Herbata – co warto wiedzieć i o czym dystrybutorzy nie mówią.

„Aby zyskać rozgłos ogłosiła w całym departamencie, że organizuje wieczorek z lodami, ciastkami i herbatą. Była to wielka nowość w mieście, gdzie napój ten ciągle jeszcze sprzedawali aptekarze jako lekarstwo na niestrawność. Honoriusz Balzak „Stracone złudzenia”

Herbata to najpopularniejszy na świecie obok wody napój . Uważana przez tysiące lat na Wschodzie jako klucz do dobrego zdrowia, szczęścia i mądrości, zwróciła uwagę zachodnich naukowców, który odkryli właściwości różnych rodzajów herbat.

Herbata co warto wiedzieć i o czym dystrybutorzy nie mówią?

Zielona herbata ma delikatniejszy smak niż czarna i zawiera mniej kofeiny. Powstaje z liści niepoddanych fermentacji, natychmiast po zerwaniu jest suszona. Zawiera wysokie stężenie EGCG co czyni ją potężnym antyoksydantem. Jak wykazały badania naukowe chroni przed nowotworami, niektórymi chorobami neurologicznymi i zmniejsza ryzyko wystąpienia udaru mózgu.

Najpopularniejsza czarna herbata wytwarzana ze sfermentowanych liści, cechuje się najbardziej wyraźnym, lekko gorzkim smakiem, zawiera najwyższą zawartość kofeiny oraz wysokie stężenie związków przeciwutleniających: teaflavin i tearubigin. Badania wykazały, że czarna herbata może chronić płuca przed uszkodzeniami spowodowanymi narażeniem na dym papierosowy i zmniejszyć ryzyko wystąpienia udaru mózgu.

Biała herbata, najdelikatniejsza w smaku powstaje z młodych pączków, które jeszcze nie zdążyły się rozwinąć. Nie jest poddawana procesowi fermentacji i nie walcowana. Ma najsilniejsze właściwości przeciwnowotworowe wśród herbat.

Herbata Oolong najmniej popularna na świecie, lekko fermentowana i dodatkowo prażona co zmniejsza jej kwaśny i cierpki smak. Zmniejsza ryzyko nowotworów i chorób układu krążenia, reguluje poziom cukru we kwi i pomaga spalać tłuszcz. Jedno z badań wykazało, że u ochotników pijących 6 filiżanek dziennie zaobserwowano obniżenie cukru we krwi od 15 do 20 procent. Inne badanie wykazało że kobiety, które piły herbatę oolong spalały nieco więcej kalorii w ciągu dwóch godzin, niż te które piły tylko wodę.

Herbata Pu-erh popularnie zwana czerwoną, ma specyficzny ziemisty smak i aromat. Liście po zbiorze są rolowane i walcowane, przez rok dojrzewają a w międzyczasie dochodzi do procesu fermentacji i utleniania. Herbata zapobiega przyrostowi masy ciała , minimalnie może pomoc w spalaniu tkanki tłuszczowej, ma właściwości antymutagenne i antybakteryjne. W tradycyjnej medycynie chińskiej herbata jest zalecana przy problemach trawiennych, kacu, miażdżycy i zapaleniu wątroby, oczyszcza organizm.

Za najzdrowszą, wręcz leczniczą uchodzi japońska herbata Matcha.

O czym warto pamiętać delektując się napojem – najlepsza jest herbata liściasta, mniej smaczna granulowana poddawana procesom CTC – ale nie ma dobrych herbat w saszetkach.

Oto powody, dla których nie warto kupować herbaty w saszetkach.

Herbata ekspresowa nigdy nie osiągnie smaku i aromatu herbaty liściastej, najczęściej to są to liście zmielone na pył co powoduje bardzo szybkie zaparzanie i wydobywanie goryczy, zwykle wtedy trzeba „dosłodzić”.

Również jakość zawartości torebek jest kontrowersyjna, do których może trafiać różnego rodzaju odpad. Na bazie własnego doświadczenia wyniesionego z wizyt w fabrykach przy plantacjach herbat na Sri Lance nigdy nie pijam herbaty ekspresowej.

Miedzy różnymi procesami produkcji herbata jest transportowana na taśmach, przy których stoją pracownicy przeprowadzający selekcję i usuwający nieodpowiednie lub nadpsute liście i inne zanieczyszczenia, które znalazły się w koszach zbieraczek. Odpadki wędrują do koszy, po czym są mielone na pył.

Ponadto przy z wibrujących taśm wysypują się drobne listki, ogonki i pył, po których chcąc nie chcąc chodzą pracownicy pracujący bez obuwia. Co jakiś czas zamiata się szczotkami tę mieszaninę wokół taśm i umieszcza w pojemnikach. Po czym wszystko pakuje się do worków i sprzedaje na giełdzie herbaty w Colombo markowym koncernom międzynarodowym, które używają tego odpadu do produkcji herbaty w saszetkach.

Żadna miejscowa fabryka herbaty nie używa, nie konfekcjonuje ani nie sprzedaje odpadu pod własną marką.

Kolejną kontrowersją jest jakość samych torebek i substancji chemicznych używanych przy ich produkcji. Podczas parzenia w gorącej wodzie mogą przedostawać się do płynu. Z tego samego powodu lepiej nie gotować ryżu czy kaszy w woreczkach.

Najbardziej wartościowa jest cejlońska herbata uprawiana na Sri Lance ze względu na unikatowy splot warunków geologicznych i klimatycznych. Cechuje się specyficznym, unikalnym smakiem, aromatem i klarownością, chociaż uprawiana w różnych regionach i na różnych wysokościach nieznacznie różni smakiem.

Obecnie w Europie bardzo ciężko jest kupić prawdziwą herbatę cejlońską, starsi ludzie na pewno pamiętają jej smak bo jeszcze za czasów Gierka była importowana bezpośrednio od producentów.

W przeciętnych herbatach obecnych na rynku z napisem na opakowaniach Ceylon Tea może być 20% lub trochę więcej oryginalnej herbaty z Cejlonu, reszta to inne kraje.

Na giełdzie herbaty w Colombo sprzedaje się hurtowo nie tylko herbatę miejscową. Niemal każdego dnia zawijają statki z Chin, Indii a nawet RPA z dostawami herbaty od tamtejszych producentów. Z całego świata dystrybutorzy i firmy produkcyjne – a właściwie tylko konfekcjonujące i sprzedające pod własnym logo, kupują w porcie i herbatę od lokalnych producentów i z krajów zamorskich. Mieszają, a następnie importują z dokumentami na których widnieje kraj pochodzenia: Sri Lanka. W papierach wszystko się zgadza, ale nie w smaku i jakości.

Jedynym celem jest jak największy zysk, chociaż reklama mówi nam co innego

Źródło: https://sekrety-zdrowia.org/o-herbacie-slow-czego-producenci-wam-powiedza/

Dodaj komentarz

Close Menu