Od lat większość uwagi poświęca się witaminom, minerałom, cholesterolowi czy poziomowi cukru we krwi. Tymczasem prawdziwe centrum dowodzenia zdrowiem znajduje się znacznie głębiej – we wnętrzu każdej komórki. To właśnie tam pracują mitochondria, mikroskopijne struktury, bez których człowiek nie byłby w stanie wykonać nawet jednego oddechu, poruszyć mięśniem, pomyśleć ani uruchomić układu odpornościowego. Można powiedzieć, że są elektrowniami organizmu, ale takie porównanie jest już dziś zbyt skromne. Mitochondria nie tylko produkują energię. Decydują również o tempie starzenia, odporności na stres, sprawności mózgu, jakości pracy serca, a nawet o tym, czy komórka przeżyje, czy zostanie usunięta z organizmu.
Jeszcze kilkanaście lat temu uważano, że ich jedynym zadaniem jest produkcja ATP – związku będącego podstawowym nośnikiem energii. Dzisiaj wiadomo, że uczestniczą w regulacji stanu zapalnego, gospodarce wapniowej, syntezie niektórych hormonów, odpowiedzi immunologicznej oraz kontroli procesów naprawczych. Coraz więcej badaczy uważa wręcz, że zdrowie człowieka zaczyna się od zdrowych mitochondriów.
Nie jest przypadkiem, że narządy o największym zapotrzebowaniu na energię zawierają ich najwięcej. Jedna komórka mięśnia sercowego może posiadać nawet kilka tysięcy mitochondriów. Ogromne ich ilości znajdują się również w mózgu, mięśniach szkieletowych, wątrobie i nerkach. To właśnie dlatego pierwszym sygnałem pogarszającej się kondycji mitochondriów bardzo często nie jest konkretna choroba, lecz przewlekłe zmęczenie, spadek wydolności, problemy z koncentracją, wolniejsza regeneracja po wysiłku czy coraz większa nietolerancja stresu.
Nie da się również mówić o procesie starzenia bez wspomnienia o mitochondriach. To właśnie one są jednocześnie producentem energii i miejscem powstawania znacznej części wolnych rodników. W prawidłowo funkcjonującej komórce organizm potrafi utrzymać między nimi równowagę. Problem pojawia się wtedy, gdy mitochondria zostają uszkodzone. Zaczynają produkować mniej energii, a jednocześnie więcej reaktywnych form tlenu. Powstaje błędne koło – uszkodzone mitochondria wytwarzają jeszcze więcej wolnych rodników, które uszkadzają kolejne mitochondria.
Coraz więcej badań wskazuje, że zaburzenia ich funkcjonowania towarzyszą wielu chorobom cywilizacyjnym. Obserwuje się je u osób z cukrzycą typu 2, otyłością, miażdżycą, niewydolnością serca, chorobą Parkinsona, chorobą Alzheimera, stłuszczeniem wątroby, przewlekłym zespołem zmęczenia, a nawet w części chorób nowotworowych. Nie oznacza to, że uszkodzone mitochondria są jedyną przyczyną tych schorzeń, ale coraz częściej uznaje się je za jeden z ważnych elementów całego procesu chorobowego.
Niestety współczesny styl życia nie sprzyja tym niezwykłym organellom. Nadmiar cukru i wysoko przetworzonej żywności, przewlekły stres, niedobór snu, brak aktywności fizycznej, zanieczyszczenie powietrza, dym papierosowy, nadmierne spożycie alkoholu oraz część pestycydów i metali ciężkich zwiększają stres oksydacyjny i mogą pogarszać wydolność mitochondriów. Negatywnie działa również ciągłe przejadanie się. Organizm praktycznie nie ma wtedy czasu na uruchomienie naturalnych mechanizmów naprawczych.
Jednym z najciekawszych odkryć ostatnich lat jest fakt, że mitochondria potrafią się odnawiać. Proces ten określa się mianem biogenezy mitochondrialnej. Organizm może tworzyć nowe, bardziej sprawne mitochondria oraz usuwać te uszkodzone w procesie zwanym mitofagią. To właśnie dlatego codzienne wybory mają ogromne znaczenie. Mitochondria nie są strukturami skazanymi na nieuchronne starzenie – w dużym stopniu odpowiadają na styl życia.
Najsilniejszym bodźcem pobudzającym ich powstawanie pozostaje regularna aktywność fizyczna. Szczególnie korzystnie działa trening wytrzymałościowy, szybki marsz, jazda na rowerze, pływanie oraz krótkie treningi interwałowe wykonywane z rozsądkiem. Mięśnie otrzymują sygnał, że potrzebują więcej energii, a organizm odpowiada zwiększeniem liczby mitochondriów.
Ogromne znaczenie ma również sen. To właśnie podczas nocnego odpoczynku aktywowane są liczne procesy naprawcze, ograniczany jest stres oksydacyjny i przywracana równowaga metaboliczna. Chroniczne niedosypianie prowadzi natomiast do pogorszenia funkcji mitochondrialnych oraz zwiększenia stanu zapalnego.
Nie bez znaczenia pozostaje sposób odżywiania. Dieta bogata w warzywa, owoce jagodowe, rośliny strączkowe, orzechy, ryby oraz oliwę z oliwek dostarcza polifenoli, karotenoidów i innych związków wspierających ochronę mitochondriów przed stresem oksydacyjnym. Szczególne zainteresowanie naukowców budzą związki obecne w borówkach, granatach, zielonej herbacie, kakao, kurkumie oraz oliwie extra virgin.
Na tej liście od dawna znajduje się również imbir. Przez większość osób kojarzony jest z przeziębieniem lub problemami trawiennymi, jednak jego działanie okazuje się znacznie szersze. Główne substancje czynne – gingerole i shogaole – wykazują silne właściwości przeciwutleniające oraz przeciwzapalne. Badania eksperymentalne sugerują, że mogą chronić mitochondria przed uszkodzeniem, poprawiać ich funkcjonowanie oraz ograniczać stres oksydacyjny. W części badań obserwowano również poprawę gospodarki glukozowej, zmniejszenie stanu zapalnego i korzystny wpływ na metabolizm komórkowy.
Nie należy jednak oczekiwać, że sam imbir stanie się cudownym środkiem odmładzającym. Nie istnieją wiarygodne dowody, że określona dawka ekstraktu, na przykład 100 mg dziennie, przynosi przewidywalne efekty u każdego człowieka po dwóch czy trzech miesiącach. Reakcja organizmu zależy od wieku, stylu życia, sposobu odżywiania, chorób współistniejących oraz jakości zastosowanego preparatu.
Coraz więcej uwagi poświęca się również koenzymowi Q10. Jest on naturalnym składnikiem mitochondriów i uczestniczy w produkcji energii. Jego ilość zmniejsza się wraz z wiekiem, a dodatkowo może być obniżana przez niektóre leki, między innymi statyny. W określonych sytuacjach suplementacja koenzymem Q10 okazuje się korzystna, szczególnie u osób starszych oraz pacjentów z niewydolnością serca.
Istotną rolę odgrywają także magnez, witaminy z grupy B, kwasy omega-3 oraz kwas alfa-liponowy. Wszystkie uczestniczą w przemianach energetycznych zachodzących w mitochondriach. Ich niedobory mogą przekładać się na spadek wydolności komórek i większe zmęczenie.
Coraz większe zainteresowanie wzbudzają również naturalne związki obecne w roślinach adaptogennych. Ashwagandha, różeniec górski czy żeń-szeń nie działają bezpośrednio jak paliwo dla mitochondriów, ale pomagają organizmowi lepiej radzić sobie z przewlekłym stresem, który należy do największych wrogów komórkowych elektrowni.
Nie można pominąć także jednego z najważniejszych procesów związanych z długowiecznością – autofagii. Jest to naturalny mechanizm porządkowania komórek, podczas którego usuwane są uszkodzone białka i niesprawne mitochondria. Proces ten uruchamiany jest między innymi podczas umiarkowanej aktywności fizycznej, odpowiednio długich przerw między posiłkami oraz snu. Nie oznacza to, że każdy powinien stosować od razu restrykcyjne posty. Wystarczy unikać ciągłego podjadania od rana do późnego wieczora, aby organizm miał szansę uruchomić własne mechanizmy regeneracyjne.
Redakcja

0 komentarzy