To jedno z tych pytań, które od wieków nurtują zarówno naukowców, jak i przyszłych rodziców. Choć brzuch mamy wydaje się bezpiecznym kokonem, to wcale nie jest to miejsce zupełnie odcięte od świata. Wręcz przeciwnie – dziecko w łonie mamy słyszy, czuje, smakuje, a nawet reaguje na emocje matki. To właśnie w tym niezwykłym okresie rodzi się pierwsza więź z rodzicami i otoczeniem.
Już około 16.–20. tygodnia ciąży płód zaczyna słyszeć. Najpierw rejestruje odgłosy wewnętrzne: bicie serca mamy, szum krwi w naczyniach, bulgotanie jelit. To swoista kołysanka natury, która daje poczucie bezpieczeństwa. Z czasem dochodzą do niego również dźwięki z zewnątrz – głosy rodziców, muzyka, hałas uliczny.
Badania pokazują, że dziecko rozpoznaje głos matki i reaguje na niego uspokojeniem. Co więcej, jeśli przyszła mama często czyta lub nuci tę samą piosenkę, maluch po porodzie szybciej się przy niej wycisza.
Zmysł dotyku rozwija się bardzo wcześnie – już w 8. tygodniu życia płodowego dziecko zaczyna reagować na bodźce. Płód dotyka ścian macicy, ssie kciuk, bawi się pępowiną, a nawet ociera się o własną twarz.
To ważne doświadczenia – dzięki nim maluch uczy się koordynacji ruchowej i buduje świadomość własnego ciała. Dotyk w łonie jest też pierwszym rodzajem komunikacji ze światem. Delikatne głaskanie brzucha przez mamę nie jest bez znaczenia – płód potrafi reagować na taki sygnał, np. zmianą pozycji.
Płód otoczony jest płynem owodniowym, który zmienia smak w zależności od tego, co zje mama. Jeśli kobieta sięga po czosnek, wanilię czy marchewkę, dziecko „degustuje” to razem z nią.
Eksperymenty wykazały, że noworodki chętniej ssą mleko o znanym smaku – np. marchewkowym – jeśli ich mama jadła marchewkę w ciąży. Oznacza to, że upodobania kulinarne zaczynają się kształtować jeszcze przed narodzinami!
To, co czuje mama, nie pozostaje obojętne dla dziecka. Hormony stresu, radości czy spokoju przenikają przez łożysko i wpływają na nastrój płodu. Jeśli kobieta jest zrelaksowana i spokojna, maluch również ma tendencję do spokojnych ruchów. Z kolei silny stres matki może powodować wzmożoną aktywność dziecka w brzuchu. To właśnie dlatego mówi się, że ciąża to wspólna podróż emocjonalna – mama i dziecko są ze sobą nierozerwalnie połączeni.
Płód też śpi! I to całkiem sporo – nawet 16–20 godzin na dobę. Co ciekawe, naukowcy odkryli u płodu fazy snu REM, które u dorosłych są odpowiedzialne za marzenia senne. Oznacza to, że maluchy w brzuchu mogą już „śnić”. O czym? Być może o dźwiękach, ruchach, doznaniach z brzucha mamy.
Choć brzuch mamy jest ciemny, to światło przenika przez skórę. W trzecim trymestrze dziecko potrafi rozróżniać dzień i noc. Eksperymenty z przyłożeniem lampy do brzucha wykazały, że maluchy reagują ruchem na jasne światło.
Płód zaczyna się poruszać już około 7.–8. tygodnia, choć mama czuje to zwykle dopiero w 18.–20. tygodniu. Początkowo są to delikatne muśnięcia, potem coraz bardziej energiczne kopniaki. Dzięki temu dziecko trenuje mięśnie, rozwija układ nerwowy i przygotowuje się do życia poza łonem.
Z perspektywy płodu łono mamy to nie tylko bezpieczna kapsuła, ale też pierwsza szkoła życia:
- uczy się tam rytmu dnia i nocy,
- kształtuje pierwsze preferencje smakowe,
- poznaje emocje,
- reaguje na dotyk i dźwięki,
- a nawet śni.
Choć życie płodowe trwa zaledwie dziewięć miesięcy, to właśnie wtedy zaczyna się historia naszego kontaktu ze światem. Płód czuje dużo więcej, niż mogłoby się wydawać – od kołyszących dźwięków serca mamy, przez smaki jej diety, aż po emocje i dotyk dłoni głaszczącej brzuch. Można więc powiedzieć, że jeszcze zanim dziecko zobaczy światło dzienne, już wie, jak smakuje marchewka, jak brzmi głos mamy i jak uspokaja bicie jej serca.
Redakcja

0 komentarzy