Z Nowym Rokiem robimy zwykle postanowienia, co zrealizujemy w nadchodzącym roku! Hmm.. Postanawiamy! A ile z tych postanowień udało nam się zrealizować? Lepiej nie robić podsumowań, bo często okazuje się, że niewiele z tego zrealizowaliśmy lub w ogóle zapomnieliśmy co miało być naszym celem! A może zacznijmy ten rok nieco inaczej?
Proponuje spróbować podejść do planowanych zmian w bardziej ciekawy sposób. Ciekawy? Chodzi o to, by zacząć robić to co nas ciekawi, a nie to co POWINNIŚMY! Brzmi inaczej? Mając swoje pasje robimy coś, co jest poza naszą, codzienną, rutynową pracą czy obowiązkami. Taki swój własny świat, jakieś zainteresowanie czymś, cokolwiek to jest, co wydaje nam się ciekawe, jest tajemnicze lub intrygowało nas od zawsze, ale nigdy nie było możliwości by poświęcić temu więcej uwagi.
Zbieraj powolutku i systematycznie wiadomości na dany temat, a po pewnym czasie okaże się, że wiesz już całkiem sporo. Jest coś takiego w życiu, że nagle „przypadkiem” spotkasz kogoś, kto wie więcej niż Ty i ruszysz dalej ze swoim projektem. To może być książka, którą gdzieś zobaczysz albo fragment czyjejś wypowiedzi w radiu lub TV. Jeśli jesteś otwarta/y na zdobywanie nowych, konkretnych informacji – świat Ci pokaże dalszy ciąg. „Przypadek zdarza się umysłom przygotowanym” bo ktoś, kogo dany temat nie interesuje, nawet nie zwróci uwagi na te informacje!
Mając w głębi siebie, ten swój, ciekawy świat, nabierasz dystansu do szarzyzny życia. To taki własny kącik w duszy, który ubarwia nam codzienność. Zawsze czujesz się tam dobrze, a jeśli zacznie Ci przybywać przyjemności z poszerzania wiedzy to okaże się to prawdziwą pasją, która pozwoli spojrzeć na codzienność z dystansem.
Znam architekta wnętrz, którego pasją od dziecka były łódki… a mieszkał w górach! Przeniósł się nad morze i w swojej skromnej pracowni wygospodarował miejsce, gdzie zaczął konstruować swoją, własną łódkę długości kilku metrów. Zajęło mu to sporo czasu, ale zrobił ją tak fachowo, że mógł pływać po jeziorach i morzu. Nagle ktoś poprosił go o zrobienie dla niego takiej samej łódki i był zaskoczony, że nie budował jej żeglarz!
Znajoma, której małe dziecko nie potrafiło spać w dzień bez obecności matki, siedząc przy maluchu zaczęła przyglądać się uważnie kwiatkom na oknie, potem zaczęła je rysować i malować. Teraz nie maluje już tylko dla siebie!
Takie otwarte podejście do życia czasem pomaga nam przetrwać jakiś trudny czas. Może właśnie teraz, gdy częściej przebywamy w domu zaczniemy robić coś zupełnie innego i może nam to przynieść nie tylko radość, ale nieco dochodu?
Nie zaczynamy od bardzo ambitnych rzeczy, bo wtedy często się zrażamy trudnościami, nie mamy przyjemności z tego co robimy. Zacznijmy od tego co najprostsze a stopniowo będzie łatwiej zrobić bardziej skomplikowane rzeczy.
Aby jednak cokolwiek zrobić – trzeba ruszyć! Od samego „chcenia” do realizacji czasem daleko – trzeba z a c z ą ć!
Znajdźmy swój rytm, to ma być przyjemność i radość z tego co zaczyna nam wychodzić a wówczas sami będziemy chcieli znaleźć czas na tworzenie, w tzw. „międzyczasie”.
Młoda Japonka, która została mistrzynią gry w golfa, zapytana jak to udało się jej osiągnąć w tak młodym wieku powiedziała:
„Bądź lepszy każdego dnia w tym co robisz. To nie musi być coś wielkiego, może być mała rzecz. Jeśli jesteś lepszy w czymś każdego dnia – TO JEST SUKCES”
Z życzeniami małych i większych sukcesów, każdego dnia w Nowym Roku.
Małgorzata – margo

0 komentarzy