Chcesz być mądry? Poznaj co pijesz.

Napiszę to szybko i w oparciu na faktach, bo inaczej nie da się tego przedstawić.

Temat FLUOR – jest to toksyczna substancja dodawana do produktów codziennego użytku. Głównie do  wody z kranu i pasty do zębów . Nadmierna jego dawka w naszym organizmie powoduje

– zwiększanie wchłaniania metali (ołowiu, aluminium itp)

– choroby tarczycy, niepłodność

– genetyczne zniszczenie komórek

– zaburzenia odbudowy kolagenu

– artretyzm

– choroby alzheimera

– rak kości, białaczka, rak piersi, prostaty i więcej

– osłabienie kości

– niszczenie odporności organizmu na infekcje

– nadpobudliwość, brak koncentracji, depresję, agresywność

A to tylko te najważniejsze.

Istnieje tak wiele badań naukowych (w ponad 23 badaniach przeprowadzonych u ludzi  i 100 badaniach przeprowadzonych na zwierzętach, wszystkie wykazały zależność fluoru na uszkodzenia mózgu) pokazujących, bezpośrednie toksyczne działanie  fluoru  na organizm. Pomimo dowodów przeciwko nim, fluorek nadal jest dodawany do 70 procent amerykańskich publicznych zasobów wody pitnej.

To niezwykłe, że medyczne jak również stomatologiczne społeczności są tak oporne połączyć punkty, gdy chodzi o wysoki  wzrost problemów rozpoznawanych u osób dorosłych i problemy w zachowaniu u dzieci (ADD, ADHD, depresji i trudności w uczeniu się wszelkiego rodzaju)

„W 1995 r. chińscy uczeni przeprowadzili badania poziomu inteligencji 907 dzieci w wieku 8 – 13 lat w powiązaniu z występującą wśród nich fluorozą zębów.Naukowcy stwierdzili, że „iloraz inteligencji dzieci żyjących w regionach ze średnim lub poważnym rozpowszechnieniem fluorozy był niższy niż dzieci zamieszkujących regiony, gdzie fluorozy nie stwierdzono lub jest ona rzadka. Wygląda na to, że fluorek wpływa negatywnie na rozwój inteligencji.”

Co ciekawe

„Od początku XX wieku wiedziano, że podawanie ludziom niewielkich dawek fluoru sprawia, że są bardziej ulegli i podatni na manipulacje. Gdy więc podczas II wojny światowej hitlerowcy szukali sposobu, by otumanić więźniów obozów koncentracyjnych, zaczęli podawać im duże dawki fluoru w wodzie pitnej. Produkcję fluoru zlecili koncernowi I.G.Farben z Frankfurtu.

Po zakończeniu wojny do Niemiec przyleciał wysłannik rządu USA, Charles Eiliot Perkins, chemik, który miał przyjrzeć się hitlerowskim metodom kontroli umysłów. Odnalazł on dokumenty stwierdzające, że zanim wybuchła wojna niemiecko-radziecka w 1941 roku, oba totalitarne reżimy wymieniały się informacjami na temat sposobu panowania nad masami. „Bolszewicy uznali dodawanie leków do wody jako idealny sposób na skomunizowanie świata” – napisał w raporcie. Fluor, nadawał się do tego celu znakomicie – nie dość, że wywoływał w umysłach pożądane reakcje, to jeszcze można było uzasadnić jego użycie tym, że chroni zęby. Z trucizny zrobiono lekarstwo.

Ale to sami Amerykanie rozpropagowali cudowne właściwości fluoru. Fabryki koncernu I.G.Farben jako jedyne nie były bombardowane przez aliantów – pewnie dlatego, że wielu amerykańskich biznesmenów ulokowało tam duże pieniądze, m.in. rodzina Mellonów. Po wojnie Mellonowie założyli Amerykańskie Przedsiębiorstwo Aluminiowe (ALCOA) – a fluor jest toksycznym odpadem przy produkcji aluminium. Coś z nim trzeba było zrobić. ALCOA oraz inne zakłady produkujące fluor sfinansowały badania, z których wynikało, że małe ilości fluoru nie są szkodliwe dla zdrowia. W raporcie całkowicie pominięto szkodliwe skutki oddziaływania tej substancji na organizm i mózg ludzki. Natomiast podkreślono zbawienny wpływ na zęby”

No cóż nie moja dziedzina  ale warto się tą informacja podzielić.

Wiec teraz przejdźmy do tego jak to się dzieje, że fluor (również potrzebny w naszym organizmie) może powodować tyle problemów.

Cytujmy wiec dalej

„W numerze z października 1944 r Pisma Amerykańskiego Związku Dentystów stwierdza się:

„Fluorek sodu jest wysoce trującą substancją i jeśli jego stosowanie w bezpiecznej koncentracji i pod ścisłym nadzorem kompetentnego personelu może być pozytywne terapeutycznie, w innych warunkach może być on zdecydowanie szkodliwy…

Dobrze wiemy, że używanie wody pitnej zawierającej zaledwie 1.2 – 1.3 fluorku może powodować takie zaburzenia rozwojowe kości, jak ich stwardnienie, spondyloza i marmurowatość, jak również wole i nie możemy ryzykować wywoływania tak poważnych systemowych schorzeń poprzez budzące dziś wątpliwości postępowanie mające zapobiegać zniekształcaniu zębów u dzieci…”.

Ja mam trojkę dzieci i każdy z nich będzie skazany na aparat prostujący zęby, poinformował mnie o tym dentysta jak dzieci miały 3 lata. Niestety na moje pytania czemu dają moim dzieciom pasty z fluorem odpowiedź była jedna ” bo to jest najlepsze żeby wzmocnić zęby ” (co ciekawe po moich pytaniach pojawiła się nowa pasta w gabinecie zrobiona z glinki, co nas mile zaskoczyło bo mamy teraz możliwość wybrania).

Nie omieszkałam również sprawdzić stężenie fluoru w wodzie w moim rejonie , a wiec badania z 2014 (to ostatni raport jaki znalazłam) wykazało 1.4 ppm.

To wyjaśnia bardzo dużo . Plamki na zębach, ciągłe zmęczenie, osłabienie, bolące kości, nerwowość, brak koncentracji.

Jak już wspomniałam we wcześniejszym artykule zbyt dużo fluoru wytrąca jod w organizmie (przez to mamy problemy z tarczycą i hormonami ) jak również niszczy nasz magnez co prowokuje organizm do użycia  wapnia w jego miejsce (a to z kolei bardzo osłabia nasz układ kostny – cóż za ironia). Należy więc systematycznie magnez dostarczać ( pisałam o tym w poprzednim artykule).

Również ciekawe i bardzo ważne

„Nowe, przełomowe badania wykazują, że fluorek sodu jest główną przyczyną chorób układu krążenia. Stymuluje on bowiem tzw. arteriosklerozę czyli zwapnienie naczyń krwionośnych. Choroby naczyń w tym miażdżyca są główną przyczyną zgonów na świecie – na przykład w 2008 roku zabiły 17 milionów ludzi – to jest więcej niż rak. Badania wykonane na próbce 60 pacjentów zostały opublikowane w styczniowym numerze magazynu medycznego Nuclear Medicine Communications. Naukowcy stwierdzili, że  zwapnienie naczyń u badanych pacjentów bez wątpienia było spowodowane zwiększoną ilością fluorku sodu w organizmach. Fluorek sodu jest w wielu krajach dodawany do wody, mimo że eksperci medyczni ostrzegają, że powoduje to u ludzi spadek ilorazu inteligencji i wzrost bezpłodności.”

Fluor jest jednym z głównych składowników w środkach psychotropowych, ponieważ wzmacnia  ich działanie. Środek o bardzo silnym działaniu o nazwie Rohypnol jest połączeniem popularnego leku uspakajającego Valium i  fluoru.

Dlaczego wiec mimo tylu skutków ubocznych fluor wciąż jest używany w niektórych krajach? Jest i taka teoria

„Dodaje się go do 25% środków przeciwbólowych. W czasie II wojny światowej I.G. Farben ( opracował plany fluoryzacji ludności terenów okupowanych, gdyż stwierdzono, że fluor powoduje niewielkie uszkodzenia pewnych regionów mózgu. Uszkodzenia te powodują, że ludzie przestają bronić swojej wolności i są bardziej posłuszni wobec władz. Nie jest więc dziwne, że hitlerowcy stosowali tę chemiczną kontrolę umysłu. Nazistowskie badania medyczne były kontynuowane przez armię amerykańską, a celem było uzyskanie możliwości obezwładnienia całych państw za pomocą chemii.

Jak podano w tzw. „Raporcie Rockefellera”, program badań chemicznych był częścią znacznie większych studiów nad sposobami kontroli zachowań ludzkich.”

Dla mnie ten wątek jest interesujący  z powodu wymienionej części mózgu.  Moim zdaniem tym „regionem” mózgu jest oczywiście najważniejszy organ (mało niestety znany ale to w innym temacie poruszymy głębiej jego działanie) -szyszynka inaczej zwany „trzecim okiem”. Nadmiar fluoru lubi kumulować się w szyszynce co doprowadza do stopniowego jej zwapnienia . Osłabia przez to jej produkcje odpowiedniej ilości melatoniny (ma ona wpływ na insulinę) co jest przyczyna wielu dolegliwości.

I tutaj właśnie wchodzi magia witamin i odpowiedniej diety.

Uszkodzone komórki mózgowe wzmacniamy przez tiaminę (witamina B1) , która jest składnikiem odżywczym tkanek i mózgu . Można ją znaleźć w pełnych ziarnach zbóż , orzechach i fasoli.

Prawdziwa czekolada i kakao ( jak pisałam przy suplementacji magnezu) jest również stymulatorem gruczołu szyszynki. Nie możemy pominąć zioła/przyprawy  takie jak pietruszka, lucerna, bylica czy gotu kola.

W 1958 znany genetyk H.J.Muller wykazał że fluorki naruszają układ genetyczny komórki. W 1970 naukowcy udowodnili ze jedynie 1 ppm stężenia fluorków może zakłócić naprawę DNA o 50% , a to prowadzi do przyspieszonej starości. Tutaj jak wiemy witamina C przyjdzie z pomocą     ( i zapewne już wiecie jakie dawki są potrzebne do jej uzupełnienia).

Fluor znajdziemy w jedzeniu takim jak: jabłka, wątroba cieląt, ser, dorsz, jajka, mięso, łosoś, sardynki, owoce morza, wodorosty,  herbata.

Żeby oczyścić organizm z nadmiaru zgromadzonych toksyn należy koncentrować się szczególnie na wątrobie

( jest to nasz filter w organizmie i o nią należy dbać ) . Można to zrobić przy pomocy ziół i przypraw (takich jak kurkuma, czystek, fiołek , korzeń imbiru , cytryna, jak również bardzo skutecznie usuwająca metale – kolendra oraz wyżej już wspomniane).

Bardzo dobrze widziana jest również aktywność fizyczna, czy sauna (nie unikaj wiec pocenia się ) .Strzeż się  natomiast  dezodorantów z aluminium oraz kosmetyków z ołowiem.

Nie będzie wiec dziwiło nikogo , że kosmetyki których składnikami są: sól morska, sól Epsom, magnez, oleje bogate w witaminę C będą moją rekomendacją dla poprawienia naszego zdrowia czy wyglądu naszej skóry.

Dodam również ze moje artykuły nie są sponsorowane. W wyniku mojej pasji ,zainteresowań i przeżyć dysponuje wiedza w temacie suplementacji, którą tu chce się z wami podzielić . Te informacje są przedstawione dla ciebie jako ciekawostki , a wybór jaki dokonasz należy wyłącznie do ciebie.

źródła

http://orthomolecular.org/nutrients/micronutrients.shtml

https://monitorpolski.wordpress.com/2012/01/18/fluor-zabojca-ludzkosci/

Dodam również listę wody butelkowej jaką znalazłam.

Źródło: https://www.joincosmetic.com/single-post/2016/11/05/Chcesz-by%C4%87-m%C4%85dry-Poznaj-co-pijesz

Dodaj komentarz

Close Menu