To jeden z tych tematów, o których rzadko rozmawia się przy stole, choć dotyczy ogromnej liczby osób. Zaparcia potrafią zepsuć humor, odebrać energię i sprawić, że nawet zwykły dzień zaczyna się od dyskomfortu. Dla wielu ludzi to problem wstydliwy, więc zamiast szukać przyczyn i rozwiązań, próbują go ignorować. Tymczasem jelita bardzo szybko przypominają o sobie, gdy coś w naszym stylu życia przestaje im odpowiadać.
Lekarze i dietetycy powtarzają od lat, że regularne wypróżnienia są jednym z najważniejszych sygnałów zdrowego układu trawiennego. Jeśli rytm jelit zaczyna się rozregulowywać, jest to często znak, że dieta jest zbyt uboga w błonnik, organizm otrzymuje za mało płynów albo w codziennym życiu brakuje ruchu. Czasem przyczyną są także stres, zmiana trybu życia czy podróże.
Na szczęście istnieje wiele naturalnych sposobów, które mogą pomóc jelitom odzyskać ich naturalny rytm. Jednym z najstarszych domowych sposobów na zaparcia są suszone śliwki. Już nasze babcie wiedziały, że kilka owoców zjedzonych wieczorem albo rano potrafi zdziałać więcej niż niejeden środek z apteki. Śliwki zawierają sporą ilość sorbitolu – naturalnego cukru, który przyciąga wodę do światła jelita. Dzięki temu masa kałowa staje się bardziej miękka i łatwiej przesuwa się przez przewód pokarmowy. Dobrym sposobem jest także namoczenie kilku śliwek na noc w szklance wody. Rano można zjeść owoce, a powstały napar wypić. Taki prosty rytuał często wystarcza, aby jelita zaczęły pracować bardziej regularnie.
Wiele osób zauważa poprawę również wtedy, gdy do diety wprowadzają fermentowane produkty. Kiszone warzywa, takie jak ogórki, kapusta czy buraki, zawierają bakterie kwasu mlekowego, które wspierają mikrobiotę jelitową. Podobnie działają fermentowane napoje mleczne – kefir, maślanka czy naturalny jogurt. To właśnie mikroorganizmy zamieszkujące jelita odpowiadają w dużej mierze za prawidłową perystaltykę, czyli ruchy jelit przesuwające treść pokarmową dalej.
Gdy flora bakteryjna jest zubożona – na przykład po antybiotykoterapii albo po długim okresie stresu – jelita mogą zacząć pracować wolniej. W takich sytuacjach pomocne bywają probiotyki, czyli preparaty zawierające wyselekcjonowane szczepy bakterii. Odpowiednio dobrane probiotyki mogą poprawiać częstotliwość wypróżnień i łagodzić przewlekłe zaparcia.
Nie mniej ważne są prebiotyki – czyli składniki pokarmowe, które stanowią pożywkę dla dobrych bakterii jelitowych. Jednym z najlepiej poznanych jest inulina. Naturalnie występuje ona między innymi w cykorii, topinamburze, cebuli czy porach. W sprzedaży dostępna jest także w postaci proszku, który można dodawać do kawy, koktajli, owsianki czy jogurtu. Regularne spożywanie inuliny sprzyja rozwojowi korzystnej mikrobioty jelitowej, a ta z kolei pomaga przywrócić naturalny rytm pracy jelit.
Bardzo ważnym elementem walki z zaparciami jest także odpowiednie nawodnienie. Jelita potrzebują wody, aby treść pokarmowa mogła się swobodnie przemieszczać. Jeśli organizm otrzymuje jej zbyt mało, stolec staje się twardy i suchy. W takiej sytuacji nawet dieta bogata w błonnik nie przyniesie oczekiwanych efektów. Dlatego warto sięgać nie tylko po wodę, lecz także po zupy, koktajle warzywne, herbaty czy naturalne soki. Dobrze działa również ciepła woda wypita rano na czczo. U wielu osób pobudza ona odruch żołądkowo-jelitowy i pomaga rozpocząć dzień od naturalnego wypróżnienia.
Dużą rolę odgrywa także błonnik pokarmowy, który działa jak naturalna „szczotka” dla jelit. Znajdziemy go przede wszystkim w warzywach, owocach, pełnoziarnistych produktach zbożowych, otrębach, nasionach i roślinach strączkowych. Szczególnie pomocne bywają nasiona lnu oraz babka płesznik. Po namoczeniu tworzą one delikatny śluz, który ułatwia przesuwanie treści jelitowej.
Warto też pamiętać o prostych, codziennych nawykach. Jelita lubią ruch. Spacer po posiłku, jazda na rowerze czy nawet kilkanaście minut lekkiej gimnastyki mogą pobudzić perystaltykę. Osoby prowadzące siedzący tryb życia znacznie częściej zmagają się z zaparciami niż te, które pozostają aktywne. Nie bez znaczenia jest również poranna rutyna. Wiele osób ignoruje naturalny odruch wypróżnienia, bo spieszy się do pracy lub szkoły. Tymczasem regularne „odkładanie” wizyty w toalecie sprawia, że jelita stopniowo tracą swój naturalny rytm. Warto więc dać organizmowi kilka spokojnych minut rano.
Pomocne mogą być także napary ziołowe. W tradycyjnym zielarstwie od dawna stosuje się między innymi korę kruszyny, która pobudza pracę jelit. Delikatniej działają napary z korzenia prawoślazu, siemienia lnianego czy owoców jarzębiny. Zioła te wspierają naturalne procesy trawienne i pomagają zmiękczyć treść pokarmową.
Coraz częściej mówi się również o roli stresu w zaburzeniach pracy jelit. Układ pokarmowy jest bardzo wrażliwy na napięcie emocjonalne. Przewlekły stres potrafi spowolnić perystaltykę, dlatego techniki relaksacyjne, spokojne jedzenie posiłków i chwile odpoczynku mogą mieć większe znaczenie, niż się na pierwszy rzut oka wydaje.
Czasami wystarczy kilka drobnych zmian: więcej warzyw na talerzu, poranna szklanka ciepłej wody, garść śliwek, spacer po obiedzie. Jelita lubią regularność i prostotę. Kiedy dostaną to, czego potrzebują, potrafią bardzo szybko wrócić do swojego naturalnego rytmu – a wtedy poprawia się nie tylko trawienie, ale też ogólne samopoczucie i energia do życia.
Redakcja

0 komentarzy