Zapalny marker jelit – kalprotektyna

24 cze, 2026 | Choroby, Porady | 0 komentarzy

Przez wiele lat jelita traktowano przede wszystkim jako narząd odpowiedzialny za trawienie. Dziś wiadomo, że ich rola jest znacznie większa. To właśnie w przewodzie pokarmowym znajduje się ogromna część układu odpornościowego, tam zachodzą procesy wpływające na metabolizm, samopoczucie, a nawet funkcjonowanie mózgu. Nic więc dziwnego, że gdy jelita zaczynają wysyłać sygnały alarmowe, potrafią skutecznie uprzykrzyć życie.

Problem polega jednak na tym, że objawy chorób przewodu pokarmowego często są mało charakterystyczne. Bóle brzucha, uczucie przelewania, wzdęcia, biegunki, zaparcia, nudności czy nagła potrzeba skorzystania z toalety mogą towarzyszyć zarówno stosunkowo niegroźnym zaburzeniom czynnościowym, jak i poważnym chorobom zapalnym wymagającym specjalistycznego leczenia. W praktyce oznacza to, że dwie osoby mogą zgłaszać niemal identyczne dolegliwości, a przyczyna ich problemów będzie zupełnie inna.

Jeszcze kilkanaście lat temu lekarze często stawali przed trudnym zadaniem odróżnienia zespołu jelita drażliwego od nieswoistych chorób zapalnych jelit. W wielu przypadkach konieczne było wykonywanie licznych badań, a ostateczna diagnoza wymagała kolonoskopii. Obecnie diagnostyka jest znacznie łatwiejsza dzięki badaniu, które z roku na rok zyskuje coraz większe znaczenie. Mowa o kalprotektynie.

Choć nazwa brzmi dość tajemniczo, sama idea badania jest bardzo prosta. Kalprotektyna jest białkiem występującym głównie w neutrofilach, czyli komórkach odpornościowych uczestniczących w zwalczaniu stanów zapalnych. Kiedy w jelitach rozwija się proces zapalny, neutrofile przemieszczają się do miejsca problemu i uwalniają między innymi właśnie kalprotektynę. Jej ilość można następnie oznaczyć w próbce kału.

To sprawia, że kalprotektyna stała się jednym z najważniejszych markerów zapalenia w obrębie przewodu pokarmowego. Nie wskazuje ona konkretnej choroby, ale dostarcza bardzo cennej informacji: czy w jelitach rzeczywiście toczy się proces zapalny, czy też przyczyna dolegliwości może być zupełnie inna.

Dla wielu pacjentów ma to ogromne znaczenie. Zespół jelita drażliwego, określany skrótem IBS, należy do najczęstszych schorzeń przewodu pokarmowego. Potrafi powodować bóle brzucha, biegunki, zaparcia, uczucie pełności i szereg innych uciążliwych objawów. Mimo że choroba znacząco obniża komfort życia, nie prowadzi do uszkodzenia jelit ani nie wywołuje stanu zapalnego. Właśnie dlatego u większości osób z IBS (z ang. Irritable Bowel Syndrome – zespół jelita drażliwego) poziom kalprotektyny pozostaje prawidłowy.

Inaczej wygląda sytuacja w przypadku choroby Leśniowskiego-Crohna czy wrzodziejącego zapalenia jelita grubego. Są to przewlekłe schorzenia zapalne, podczas których układ odpornościowy atakuje tkanki przewodu pokarmowego. W takich przypadkach stężenie kalprotektyny często jest wyraźnie podwyższone, niekiedy wielokrotnie przekraczając wartości referencyjne.

To właśnie dlatego badanie stało się tak przydatnym narzędziem diagnostycznym. Pozwala lekarzowi ocenić, czy istnieje prawdopodobieństwo, że za objawami stoją zmiany zapalne wymagające dalszej, pogłębionej diagnostyki.

Warto jednak pamiętać, że podwyższona kalprotektyna nie oznacza automatycznie choroby Leśniowskiego-Crohna lub wrzodziejącego zapalenia jelita grubego. Wzrost jej poziomu może pojawić się również przy zakażeniach bakteryjnych przewodu pokarmowego, niektórych infekcjach wirusowych, chorobie uchyłkowej, polipach jelita grubego, a nawet nowotworach przewodu pokarmowego. Na wynik mogą wpływać także niektóre leki, szczególnie niesteroidowe leki przeciwzapalne stosowane przeciwbólowo.

Z tego powodu badanie należy traktować jako ważny element diagnostyki, a nie ostateczną odpowiedź na wszystkie pytania. Podwyższony wynik wskazuje kierunek dalszych poszukiwań.

Kto zatem powinien rozważyć oznaczenie kalprotektyny? Przede wszystkim osoby, które od dłuższego czasu zmagają się z niewyjaśnionymi dolegliwościami ze strony przewodu pokarmowego. Nawracające bóle brzucha, przewlekłe biegunki, częste wypróżnienia, uczucie niepełnego wypróżnienia, uporczywe wzdęcia czy zmiana rytmu pracy jelit to sytuacje, w których badanie może dostarczyć bardzo cennych informacji. Szczególną uwagę powinny zwrócić osoby, u których pojawiają się tak zwane objawy alarmowe. Należą do nich krew w stolcu, niezamierzona utrata masy ciała, przewlekłe osłabienie, niedokrwistość czy wybudzające ze snu bóle brzucha.

Badanie znajduje również zastosowanie u osób, które już chorują na nieswoiste choroby zapalne jelit. Pomaga ono ocenić aktywność choroby i monitorować skuteczność leczenia. Co istotne, wzrost stężenia kalprotektyny może pojawić się jeszcze przed nasileniem objawów.

Dużą zaletą badania jest jego prostota. Nie wymaga pobierania krwi, specjalnego przygotowania ani wizyty w gabinecie zabiegowym. Wystarczy próbka kału przekazana do laboratorium. Dla wielu pacjentów jest to rozwiązanie znacznie mniej stresujące niż bardziej inwazyjne procedury diagnostyczne.

Jeszcze kilka lat temu badanie było stosunkowo trudno dostępne, dziś można wykonać je w większości laboratoriów diagnostycznych. Warto jednak wiedzieć, że zasady refundacji mogą się zmieniać i zależą od konkretnej sytuacji klinicznej oraz systemu ochrony zdrowia obowiązującego w danym kraju.

W czasach, gdy coraz więcej osób zmaga się z przewlekłymi problemami trawiennymi, kalprotektyna stała się jednym z najbardziej użytecznych narzędzi pomagających uporządkować diagnostyczny chaos. Nie daje gotowej diagnozy, ale często pozwala odpowiedzieć na kluczowe pytanie: czy źródłem dolegliwości jest stan zapalny wymagający dalszej diagnostyki, czy też należy szukać przyczyny gdzie indziej.

Redakcja

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Subskrybuj newsletter i odbieraj naszą gazetę na e-mail

Kategorie

Archiwum