Mów mi do ręki, nie do ucha. Żywność a Zdrowie!

„Pokaż mi swoich wrogów, a powiem ci kim jesteś” – przysłowie staropolskie.

Tak się zastanawiam, dlaczego moje artykuły wzbudzają taką falę nienawiści w prasie głównego nurtu dezinformacji polskojęzycznej, niemieckich właścicieli pod amerykańskim zarządem do 2099 roku.

Jak może jakiś tam emerytowany pracownik naukowy zaszkodzić potężnym koncernom?

Przecież teoretycznie, rzetelność prasowa wymaga przedstawiania argumentacji obu stron. Tymczasem w mass mediach goszczą tylko sprzedawcy szczepionek.

Przypomnę, że w celu ogłupiania społeczeństwa od co najmniej 1773 roku poprzez agenta City of London niejakiego Du Pointa wprowadza się państwowe, powszechne, publiczne nauczanie czyli tak naprawdę tresowanie dzieci i młodzieży w jednym, poprawnym w danym etapie politycznym celu.

Przypomnę, że w Polsce tzw. Komisja Edukacji Narodowej zniszczyła większość uczelni ówczesnych. Pierwsze co robił ten defraudant, udający księdza to wyrzucanie starych profesorów z uczelni. To samo robili potem agenci Piłsudskiego alias Selamana po przewrocie majowym 1926 wykonanym za pieniądze City of London [dostał w łapę 800 000 funtów, zaraz potem sprywatyzował kopalnie i huty oraz oddał Bank Polski za darmo, czyli straciliśmy samodzielność gospodarczą dokładnie to samo zrobił gen. Jaruzelski alias Wolski alias Margules alias Słuckin].

Piłsudski alias Selma alias Ginet zaraz potem zrobił czystkę na uniwersytetach usuwając niewygodnych profesorów np. prof. Feliksa Konecznego.

Jaruzelski alias Wolski alias Margules alias Słuckin zrobił odwrotnie, w pierwszym roku stanu wojennego rozdał 1320 nominacji profesorskich obsadzając swoimi ważne stanowiska.

To samo, co w 1773 robił Kołłątaj to w latach 50-tych ubiegłego wieku robił niejaki Kuroń and ferajna.

Tak więc jak widzimy wykorzystanie takich młodych pełnych zapału ludzi ciągnie się od wieków.

Nie matura a chęć szczera robi z ciebie oficera, profesora itd.

Pisałem już o tym wcześniej, ale obecnie to jest od co najmniej 1944 roku, nauką rządzą osoby bardziej przypominające eunuchów intelektualnych aniżeli pracowników nauki.

W większość przypadków pieniądze są rozdzielane dekretami urzędniczymi. W tym celu wprowadzono w Polsce [nie tylko] system grantów po 1989 roku.

Czyli system grantów to jest czyste kumoterstwo dwojakiego rodzaju.

Po pierwsze, dajemy forsę tylko swoim. Wyraźnie to widać np. na geotermii OO Rydzyka. Innymi słowy albo jest to opłacalne [a jest] to bez względu na grupę trzymająca władzę powinno być realizowane. A realizacja jest wstrzymywana w zależności od tego z jakiego centrum płyną dyrektywy.

Podobnie wygląda sprawa przekopu przez Mierzeje Wiślaną, czy tzw. drogi wodnej, która istniała przez ponad 100 lat, a została zniszczona przez genseka Edwarda Gierka, agenta Kominternu, czyli korporacji stworzonej i opłacanej przez Konsorcjum Rottchilda.

Celem zniszczenia tej drogi wodnej łączącej Polskę z krajami europejskimi było podniesienie kosztów produkcji polskich towarów czy wydobycia i transportu bogactw naturalnych. Innymi słowy był to dobry sposób zwalczania konkurencji.

Po drugie, dawanie grantów „swoim” powoduje likwidacje konkurencji i stwarza całą masę usłużnych idiotów [Goldman alias Lenin], którzy podpiszą każdą nawet najgłupszą ekspertyzę.

Nie chcę być gołosłowny, proszę zauważyć, że w mass mediach jest tylko naganianie do szczepień jako realizacja polityki koncernów zagranicznych. Pisałem o tym już dano, że PiS realizuje politykę koncernów amerykańskich w tym farmaceutycznych. To przecież poseł PiS p. GBP – Piecha modernizował ustawę o Chorobach Zakaźnych zmuszającą do szczepień i likwidująca dostęp społeczeństwa do danych statystycznych dotyczących powikłań.

To przecież przed wyborami wydano książkę, rzekomo opartą na dowodach medycznych, chwaląca szczepienia przeciwko grypie, w sytuacji, w której każdy jako tako rozgarnięty medyk wie, ze szczepienia przeciwko grypie powodują więcej szkody aniżeli pożytku. Ale PAN każe, sługa musi realizuje się politykę City of London.

To przecież sam Minister Spraw Wewnętrznych powiedział, ze Polska jet państwem pozornym. A na tym szczeblu wie się o tym, skąd płyną polecenia.

Od przemian 1989 roku dokonanych pod kierownictwem CIA i IW, wpływ koncernów zagranicznych stał się namacalny.

Przykładowo nagle pojawiła się pepsi – cola czy coca – cola jako forpoczty tego co nas czeka.

A przecież pierwsze badania łączące spożywanie cukru z chorobą niedokrwienną serca, otyłością pojawiły się ok. 1950 roku. Po zbadaniu dokumentów Sugar Research Fundation, raportów historycznych i zeznań ekspertów okazało się, że przemysł cukrowniczy sponsorował liczne badania w celu ukrycia tego faktu. Na zatuszowanie powikłań powodowanych przez cukier wydano w pierwszym okresie śmieszną kwotę ok. 50 000 dolarów. Ale umiejętnie je ulokowano.

Zdołano rozwinąć fałszywa flagę zrzucając powstawanie chorób na tłuszcze. Wprowadzono ogłupiający schemat procedur zwalający wszelkie choroby sercowe na zjadane przez społeczeństwo za dużej ilości tłuszczu. Ustalono tzw. procedury dietetyczne czyli koszyczek posiłkowy w którym 50% kalorii spożywanych dziennie powinno być z węglowodanów, a tylko 30% z tłuszczu.

Obecnie ujawnione badania wskazują na coś całkowicie innego. Ponad 50% kalorii spożywanych dziennie powinno pochodzić z tłuszczu, a tylko nieco ponad 20 z węglowodanów.

Wprowadzając umiejętnie te procedury do systemu szkolnictwa uzyskano zaskakujące efekty.

* w USA ok. 40% społeczeństwa posiada nadwagę,
* 11% mężczyzn i 15% kobiet cierpi na nadwagę,
* 42 miliony dzieci, poniżej 5 roku życia cierpi na nadwagę lub otyłość. W okresie ostatnich 15 lat nastąpił wzrost o 11 milionów.
* zachorowania na cukrzycę wzrosły o 400%,
* Badania wskazują, ze tzw. słodkie napoje są winne aż 180 000 zgonów rocznie na świecie, w tym 133 000 zgonów z powodu cukrzycy i 44 000 zgonów z powodu choroby niedokrwiennej serca.

Osiągnięto tak oszałamiające rezultaty w depopulacji stosując proste chwyty marketingowe,

* stworzono instytuty żywienia realizujące wytyczne koncernów.
* naukę o żywieniu przeniesiono z uczelni medycznych do technicznych.
* stworzono specjalizację dietetyka nie opartą na medycynie.

Nie chcąc być gołosłownym przypomnę, w Polsce Instytut Żywienia zachęcał do spożywania CERESU w latach 50 – tych ubiegłego wieku. Potem po cichu ceres, który okazał się rakotwórczy wycofano a wprowadzono za Gomułki agenta NKWD jeszcze z lat 30 – ubiegłego wieku, smarowidło zwane margaryną.

Za genseka Gierka, agenta Kominternu, odbiła Instytutowi „Palma”. Kto to dzisiaj pamięta?

Potem, już za nowych czasów wprowadzono różne masmiksy, które także nie były przebadane.

Pod pretekstem walki z zachorowaniami zaczęto niszczyć mleko i znowu za zgoda Instytutu Żywienia wprowadzono różne kartoniki i w nich zabielany siny płyn.

A od 1940 lat wiedziano, że mleko pasteryzowane powoduje zdychanie cielaków karmionych takim zajzajerem już po 5 miesiącach z powodu niewydolności wielonarządowej.

Jest to dowód bezpośredni, że wykonywano polecenia zagranicznych instruktorów nie bacząc na zdrowie społeczeństwa pomiędzy Odrą i obecnie Bugiem.

Przypomnę, że 97% pieniądza znajduje się City of London.

Ale cukier broni się.

Powołano Międzynarodowa Radę Stowarzyszeń Napojów ICBA, która głośno sprzeciwia się opodatkowaniu dodatkowemu „cukru”. Wiadomo w kupie siła, typowa cywilizacja azjatycka.

Wracamy do okupacji Polski przez Koncerny.

Wchodzące na nasz rynek Coca i Pepsi zachęcały kolorowymi butelkami czy puszkami. W każdej buteleczce było aż 33 gramy cukru. Jest to dosyć znaczące przekroczenie możliwości bezpiecznego obsługiwania, przez nasz organizm, w krótkim czasie.

Do części napojów zamiast cukry podawano chlorowo pochodne fruktozy będące ok. 600 razy bardziej słodkie od sacharozy.

W jaki sposób to osiągnięto.

Od 2011 do 2015 roku Coca-Cola Company oraz Pepsi – Co sponsorowały 96 organizacji medycznych w samych Stanach fundują granty dla instytutów medycznych, lobują przeciwko jakimkolwiek aktom prawnym ograniczającym handel.

Konkretnie;

* Organizacja NGO SAVE THE CHILDREN dostała w 2010 toku 5 milionów od PepsiCO.
* Akademia Żywienia i Dietetyki otrzymała 525 000 dolarów od Coca – Coli,
* Hiszpańska Federacja otrzymała od Coca – Coli 600 000 dolarów w latach 2012 – 2015.
* NAACP otrzymała pomiędzy rokiem 2010 – 2015 jeden milion dolarów.

Oczywiście nie byłoby to możliwe bez eunuchów intelektualnych zatrudnionych w polityce. Coca – Cola oddelegowała dwu swoich pracowników do prowadzenia kampanii np. Hilary Clinton , pp. Capricię Marchall i Sarę Latham. Aby Paniom się dobrze pracowało wspomogła Fundację Clintonów kwotą 10 milionów dolarów.

Źródło:
Dzięki uprzejmości i za zgodą
dr Jerzego Jaśkowskiego
[email protected]

Jedna odpowiedź

  1. Mariusz