GMO: nowa szczepionka w liściu sałaty.

Porady, Zdrowie | 0 komentarzy

nature-940032_1280

W Polsce, w Europie i w wielu stanach USA, rodzice protestują przeciwko szczepieniom dzieci na odrę, grypę czy na inne wyolbrzymione zagrożenia. Świadomość społeczeństwa jest coraz większa w sprawie zagrożeń wynikających z przyjmowania wielu szczepionek.

Od kiedy wykryto rtęć w szczepionkach, należy zastanowić się jaki jest cel ich przyjmowania?

Czy naukowcy nie wiedzą, jakie destrukcyjne zagrożenie niesie odkładanie się rtęci w organizmie?

W dziedzinie szczepień panuje walka pomiędzy tym co słuszne, a tym co wątpliwe. Tym razem wdrożono bardzo zaawansowany program nowych szczepionek w sałacie.
Naukowcy z University of Pennsylvania opracowują nową szczepionkę – liść sałaty.
Otrzymali budżet na opracowanie kolejnej metody rozprzestrzeniania szczepionek. Wybudowali nową szklarnię, w której pracują nad genetycznie zmodyfikowanymi roślinami. Mają do dyspozycji 23-akrowe pole i liczny zespół.
Projekt jest prowadzony przez biologa molekularnego Henry Daniell, który jest jednym z profesorów w University of Pennsylvania na wydziale medycyny dentystycznej.
Głównym celem badań jest opracowanie taniej, łatwej w transporcie szczepionki, która nie musi być przechowywana w lodówce. Utrzymywanie szczepionek w niskich temperaturach jest problemem w biedniejszych państwach.
Dlatego ro­śliny-szczepionki, to nowa era w rozwoju szczepień na świecie.
Ich liście mogą być zbierane, liofilizowane, sproszkowane i umieszczone w kapsułkach z długą datą ważności. Na dodatek są wciąż bardzo skuteczne. Doktor Daniell powiedział, że ludzie w USA mogliby być szczepieni przeciwko wąglikowi i zużyć tylko akra genetycznie zmodyfikowanych roślin tytoniu.

Uwaga dla palaczy! Tytoń już jest modyfikowany genetycznie.

Ameryka walczy z GMO
Wiele firm zainwestowało miliardy dolarów w nową branżę GMO. To już nie jest wymysł czy fikcja, tylko realny stan. Do tej pory skala ilości jedzenia GMO w USA była ściśle ukrywana. Dopiero, kiedy opanowano większość rynku, rozpoczęli kampanię reklamową żywności GMO.
Dlatego mamy sporo danych na ten temat.
Zagrożenie genetycznie modyfikowanej żywności jest niewyobrażalne. Dzisiaj wiemy, że 70-80% żywności w USA to wytwór genetyczny. Korporacje tak mocno wpłynęły na branżę żywności i polityków, że niekonieczne jest oznakowanie żywności GMO. Nieoficjalnie mówi się, że nie ma powodu wywoływać paniki. Mimo przeznaczenia miliardów dolarów na nową branżę, społeczeństwo zna zagrożenia GMO.
W sondażu Pew Research Center 57 proc. respondentów uznało, że spożywanie żywności GMO jest niebezpieczne. Kampanie „Right to know” uzmysławiają ludziom, jak mocno niebezpieczne dla zdrowia są genetycznie modyfikowane produkty spożywcze. Zachorowalność na choroby nowotworowe wzrośnie do niewyobrażalnych rozmiarów. Ludzie będą młodo umierać. Najbardziej zagrożone jest obecne pokolenie, które od dziecka szpikuje się truciznami.

Już są pozytywne efekty kampanii.
Stan Vermont postanowił od 2016 roku wprowadzić obowiązek znakowania żywności GMO, a kilka innych regionów może pójść jego śladem.
To już jest sukces.

Czy powinniśmy bać się roślin-szczepionek?
Tak, rośliny-szczepionki to zagrożenie dla zdrowia człowieka. Nie jestem zwolenniczką całkowitego wyeliminowania szczepień, ale nie ma sensu szczepić się na choroby, które nie zagrażają życiu człowieka. Skoro grypę możemy wyleczyć witaminą C, to jaki jest sens szczepienia?
Nie dość, że sałata wchłania niewyobrażalne ilości metali ciężkich, to jeszcze ma zawierać niezidentyfikowaną szczepionkę. Od sałaty do innych warzyw i owoców droga jest nie daleka. A od owoców do innych produktów spożywczych jest jeszcze bliżej…
Nie mam zamiaru wchodzić w politykę, ale produkcje GMO można przenieść do każdego kraju. Na przykład do Polski. W Europie jest nakaz metkowania produktów GMO. Tyko kto czyta opisy produktów?
Już dzisiaj na rynku polskim jest wiele olejów czy produktów z soi i kukurydzy. Pochodzą z modyfikacji GMO, a nie ma kampanii przeciwko ich szkodliwości.
Firmy prowadzą nas w złym kierunku. Nie mają skrupułów, aby zarobić na nowej branży.
Czy go obierzemy, to zależy od naszej świadomości i determinacji w działaniu.

źródło: www.phillymag.com
Kasia Brzoza – studentka biologii na Albertus Magnus Collage w USA.

Źródło:
https://martabrzoza.pl/gmo/gmo-nowa-szczepionka-w-lisciu-salaty/

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Archiwa

Kategorie