Recepta Hunzów na wieczną młodość.

MORELEKiedy Renee Taylor, młoda Amerykanka, po raz pierwszy zetknęła się z Hunzami – plemieniem żyjącym w odciętej od świata dolinie Himalajów – zdumiało ją, że nie ma wśród nich starców. Najstarsza „na oko” kobieta wyglądała na pięćdziesiątkę. Potem okazało się, że już dawno przekroczyła …setkę.
Czas, wydawałoby się, nie pozostawia na Hunzach swojego piętna. Omijają ich problemy zmarszczek, zwiotczałej skóry, starczych przebarwień, bardzo późno siwieją. Renee, która żyła wśród nich przez kilka miesięcy (wydała później książkę Hunza Health Secrets for Long Life and Happiness) uważa, że zawdzięczają to nie tylko niezwykle zdrowemu trybowi życia, ale sposobowi pielęgnacji urody.

Ich jedynym kosmetykiem jest olej morelowy – zastępuje nasze kremy, maseczki, odżywki do włosów i paznokci.

Przyrządzają go chałupniczo:

Wyjmują jadra pestek moreli i ucierają na mączkę. Potem lekko skraplają wodą (robi się rzadka papka) i podgrzewają na małym ogniu.
Gdy płynny tłuszcz zaczyna się oddzielać od mączki, zdejmują naczynie z ognia i ręką ugniatają jego zawartość – aż z masy zacznie się obficie wydzielać olej. Zlewają go do garnka i studzą. Ma złotobrązowy kolor i przyjemny smak.

Olej morelowy u Hunzów to jedyne źródło tłuszczu. Stosują do gotowania, przyprawiania potraw, jako lekarstwo i kosmetyk. Kobiety i mężczyźni smarują nim skore kilka razy dziennie, zwłaszcza podczas mrozów. 2-3 razy w tygodniu na ok. 2 h przed myciem głowy wcierają go we włosy i owijają szalem.
Pielęgnują nim dłonie, które choć ludzie ci są rolnikami i ciężko pracują – zawsze są gładkie i białe.
Ten niezwykły kosmetyk, można zrobić samemu nawet zimą – wykorzystując pestki suszonych owoców.

Źródło:
http://sekrety-zdrowia.org/recepta-hunzow-wieczna-mlodosc/

Dodaj komentarz

Close Menu