Czy na surowo jest zdrowo?

9 lis, 2025 | Inne | 0 komentarzy

Czasem ludzie wstydzą się powiedzieć, że mieli słabość i zjedli trochę gotowanego, że zjedli mięso, że byli ludzcy i mieli słabości. Osobiście wolę jak człek powie mi, że jest wega, że jest witarianem na surowo, ale nie wstydzi się powiedzieć, że miał normalną ludzką słabość i zjadł sobie gotowane czy kawałek mięsa na święta. Wtedy podaję takiemu człowiekowi rękę i mówię: „masz jaja chopie”. To normalne, że zaczynamy się wstydzić, bo mamy słabości, ale nikt nie jest doskonały i czasem zbłądzi. Ja również. Tymczasem to świat zbłądził, oszalał, pojawiają się prorocy, którzy oddali duszę diabłu i mówią nam jak mamy żyć, co mamy jeść. Dla mnie to proste, mamy tak żyć, żeby sobie krzywdy nie robić. Wstydzenie się, tłumaczenie innym z tego, że zjedliśmy gotowane czy jedną, dobrą kluskę jest nienormalne. Czy jak wypijemy szklankę zsiadłego mleka, zjemy jajko albo odrobinę miodu to ktoś ucierpi, świat się zawali, obrazimy jakiegoś nowego boga, wykluczą nas z życia społecznego?

Podzielę się z Wami postem od jednej kochanej duszy, która była na sokach 4 lata i jest zakochana w surowym. Każdy ma rozum i wolną wolę i niech sam wyciągnie wnioski.

Barbara
Swoją drogę w kierunku odzyskania zdrowia (borelioza) rozpoczęłam 8 lat temu, całkowicie porzucając mięso i wszystko co pochodziło od zwierząt. Okres mojego weganizmu trwał dokładnie półtora roku, następne lata wegetarianka i ostatnie 4 lata witarianka – soki, szejki, warzywa, owoce, nasiona, orzechy , napary z ziół … był to cudowny okres, czułam się wspaniale, pełna energii. Jednakże w pewnym momencie zauważyłam u siebie dziwne wgłębienia pod oczami jakby mnie coś ssało od środka … później był wielki post 9 dni tylko na soku z selera i krótko po nim 6 – dniowy pobyt w szpitalu. Fakt ten nie zraził mnie do soków, szejków, warzyw, owoców, nasion i odżywiania na surowo – kontynuuje je nadal z wprowadzeniem od czasu do czasu gotowanych potraw jarskich. Widać mój organizm ich się domaga, bo zniknęły dołki pod oczami. Nie jest dla mnie istotne co powiedzą na to odżywiający się tylko na surowo – ja ten etap „tylko na surowo” mam już za sobą, dokładnie 4 lata i wiem co dla mnie najlepsze.”

Sam mam doświadczenia „na surowo”. To były lata siedemdziesiąte, już wtedy była moda na surowe, ale w komunie nie było nic innego prócz cebuli i selera, (których pochłonąłem w tym czasie chyba ze dwie tony), a ja jedząc to przez dłuższy czas zachorowałem ciężko na trzustkę i pojawiły mi się wrzody. Sam na sobie doświadczyłem jak zadziałała dieta na surowo. Nie każdy może być na takiej diecie. Około 30 % ludzi będzie chorować ponieważ enzymy wypalą im błonę śluzową, pojawią się wrzody, nadżerki, krwawe stolce i biegunki. Oczywiście nie tylko jedzenie powoduje powstanie wrzodów. Problemy, nerwy, stres, brak wewnętrznej harmonii swoje też dokładają. Moim zdaniem surowe jest dobre dla zdrowych ludzi, mających nadwagę, którzy chcą pociągnąć taką dietę jakieś pól roku i najlepiej latem. Wtedy jest super, oczyszczasz swoje ciało, usuwasz toksyny, redukujesz nadwagę.

Niektórzy uważają, że gotowane to trucizna. Jestem wega od 50 lat, mówię głośno i wyraźnie, że zjadam jaja od kurek, że wypijam kwaśne mleko od wiejskiej krowy i że zjadam gotowane, które mnie nie zabije. Nic mi się nie stanie jak zjem zupę gotowaną, bez enzymów. Bywają momenty, że jestem na gotowanym nawet przez parę miesięcy, zwariowany tryb mojego życia (niektórzy twierdzą, że jestem cholerykiem) powoduje, że co chwila mam problemy z żołądkiem. W swoim życiu miałem kilkadziesiąt gastroskopii. Robiłem te badania w celu sprawdzenia co się ze mną dzieje, bo na pewno nie będę wróżył z fusów, z kawy czy mam wrzody czy nadżerki. Świat idzie do przodu i trzeba wykorzystywać technikę, żeby poznać wroga i móc skutecznie z nim walczyć.

Grzegorz Śleziak
Pochodzi z Milówki koło Żywca. Podróżnik, ekologiczny rolnik, hodowca hiszpańskich byków, organizator wyjazdów na głodówki, producent najlepszych na świecie octów. Właściciel jedynego w Polsce prywatnego ogrodu botanicznego. Pasjonuje go życie Amiszów.

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Subskrybuj newsletter i odbieraj naszą gazetę na e-mail

Kategorie

Archiwum