To co kupujesz ma znaczenie dla Twojego zdrowia

5 lip, 2026 | Porady | 0 komentarzy

Jak nie dać się nabrać na marketing w sklepie spożywczym kiedy wchodzi się do sklepu a tam niemal każdy produkt występuje w kilkunastu odmianach? „Fit”, „light”, „premium”, „bio”, „naturalny”, „bez konserwantów”, „prosto z natury”, „tradycyjna receptura” – etykiety kuszą obietnicami zdrowia i wysokiej jakości. Problem polega na tym, że wiele z tych haseł ma przede wszystkim zachęcić do zakupu, a nie dostarczyć rzetelnej informacji. Dobra wiadomość jest taka, że wcale nie trzeba kończyć studiów z dietetyki, aby robić rozsądne zakupy. W większości przypadków wystarczy poświęcić kilkanaście sekund na przeczytanie etykiety i znać kilka prostych zasad.

Dobrym przykładem jest majonez. Klasyczny składa się z kilku podstawowych składników: oleju, żółtek jaj, musztardy, octu, soli i niewielkiej ilości cukru. Im krótsza lista składników, tym zazwyczaj lepiej. Nie oznacza to, że każda substancja o trudnej nazwie jest szkodliwa, ale jeśli producent musi dodać kilka zagęstników, stabilizatorów, aromatów i barwników, warto zastanowić się, dlaczego. Dobrze jest również zwrócić uwagę na ilość żółtek. Wysokiej jakości majonezy często zawierają ich dwa razy więcej niż najtańsze odpowiedniki. Znaczenie ma także rodzaj użytego oleju. W polskich warunkach lepszym wyborem zwykle okazuje się olej rzepakowy, który ma korzystniejszy profil kwasów tłuszczowych niż olej słonecznikowy bogaty w kwasy omega-6.

Chociaż popularnością cieszą się majonezy wegańskie to nie należy ich automatycznie uznawać za zdrowsze. Aby zastąpić właściwości żółtka, producenci wykorzystują między innymi gumę ksantanową, gumę guar lub skrobię. Są to dodatki uznawane za bezpieczne, jednak jeśli nie ma przeciwwskazań do spożywania jaj, klasyczny majonez o prostym składzie pozostaje bardzo lepszym wyborem.

Podobnie wygląda sytuacja z miodem. To jeden z najczęściej fałszowanych produktów spożywczych na świecie. Niestety, piękna etykieta z pszczołą nie daje żadnej gwarancji jakości. Najbezpieczniej kupować miód od lokalnych pszczelarzy lub producentów, którzy jasno podają jego pochodzenie. Warto unikać produktów opisanych jako „mieszanka miodów pochodzących z UE i spoza UE”, ponieważ taki zapis niewiele mówi o rzeczywistym źródle produktu. Jeśli zależy nam na wysokiej zawartości przeciwutleniaczy, idealne będą miody gryczane, wrzosowe oraz spadziowe.

Coraz częściej sięgamy także po dżemy. Najlepiej wybierać te, które zawierają jak największą ilość owoców i nie mają dodatku cukru. W wielu sklepach można znaleźć produkty zawierające nawet 100 procent owoców, dosładzane jedynie naturalnie występującymi cukrami lub niewielką ilością soku owocowego. Nadal jednak pozostają one dodatkiem a nie zamiennikiem świeżych owoców.

Duże zmiany zaszły również na rynku napojów roślinnych. Migdałowe, owsiane, sojowe czy kokosowe stały się codziennością. Nie wszystkie jednak mają podobną wartość odżywczą. Najwięcej białka dostarczają napoje sojowe, dlatego pod względem odżywczym najbardziej przypominają mleko krowie. Napoje migdałowe czy ryżowe zawierają go znacznie mniej. Warto wybierać produkty wzbogacane wapniem, witaminą D i witaminą B12 oraz unikać wersji smakowych, które często zawierają sporo dodanego cukru.

Jeżeli budżet nie pozwala na kupowanie wszystkiego w wersji ekologicznej, warto kierować się rozsądkiem. Produkty o grubej skórce, takie jak banany, awokado, pomarańcze czy ananasy, po obraniu zawierają zwykle mniej pozostałości pestycydów. Większą uwagę warto natomiast zwrócić na truskawki, maliny, szpinak, sałatę czy jabłka, ponieważ należą do produktów częściej narażonych na kontakt ze środkami ochrony roślin.

Kupując pieczywo, nie warto sugerować się wyłącznie kolorem. Ciemny chleb nie zawsze oznacza pieczywo pełnoziarniste. Część producentów uzyskuje ciemną barwę dzięki dodatkowi słodu lub karmelu. O jakości chleba więcej mówi skład niż jego kolor. Dobry chleb zawiera przede wszystkim mąkę, wodę, zakwas lub drożdże oraz sól.

Podobna zasada dotyczy jogurtów. Im krótsza lista składników, tym lepiej. Naturalny jogurt powinien zawierać mleko i kultury bakterii. Wersje owocowe często dostarczają tyle cukru, co niektóre desery. Znacznie korzystniej jest kupić jogurt naturalny i samodzielnie dodać świeże owoce.

Wędliny również potrafią zaskoczyć. Niektóre zawierają ponad dziewięćdziesiąt procent mięsa, inne zaledwie połowę. Resztę stanowią woda, skrobia, błonnik roślinny oraz liczne dodatki technologiczne. Im wyższa zawartość mięsa i krótszy skład, tym lepiej.

Coraz więcej osób zwraca uwagę na oleje. Do codziennego stosowania na zimno doskonale sprawdzają się oliwa z oliwek extra virgin oraz olej rzepakowy tłoczony na zimno, pod warunkiem że mamy pewność, iż rzepak nie został „potraktowany” hektolitrami pestycydów. Z kolei do smażenia lepiej wybierać tłuszcze bardziej odporne na wysoką temperaturę, takie jak np. smalec czy olej kokosowy.

Osobną kategorię stanowią płatki śniadaniowe. Kolorowe opakowania z hasłami „pełne witamin” często kryją produkty zawierające więcej cukru niż niektóre ciastka. Zdecydowanie lepszym wyborem pozostają tradycyjne ekologiczne płatki owsiane, żytnie lub orkiszowe, do których sami dodamy owoce, orzechy i nasiona.

W przypadku soków warto pamiętać o jednej podstawowej zasadzie. Sok 100 procent to zupełnie inny produkt niż napój owocowy. Do soku nie można dodawać cukru ani sztucznych barwników. Napoje owocowe często zawierają jedynie niewielki dodatek soku, natomiast większość ich objętości stanowią woda, cukier i aromaty. Kilka sekund poświęconych na przeczytanie etykiety może mieć większe znaczenie dla zdrowia niż najbardziej efektowna reklama.

Nie warto również ulegać przekonaniu, że wszystko, co kosztuje więcej, automatycznie jest zdrowsze. Często płacimy przede wszystkim za opakowanie, modę lub chwytliwe hasło marketingowe. Z drugiej strony najtańszy produkt również nie zawsze będzie najlepszym wyborem.

Najrozsądniejsza strategia zakupowa okazuje się zaskakująco prosta. Im mniej produkt został przetworzony, im krótszy ma skład i im bliżej przypomina swoją naturalną postać, tym większa szansa, że trafi do naszego koszyka nie tylko z powodu atrakcyjnej reklamy, ale przede wszystkim dlatego, że rzeczywiście będzie dobrym wyborem dla zdrowia.

Redakcja

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Subskrybuj newsletter i odbieraj naszą gazetę na e-mail

Kategorie

Archiwum