Gdy mówimy o pasożytach, wielu osobom przychodzi do głowy coś egzotycznego, rzadko spotykanego, dotyczącego odległych krajów. Tymczasem statystyki epidemiologiczne są mniej uspokajające: co trzeci człowiek na świecie jest nosicielem jakiejś formy pasożyta, często nawet nie zdając sobie z tego sprawy. Obecność tych organizmów nie zawsze wywołuje chorobę – podobnie jak nie każda bakteria chorobotwórcza prowadzi do infekcji. Jednak wystarczy spadek odporności lub wzrost liczebności pasożytów, by organizm zaczął ponosić realne koszty tego „cichego współlokatora”. Zanim jednak ocenimy, jak się przed nimi bronić, warto odpowiedzieć na podstawowe pytanie: Dlaczego w ogóle dochodzi do zakażeń? Skąd pasożyty biorą się w naszym organizmie?
Pasożyty przenoszą się głównie tam, gdzie zawodzi higiena – ale to dopiero początek
Najważniejszym czynnikiem transmisji pasożytów jest wciąż kontakt z ich jajami lub formami przetrwalnikowymi, a te najczęściej trafiają do człowieka wraz z brudnymi rękami, skażoną wodą lub niedostatecznie przygotowanym jedzeniem. To banalne, wręcz przyziemne codzienne sytuacje są największym problemem:
- brak mycia rąk po toalecie,
- brak mycia rąk przed jedzeniem lub przygotowywaniem posiłków,
- kontakt ze zwierzętami (własnymi lub obcymi),
- praca w ogrodzie bez rękawiczek,
- zabawa w piaskownicy,
- dotykanie twarzy i ust brudnymi rękami,
- kontakt z surowym mięsem oraz rybami.
Dlaczego to tak groźne?
Bo większość pasożytów wykorzystuje jaja, cysty lub larwy zdolne przetrwać wiele godzin, a nawet miesięcy w środowisku, czekając na żywiciela. Dotknięcie klamki po osobie zakażonej, kontakt z glebą czy zwierzęciem domowym, który przed chwilą lizał sobie sierść, wystarczy, aby przenieść te formy na dłonie. A od dłoni do ust droga jest już bardzo krótka.
Nawyki żywieniowe – kolejne źródło zakażeń
Wbrew pozorom zakażenia pasożytami często zaczynają się… przy stole. Zwłaszcza gdy:
• Spożywamy surowe lub niedogotowane mięso
– np. tatar, sushi, niedosmażone mięso wołowe, jagnięce, wieprzowe czy dziczyznę.
W takich produktach mogą znajdować się larwy tasiemców, włosienia lub nicieni.
• Jemy nieumytą żywność
Warzywa i owoce mogą być pokryte:
- jajami glisty ludzkiej,
- larwami nicieni bytujących w glebie,
- cystami pierwotniaków.
• Pijemy wodę z niepewnych miejsc
Woda z rzek, strumieni, jezior czy studni może być skażona:
- Giardia lamblia,
- Cryptosporidium,
- amebami,
- jajami nicieni.
• Zjadamy leśne jagody bez ich mycia
Niosą ryzyko zoonotycznych pasożytów, w tym tasiemca bąblowcowego (Echinococcus).
• Używamy tej samej deski do mięsa i warzyw
Krzyżowe skażenie to jeden z najczęstszych, niedocenianych problemów w kuchniach domowych.
Środowisko i kontakty społeczne – następne kanały zakażeń
Pasożyty rozprzestrzeniają się także:
- w zakażonych zbiornikach wodnych (np. baseny, jeziora, stawy),
- w krajach o niskim standardzie sanitarnym (tzw. „biegunka podróżnych” często ma podłoże pasożytnicze),
- poprzez pożyczone przybory kosmetyczne (np. pęsety, maszynki, gąbki),
- z rzadko pranej pościeli i ręczników, na których mogą utrzymywać się jaja owsików czy glist.
Lista jest naprawdę długa i może być jeszcze dłuższa – co pokazuje, że zakażenie pasożytami wcale nie jest tak egzotyczne, jak się wielu wydaje.
Kolejna ważna przyczyna zakażeń – osłabiony układ odpornościowy
Higiena to jedno, ale kluczowy czynnik decydujący o tym, czy pasożyt „zagości” na dłużej, to sprawność układu immunologicznego. Organizm człowieka potrafi niszczyć wiele larw i jaj pasożytów jeszcze zanim rozpoczną rozwój. Ale gdy mechanizmy odporności są osłabione, pasożyt ma otwartą drogę. Najbardziej narażone są osoby:
- starsze – immunosenescencja, czyli naturalne osłabienie odporności,
- małe dzieci – niedojrzały układ immunologiczny i słabsze nawyki higieniczne,
- niedożywione,
- narażone na przewlekły stres, który obniża odporność komórkową,
- z chorobami przewlekłymi (np. cukrzyca, choroby jelit, autoimmunologiczne),
- z dietą ubogą w składniki niezbędne do prawidłowej pracy układu odpornościowego.
Niedobory takich składników jak:
- cynk,
- selen,
- żelazo,
- witamina A,
- witamina D,
- witamina B6,
- witamina C,
- kwasy omega-3
prowadzą do zaburzeń odporności, przez co organizm staje się bardziej podatny na inwazję pasożytniczą.
Pasożyty nie są problemem „dalekiego świata”. To realne zagrożenie, które towarzyszy nam na co dzień – w kuchni, w łazience, na placu zabaw, w ogrodzie, w pracy i podczas podróży. Zakażenie najczęściej następuje wtedy, gdy: higiena zawodzi, a układ odpornościowy nie działa w pełni sprawnie.
Redakcja

0 komentarzy