Miażdżyca rozwija się w ciszy, ponieważ w początkowych stadiach nie daje wyraźnych objawów, które mogłyby zwrócić naszą uwagę, że coś jest nie tak. Jej skutki stają się widoczne dopiero po wielu latach. Choroba jest wynikiem stopniowego tworzenia blaszek miażdżycowych (zwapnienie tętnic). W tym procesie naczynia stopniowo tracą elastyczność, zwężają się, a przepływ krwi staje się coraz bardziej ograniczony.
Wynika z tego i jak sama nazwa wskazuje, za zwapnienie tętnic odpowiada przede wszystkim wapń. Cholesterol w swojej naturalnej formie ma konsystencję tłuszczową, półstałą, miękką, a jego obecność w tętnicach jest zazwyczaj śladowa. Krąży nawet powiedzenie, że najlepszym przyjacielem człowieka jest pies i… cholesterol. Głównym winowajcą jest przede wszystkim wapń, który odkłada się w tętnicach, tworząc twarde, przypominające kamień struktury (zwapnienia).
Dlaczego miażdżyca rozwija się „w ciszy”?
Początkowe zmiany w naczyniach krwionośnych są niewielkie i nie prowadzą jeszcze do zauważalnych problemów zdrowotnych, dlatego można nie zauważyć, że coś się dzieje. Miażdżyca jest chorobą przewlekłą, rozwijającą się przez wiele lat. W tym czasie objawy mogą być subtelne lub wręcz nieobecne, aż do momentu, gdy problem stanie się na tyle zaawansowany, że zacznie wpływać na funkcjonowanie serca lub innych narządów. Zmiany w naczyniach krwionośnych są powolne i nie zawsze powodują odczuwalne skutki, dopóki nie dojdzie do poważniejszego zwężenia lub zatykania naczyń. To może prowadzić do groźnych konsekwencji, takich jak zawał serca, udar mózgu czy niewydolność serca. A jak wiadomo to choroby układu krążenia obok nowotworów są głównymi przyczynami zgonów na całym świecie.
W przeciwieństwie do innych schorzeń, miażdżyca nie wywołuje natychmiastowego bólu ani dyskomfortu, dopóki nie dojdzie do poważnych powikłań, takich jak pęknięcie zwapnionej blaszki miażdżycowej i powstanie zakrzepu. Często miażdżyca rozwija się u osób z czynnikami ryzyka, takimi jak nadciśnienie, palenie papierosów czy cukrzyca, które także mogą być również „ciche” i nie zawsze dają objawy, dopóki problem nie stanie się poważny. Przyczyną może być także otyłość i nieprawidłowa dieta, brak aktywności fizycznej, stres i niezdrowy styl życia, czynniki genetyczne, przewlekłe stany zapalne organizmu.
Z tego powodu miażdżyca jest określana jako „cichy zabójca”, ponieważ może rozwijać się przez wiele lat bez zauważalnych objawów, a jej skutki mogą być katastrofalne, gdy choroba osiągnie zaawansowany etap. Dlatego tak ważna jest troska o jak najlepsze funkcjonowanie układu sercowo-naczyniowego. O co powinniśmy zadbać, by miażdżyca i jej powikłania w postaci zawału czy udaru mózgu trzymały się od nas z daleka?
Stosuj odpowiednio zbilansowaną, zdrową dietę
Ogranicz tłuszcze trans (w przetworzonej żywności, margarynach, fast foodach), bardziej wartościowe są tłuszcze pochodzące z ryb, orzechów, awokado, oliwy z oliwek. Zwiększ spożycie błonnika: błonnik pokarmowy, zwłaszcza rozpuszczalny, który występuje w owocach, warzywach, pełnoziarnistych produktach. Ogranicz użycie białej soli (chlorek sodu NaCl), zastępując ją pełnowartościową solą kamienną, kłodawską, wielicką.
Warto włączyć do diety naturalne źródła witamin i minerałów, takich jak:
• magnez i potas – elektrolity, które wspierają prawidłowe funkcjonowanie układu nerwowo-mięśniowego.
• witamina C – skutecznie neutralizująca wolne rodniki i chroniąca naczynia krwionośne.
• resweratrol – pobudza syntezę tlenku azotu, który pomaga rozszerzać naczynia krwionośne.
• koenzym Q10 – pomaga w obniżeniu ciśnienia krwi i zapewnia niezbędną energię dla pracy serca.
• witamina K – zmniejsza ryzyko zakrzepów i wspiera zdrowie układu krążenia.
Ćwicz regularnie
Aktywność fizyczna obniża ciśnienie krwi i pomaga utrzymać prawidłową wagę. Nadwaga i otyłość zwiększają ryzyko wystąpienia miażdżycy, zwłaszcza w przypadku otyłości brzusznej. Zdecydowanie zaleca się co najmniej 150 minut umiarkowanej aktywności fizycznej tygodniowo (np. szybki marsz, pływanie, jazda na rowerze). Regularne ćwiczenia pomagają też w walce z otyłością, która jest jednym z głównych czynników ryzyka miażdżycy.
Kontroluj ciśnienie krwi
Regularne pomiary pozwalają na wczesne wykrycie nadciśnienia, które jest głównym czynnikiem ryzyka miażdżycy. Ciśnienie krwi powinno być utrzymywane w granicach 120/80 mm Hg.
Unikaj palenia papierosów, ogranicz nadmierne spożycie alkoholu, kontroluj poziom glukozy we krwi, naucz się zarządzać stresem, stosuj techniki relaksacyjne (takie jak medytacja, joga czy ćwiczenia oddechowe), dbaj o odpowiednią ilość oraz jakość snu i regularnie wykonuj badania profilaktyczne. Wczesna interwencja w trosce o własne zdrowie mogą znacznie zmniejszyć ryzyko miażdżycy i chorób z nią związanych.
Aleksandra Gubicz

0 komentarzy