowana.

Nie sposób pominąć aspekt bałaganu emocjonalnego, nierozwiązanych konfliktów, balastu wydarzeń z przeszłości, przebaczenia winowajcom, odpuszczenia nierealnych celów, ambicji, niezadowoleniem z życia, braku poczucia własnej wartości, poczucia bycia ofiarą wszechświata.

Ciekawy artykuł lekarza podzielającego to samo zdanie.

Jeśli uważasz ten artykuł za wartościowy, mogący pomóc twoim znajomym – udostępnij go im. 🙂

Źródło: www.humel.pl