Przywry czy kamienie żółciowe? Zagadka rozwiązana.

Choroby, Humel, Porady, Zdrowie | 3 Komentarze

Źródło: www.humel.pl

Co powinno się usunąć najpierw, przywry czy kamienie żółciowe?

Co pierwsze, kura czy jajko? – czyli co pierwsze „zamieszkało” w wątrobie? Po przeczytaniu książki dr Clark, byłem nakierowany na pozbywanie się najpierw pasożytów wątrobowych np. takich jak przywra. Na szczęście nie poprzestałem na jej teoriach. Wyszło na to, że Clark błądziła i to bardzo. Dlaczegóż tak?

Otóż próbując przepędzać lub zabijając przywry w wątrobie narażasz się na poważne kłopoty, a w niektórych przypadkach nawet śmierć. Jeśli zakorkowany narząd nie będzie w stanie „wypluć” żywych pasażerów na gapę lub trupów wraz z żółcią do jelit, a następnie wydalić ich z kałem (najczęściej dostaje się biegunki), znajdziesz się w niebezpieczeństwie.

Miał ponad 30 przywr w wątrobie.

Na szczególną uwagę zasługuje niesamowite doświadczenie mojego bliskiego znajomego, którego przekonałem do oczyszczenia wątroby. Wyobraź sobie że po pierwszym oczyszczaniu wątroby z kamieni, wydalił przez 2 dni kilkanaście przywr. Potem wspomagał się nalewką z czarnego orzecha i wydalił kolejne kilkanaście przywr. Oczywiście zdjęcie obok jest poglądowe.

Dlaczego o tym piszę? Wyobraź sobie, że osoba nosząca w wątrobie ponad 30 przywr traktuje się ustrojstwami do zabijania robaków: Zapperami, Generatorami, Biorezonansem i tym podobnymi prądami jakiejś tam częstotliwości. Kanały żółciowe są zakorkowane. Jeśli by zabić wszystkie te nieapetyczne żyjątka prądem, to co obciążona już wątroba ma zrobić z 30 trupami, których nie może „wypluć”.

Powiem wprost. Mój kolega mógłby tego nie przeżyć. Ich rozkład wewnątrz wątroby i odprowadzenie powstałych toksyn mogłoby być niemożliwe. Ten przykład tylko potwierdził moje przypuszczenia. Najpierw należy usuwać blokady mechaniczne wątroby, a potem nieproszeni goście ewakuują się sami, bez potrzeby prądowania nosiciela.

A teraz uważaj. Rozmawiałem z kobietą, która podczas pierwszego oczyszczania wątroby wydaliła około 60 przywr. Kolejny dowód obalający potrzebę zabijania robaków przed oczyszczaniem wątroby. Nie daj się wpuścić w maliny ludziom od prądów i trutek na robaki.

Kanały żółciowe – kanałami ściekowymi.

Pamiętaj, że większość toksyn jest wydalanych przez wątrobę do jelit wraz z żółcią. Zatkane kanały żółciowe uniemożliwiają ten proces i wymusza oddelegowanie śmieci do nerek, skóry, płuc (śmierdzący oddech), torbieli, nowotworów i innych worków z depozytem odpadów jakie nie mogą opuścić twojego ciała. To również są miliardy martwych komórek, naturalnie obumierających każdego dnia i zastępowanych nowymi. Tak, każdego dnia około 30 miliardów starych komórek zastępujemy nowymi. Wątroba je utylizuje. Zatkana wątroba to przypadłość wszystkich rakowców – na bank. Niekoniecznie u ludzi ze schorzeniami układu nerwowego, ale o tym w innym artykule.

Zauważ, że po oczyszczeniu wątroby, ona sama zaczęła usuwać nieproszonych gości, a jej właściciel czuje się z tygodnia na tydzień coraz lepiej. Odpowiednia ilość żółci w jelitach warunkuje właściwe pH dla prawidłowej flory. Takie warunki nie pozwolą na rozwój niszczycielskich organizmów i robaków.

NIE dla Zapperów, Generatorów itp. cudów techniki.

Jestem bardzo przeciwny zapperom itp. urządzeniom, bo mam ku temu wiele powodów. W kolejnych artykułach wymienię naukowe i logiczne powody, dlaczego poddawanie się kuracjom wybijającym „złe” bakterie i pasożyty w niemal 100% jest nagannym kierunkiem działania i prowadzi do obniżenia odporności. Żadna skrzyneczka nie zrobi za Ciebie dobrej roboty. Tak między nami… kilka lat temu sam nabyłem zapper, ale teraz kajam się w popiele. Niech to zostanie między nami. 😉

Wbij sobie do głowy, że w czystym domu robaki na długo się nie rozgoszczą. Oczyść ciało, a nie będzie potrzeby używania niszczycielskich prądów i przeciążających kuracji przeciwpasożytniczych. Zanim pasożyty zamieszkały w chorej wątrobie, już wcześniej była zatkana, przeciążona i zestresowana.

Nie sposób pominąć aspekt bałaganu emocjonalnego, nierozwiązanych konfliktów, balastu wydarzeń z przeszłości, przebaczenia winowajcom, odpuszczenia nierealnych celów, ambicji, niezadowoleniem z życia, braku poczucia własnej wartości, poczucia bycia ofiarą wszechświata.

Ciekawy artykuł lekarza podzielającego to samo zdanie.

Jeśli uważasz ten artykuł za wartościowy, mogący pomóc twoim znajomym – udostępnij go im. 🙂

Źródło: www.humel.pl

3 komentarze

  1. Joanna

    A co jeśli ma się przywry i nie wychodzą one przy oczyszczaniu? Wciąż boli pod żebrem pomimo kilku oczyszczań wątroby i woreczka żółciowego nie ma żadnej poprawy. Do tego straszne bóle głowy. Co robić??? Mecze się z tym już 2 lata.

    Odpowiedz
    • jaroslaw

      A skąd pewność że to przywry powodują ból pod żebrem? Jeśli nie wyszły przy prawidłowym oczyszczaniu wątroby to pewno ich nie ma a przyczyną bólu jest coś innego. Zalecam wizytę u lekarza naturalisty lub post Pani Dąbrowskiej. Pozdrawiam.

      Odpowiedz
      • An78

        Właśnie tego szukałam, co jeden naturopata jak ma biorezonans to naciąga na usuwanie przywr tą metodą ale można samemu się tego pozbyć oczyszczając wątrobę. Ja przywr nie mam ale wczoraj oczyszczałam właśnie wątrobę ale mam mamę chorą na białaczkę i z biorezonansu wyszło, że ma przywry i co zapraszają na zabiegi biorezonansem. Nie ma woreczka żółciowego ale wyczytałam, że można robić oczyszczanie wątroby.

        Odpowiedz

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Archiwa

Kategorie