Powiedz cukrzycy: bye bye!

4 mar, 2026 | Choroby | 0 komentarzy

Jednym z efektów rozwoju cywilizacji jest pojawienie się chorób przewlekłych, z którymi medycyna konwencjonalna niestety sobie nie radzi. Do nich należy cukrzyca. Nasz zubożony styl życia, a w nim nadmiar jedzenia i znaczne ograniczony wysiłek fizyczny sprawia, że poziom cukru we krwi potrafi skakać już nie tylko w podeszłym wieku, ale nawet u bardzo małych dzieci. Cukrzyca, ze swoimi nader przykrymi konsekwencjami, takimi jak stopa cukrzycowa (często prowadząca do amputacji kończyny), osłabione gojenie się ran, omdlenia, choroby nerek i ślepota stała się zmorą współczesnego człowieka. Jednak jak większość chorób dzisiejszych czasów, także cukrzyca należy do „chorób nieświadomości”. Chorób zależnych od naszej własnej ignorancji, braku podstawowej wiedzy o własnym organizmie oraz braku wyciągania logicznych wniosków, czego skutecznie oducza nas obecny system edukacji.

Istnieje kilka czynników, które pozwalają uwolnić się od zagrożenia, które przynosi ze sobą diagnoza cukrzycy. Jednym z najbardziej interesujących okazał się czynnik, poprzedzony badaniami przeprowadzonymi w Danii, gdzie na wykres drastycznie galopującej krzywej z przypadkami cukrzycy, Duńczycy nałożyli wszystkie możliwe dane zdobyte na przestrzeni lat, włącznie z rosnącą emisją spalin samochodowych. To, co odkryli, zaskoczyło ich niezmiernie. Istniała tylko jedna krzywa, która pokryła się co do joty z krzywą rosnących przypadków cukrzycy w społeczeństwie…. Była to krzywa rosnącego spożycia nabiału!!!!

Zaskoczenie było tak duże, że Duńczycy od razu zajęli się zbadaniem tematu, co przyniosło niespodziewane odkrycie. Ciekawe, że „przestępcą” nie okazała się laktoza, czyli cukier mleczny, jak mogliby przypuszczać, ale krowie białko mleczne, zwane kazeiną. Kazeina potrzebna młodym cielakom (by wyrosły im silne kopyta i rogi), u osobnika ludzkiego okazała się całkowicie zbędna i silnie toksyczna. Oprócz wysokiej toksyczności, co zmuszało ludzki organizm do traktowania jej jako niebezpiecznego priorytetowego odpadu, badania wykazały, że na przestrzeni lat kazeina tak mocno upodobniła się do wysepek insulinowych w trzustce, że nasz własny układ odpornościowy, zaczął je likwidować myśląc, że likwiduje toksyczne białko krowie!!! Rezultatem była autoimmunologiczna reakcja na naszą własną trzustkę, czyli powolna destrukcja tego ważnego organu, co przekładało się na wahania poziomu cukru we krwi społeczeństwa.

Kolejnym zaskakującym czynnikiem okazał się fakt, że osoby narażone na największe wahania cukru we krwi to osoby z grupą krwi 0. W niektórych przypadkach badań 70% cukrzyków okazywało się właścicielami grupy krwi 0. Dodatkową informacją, która sprawiła, że wszystko połączyło się w całość, była wiadomość, że specyfika procesów trawiennych u osób z grupą 0 jest nieprzystosowana do trawienia białka krowiego, czyli kazeiny i to właśnie te osoby narażone są na największe konsekwencje spożycia nabiału i mleka, które notabene używane jest przez ssaki tylko w początkowej fazie karmienia potomstwa.

Kolejnym puzzlem w tematyce cukrzycy okazał się fakt, że mieszanie różnych rodzajów produktów w jednym posiłku, wykańcza naszą trzustkę zmuszając ją do pracy ponad swoje siły. I tak zmieszanie dużej dawki węglowodanów z białkami skutkuje tym, że żołądek musi pracować 25 razy ciężej niż normalnie, ale to i tak niewiele w porównaniu do konieczności zwiększenia pracy trzustki, który to organ musi pracować 600-krotnie więcej niż przy normalnym trybie, zaprojektowanym przez naturę. W dawnych czasach jedzenie było jednorodne i to zapewniało sytuację, w której organy trawienne nie były tak bardzo eksploatowane.

Logicznym wnioskiem jest zatem zastosowanie „jedzenia rozłącznego” już w pierwszych dniach diagnozy podwyższonego cukru. Jedzenie rozdzielne/rozłączne polega na spożywaniu posiłków w taki sposób, że węglowodany mogą być łączone z tłuszczami, białko także może być łączone z tłuszczami, ale należy unikać połączenia węglowodanów z białkami np. ziemniaków z mięsem, chleba z serem itp. Możliwe są połączenia np. ryżu z warzywami i tłuszczem, mięsa tylko z warzywami i tłuszczem itd. Przy takiej diecie trzustka szybko wraca do normy, a poziom cukru stabilizuje się i nie przekracza swoich optymalnych norm. Dodatkowo jest to najszybszy sposób na pozbycie się coraz częściej występującej zgagi.

Informacją, która także nie dociera do mediów głównego nurtu jest fakt, że nasz organizm posiada wbudowany limit spożycia białek i tłuszczy, niestety nie ma takiego hamulca bezpieczeństwa jeśli chodzi o cukry, więc możemy wcisnąć w siebie olbrzymie dawki cukru, a organizm nadal nie powie nam „dość” jak w przypadku tłuszczy czy białek. Sytuacja, w której dostarczamy naszemu organizmowi tak gigantycznych porcji węglowodanów jak w dzisiejszych czasach, nie miała nigdy wcześniej miejsca. Stąd nasze trzustki są intensywnie eksploatowane, czego konsekwencją jest wszechobecna insulinooporność – komórki wszystkich naszych tkanek mają po prostu dość insuliny i przestają na nią reagować.

Z tego względu przejście na surową dietę z warzywami, owocami, orzechami, zwłaszcza dla grupy krwi A i AB, stabilizuje szybko poziom cukru we krwi. Grupy bardziej mięsne – grupa krwi 0 oraz wszystkożerna grupa krwi B, mogą z korzyścią stosować taką dietę przez jakiś czas, potem zatęsknią zapewne za bardziej kalorycznymi formami białka. Dla osób, które zmagają się z cukrzycą warto napomknąć, że naturalnym odpowiednikiem insuliny jest cynamon, więc używanie go jak najczęściej wspomaga i odciąża naszą trzustkę.

W naszej opowieści o ratowaniu trzustki i żegnaniu cukrzycy nie mogłoby zabraknąć jednego z najistotniejszych ale najczęściej pomijanych czynników w temacie – mianowicie odwodnienia organizmu!!! Prawidłowe nawodnienie organizmu okazuje się jednym z najprostszych sposobów na uniknięcie lub cofnięcie cukrzycy. Dlaczego? Z dwóch powodów. Gdy komórki naszego ciała są odwodnione, ich błona komórkowa nie ma odpowiedniego napięcia by przepuścić wodę niezbędną do wypłukania komórki i usunięcia z niej nagromadzonych odpadów wtedy uruchamiana zostaje produkcja insuliny, która pomaga „przeszmuglować” wodę do wnętrza pojedynczej komórki. Z tego względu, że proces ten zostaje zbyt często wykorzystywany, komórka znowu buntuje się i włączana jest insulinooporność.

Niestety – insulina sprawia, że zapasy w tkance tłuszczowej zostają sztucznie nadbudowane, czego efektem jest już prawie wszechobecna nadwaga. Naukowcy skłaniają się już ku idei, że to „odwodnienie jest główną przyczyną otyłości”. Zatem kolejnym sposobem na pożegnanie zawirowań w pracy trzustki jest poprawne dostarczanie wody do organizmu – wody bardzo nisko zmineralizowanej do 200ml/l (minerały mamy pobierać z warzyw i owoców), wody strukturyzowanej, gdyż taka woda łatwiej przenika do komórki, wody w ilości przynajmniej 30ml na każdy kilogram masy ciała, co przy osobie ważącej około 60kg – daje konieczność wypicia prawie 2 litrów na dobę. Tutaj trzeba też mieć na uwadze, że oprócz herbat ziołowych, większość herbat nas odwadnia. Ilość wypitych herbat należy zrekompensować taką samą ilością wody. I co najważniejsze – niezbędnym staje się także rekompensata każdej szklanki kawy szklanką dobrej, nawadniającej wody.

Nie możemy zapomnieć również o psychosomatyce, a wtedy unikanie zagrożenia cukrzycą powinno się zacząć od:

– zdania sobie sprawy, że używamy cukru, by osładzać sobie nasze życie na poziomie emocjonalnym, a należałoby popracować nad innymi sposobami wyciszania negatywnych emocji. Informacje takie możecie znaleźć w mojej książce „Za 100 uderzeń serca, jeśli to możliwe, zawróć!”

– osładzamy sobie życie, bo tak naprawdę nie kochamy siebie, a przez to nie kochamy świata i osób dookoła nas, a tymczasem interakcje z innymi są nieuniknione

– trzustka reaguje negatywnie na mentalny program „jestem niewystarczająco dobra/y”, który warto wymazać z głowy

– trzustka reaguje też spowolnieniem pracy na niespełnione ambicje, czyli sytuację, w której mamy wysokie ambicje, ale ich nie realizujemy z jakichkolwiek powodów.

Zatem fizyczne metody powrotu do zdrowia należałoby przeplatać z zapewnieniem sobie odpowiedniego psycho-emocjonalnego stanu, który przyspieszy regenerację naszych organów. Stosując powyższe sposoby jest szansa, że nasza trzustka odpowie szybko i pozytywnie, a diagnoza cukrzycy lub szalejącego poziomu cukru odpłynie w niebyt.

Aja Iskra
A
utorka książki o zdrowiu pt. „Za 100 uderzeń serca, jeśli to możliwe, zawróć!!!”. Wiedza zawarta w książce poparta została wieloma przypadkami, w których Aja miała okazję udzielić pomocy w złożonych problemach zarówno dotyczących ciała, psychiki jak i duszy. Jest wieloletnią propagatorką życia w najlepszej wersji samego siebie. W środowisku określana jest mianem skutecznego mówcy motywacyjnego. Z uśmiechem pełnym wdzięku rozwiązuje nawet najbardziej skomplikowane przypadki zagubienia w rzeczywistości, a jej magnetyczny dar postrzegania jasnej strony istnienia z łatwością rozpala w ludziach chęć poznania samych siebie.

www.ajaiskra.pl

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Subskrybuj newsletter i odbieraj naszą gazetę na e-mail

Kategorie

Archiwum