Co zrobić, żeby pozbyć się bólu w stawach? Historia Irenki

21 lut, 2025 | Zdrowie | 0 komentarzy

Irenka była młoda, wesoła, pełna życia. Razem z mężem lubili podróżować, chodzić po górach i tańczyć.
Niestety z wiekiem zaczęła mieć coraz poważniejsze problemy ze stawami i kręgosłupem. W 2007 roku była już po operacji kręgosłupa i miała silne bóle kolan. Mogła poruszać się tylko o kulach i została skierowana przez lekarzy do wymiany obu stawów kolanowych.
Problem jednak był w tym, że endoproteza zawierała trzy metale: nikiel, chrom oraz kobalt i okazało się, że Irenka jest uczulona na dwa z nich, więc operacja nie mogła się udać.

Profesor, który ją leczył nie był w stanie nic innego jej doradzić. Kolejni lekarze proponowali inne metody: komórki macierzyste, przeszczepy błon biologicznych membrany czy specjalistyczne czyszczenie kolan. W sumie Irenka przeszła 11 operacji ortopedycznych, które pomagały na parę miesięcy, a potem problem wracał. 15 pełnych narkoz wpłynęło bardzo niekorzystnie na jej organizm. Zaczęła tracić włosy i siły. Nie mogła już nawet utrzymać kul. Musiała zacząć poruszać się na wózku inwalidzkim. Lekarze stwierdzili, że jest niezdolna do pracy. Była na rencie inwalidzkiej. Ze względu na brak ruchu zaczęła tyć co jeszcze pogarszało jej sytuację. Nie było mowy o wycieczkach czy normalnym życiu. To prowadziło do depresji.

Pewnego dnia jej koleżanka Małgosia zadzwoniła do niej i opowiedziała swoją historię. Małgosia parę lat temu zaczęła mieć problemy ze stawami w rękach. To był skutek uboczny po lekarstwach, który nie pozwalał jej wykonywać zawodu plastyka. Zaczęła szukać rozwiązania i przez przypadek odkryła nasz system odbudowy stawów i tkanki łącznej, a po przestudiowaniu postanowiła spróbować. Po trzech miesiącach zauważyła poprawę w rękach. Zaczęła też dużo lepiej wyglądać i lepiej się czuć.

Na początku Irenka podeszła sceptycznie do tych informacji, gdyż wierzyła jedynie w konwencjonalna medycynę i nie bardzo rozumiała rolę suplementacji i medycyny naturalnej. Ale widząc jak to pomogło Małgosi postanowiła spróbować. W końcu nie miała nic do stracenia, a wiele do zyskania. Bardzo dużo kosztowały ją terapie, które z czasem niewiele jej już pomagały. Po dwóch miesiącach stosowania naszego systemu nagle wszystkie stawy, ale szczególnie kolana zaczęły ją bardzo boleć. To był znak, że zaczął on działać. Gdy ból ustąpił poprawa postępowała już bardzo szybko.

Irenka zaczęła chodzić, weszła na 3-cie piętro bez kul. Włosy zaczęły jej gęstnieć i otrzymywała wiele komplementów, że wygląda dużo młodziej. Wróciła do pracy. Chodziła po schodach bez problemów. Ponieważ zaczęła się więcej ruszać schudła 11 kilogramów. Była też zaskoczona, iż pomimo tego, że dużo schudła jej skóra była gładka i napięta. Na początku Irenka bała się, że ten rezultat jest tymczasowy i wkrótce wróci do poprzedniego stanu, podobnie jak było poprzednio. Tak się jednak nie stało, gdyż im dłużej stosowała nasz system tym lepsze były rezultaty. Organizm cały czas się odbudowywał.

Starzenie się to jedyna rzecz, która przychodzi do każdego. Jeśli nic nie zrobisz, całkiem możliwe, że Twoje stawy przestaną działać prawidłowo. Twój lekarz da Ci dwie możliwości. Żyj z chronicznym bólem lub idź na operację. Ja chciałabym zaoferować Ci trzeci wybór. Ale musisz zdecydować, że tego chcesz. Zadzwoń i pozwól, że Ci pomogę.

Dr Grażyna Pajunen, PhD
Board Certified Functional Nutritionist
tel. +1 561-350-0096

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Subskrybuj newsletter i odbieraj naszą gazetę na e-mail

Kategorie

Archiwum