Moja droga do wioski w której „złoto rodzi się w ulu”

„Jeżeli w przyrodzie jest choroba, to w przyrodzie trzeba szukać na nią lekarstwa” Hipokrates

Czy może być coś lepszego od eliksiru młodości i długowieczności?
Wiedza nasza na ten temat jest bardzo uboga, choć była już doceniana właściwość „eliksiru młodości” przez starożytnych uzdrowicieli i lekarzy.

Jedziemy dzisiaj do pszczelej wioski, powiedzieli moi przyjaciele z Krakowa Jurek i Misia.
Wsiadamy do samochodu wraz z moją wnuczką Olą i pędzimy z Nowego Sącza w kierunku Krynicy. Misia snuje opowieści, które na pewno są wiarygodnie ponieważ jest magistrem geografii, przewodnikiem i kierownikiem Biura Turystycznego w Krakowie. Miejsce, do którego jedziemy to piękna wieś, wśród łąk, lasów i gór Beskidu Niskiego. Zachwyca swym urokiem, prawdziwą, dziką naturą. Pierwotnie wioskę zamieszkiwali Łemkowie, grupa etniczna zajmująca się pasterstwem i leśnictwem. Napotykamy tam przepiękne dzieła architektury – drewniane cerkwie, obrazy, figury.
Po II wojnie światowej Łemkowie wyjechali do ZSRR. Część z nich wysiedlono na ziemie zachodnie Polski. Do opustoszałej wioski zwanej KAMIANNA przywędrowali Górale z Pienin i Podhala. Przywędrował również ksiądz dr Henryk Ostach, który bardzo szybko rozbudował wioskę miodową – Pasiekę „BARĆ” gdzie do dziś produkuje się produkty miodowe-pszczele.

Jedziemy coraz wolniej, słuchamy historii, podziwiamy piękno mijanych gór, wzniesień, ciemnego lasu i wąskiej drogi obok, której pną się gęste mchy i cierniska poprzeplatane zielskami. Droga długa, szara, ponura ale zachwycająca swą prawdziwą, dziką naturą. Na kołyszących się wierzchołkach drzew gra jak na strunach wiatr swą leśną melodię a słońce przenika przez ich szczeliny, kojąc swym blaskiem i radując duszę. Niezapomniana podróż. Jesteśmy w świecie praw natury, w oazie niespotykanego piękna. Otwiera się większa jasność, wyłania się wieś, piękne małe gospodarstwa, domy, pasące się krowy, konie i owce, chodzące po zagrodach kury, piejące koguty, ujadające psy. Cóż za niespotykane, „urzekające” widoki polskiej, prawdziwej WSI!!!

Docieramy do celu, widzimy kapliczki, kościół, ładny drewniany budynek, w którym mieści się hotel, zajazd, parking i wielki napis: PASIEKA KAMIANNA. Na wzgórzu widać kilka budynków i rzędy przepięknych uli a pomiędzy nimi zadziwiające rzeźby ludzkich postaci z drzewa ze szczególnie dużą rzeźbą św. Ambrożego, patrona pszczół. I tak powoli zbliżamy się, ale już pieszo do Miodowego Raju gdzie podziwiamy spokojne pszczółki i delektujemy unoszącym się wokół zapachem woni leśnej. Pszczoły przystosowane do miejscowych warunków są bardzo łagodne. Gospodarze – właściciele Pasieki Pani Emilia i Jacek Nowak są bardzo mili i sympatyczni. Pokazują nam miejsce pracy pszczelarzy, wyrób świec woskowych oraz nowoczesne laboratorium, w którym pracuje pani Emilia. W sklepie, który prowadzą jest ogromny wybór pszczelich produktów. Wiele z nich zakupiłam. Są świetne, nigdy nie miałam tak wspaniałych kremów, maści,  świec oraz miodów pitnych – towar pełnej wartości i świeżości, za co bardzo przemiłym gospodarzom Pasieki „BARĆ” w Kamiannej serdecznie dziękuję . Wiem jedno, pierwsze kroki, kiedy tylko będę w Polsce skieruję do KAMIANNEJ do SŁODKIEGO RAJU. Tam będą prawdziwe wczasy – wypoczynek wśród żywej natury, brzęczących pszczółek, wśród pól, lasów, łąk i szumiących potoków. Teraz ja zapraszam do tego wyjątkowego miejsca w naszym ukochanym Kraju,  do zakątka cudów, o których się nam nawet nie śniło, że takie piękne, pełne uroku natury miejsca są w naszej Polsce. Ostrzegam jednak, mimo tego, że pszczółki są oswojone, to jednak mają prawa swojej natury „aby bronić się” żądłem, jadem niebezpiecznym dla człowieka. Ostrożność nie zaszkodzi – przytoczę tu stare porzekadła:
„Kto w ul dmuchnie, temu gęba spuchnie”.
„Kto dokuczy pszczole, tego ona ukole”
Jednak kapryśne pszczoły nagradzają nas nektarem słodyczy .

Pasieka posiada miody:

Miód mniszkowy /z białej koniczyny/, malinowy, fasolowy, rzepakowy, lipowy, spadziowy, gryczany, wrzosowy, wielokwiatowy.

Pasieka to też: dom wczasowy, sklep w którym są pełno wartościowe produkty miodowe. Tam właśnie zakupiłam większą ilość wspaniałych kremów i maści.
Na tej ziemi „ZŁOTO rodzi się w ulu”. Przyjeżdżają tu turyści z całego świata i wszyscy kochają to miejsce. Mam nadzieję, że i my klubowicze wybierzemy się na wczasy do tej urokliwej wsi  gdzie odkryjemy prawdziwa naturę, odsłonimy tajemniczą ciszę leśną. Dotrzemy do piękna brzęczących robotnic, które dają nam cudowny NEKTAR – zdrowia, urody, życia.
Przytoczę tutaj piękne słowa M. Konopnickiej „A wy pszczółki, robotniczki chciałbym ja wam sprostać. Rano wstawać i pracować. Byle miodu dostać”

Fitoterapia i apiterapia (leczenie chorób produktami pszczelimi) działają łagodnie ale skutecznie. Substancje biologiczne w produktach pszczelich i ziołowych nie tylko leczą ale i regenerują organizm. Tak dokładnie i głośno mówił o tym na seminarium u nas, w New Britain Jerzy Zięba. Poruszył temat pierzgi, jak wspaniałe ma zastosowanie w wielu chorobach.

Co to jest PIERZGA?
To pyłek kwiatowy, miód i mleczko. Z nich pszczoły ubijają masę, którą umieszczają w komórkach pszczelich, zabezpieczając wszystko miodem. Pierzga ulega fermentacji beztlenowej i to zapewnia jej konserwację i łatwe przyswajanie. Jest odporna na działanie grzybów i bakterii, posiada właściwości odtruwające, usuwa toksyny z organizmu. Wspomaga wątrobę, posiada właściwości antydepresyjne, poprawia samopoczucie, pamięć, leczy wrzody żołądka, dwunastnicy, miażdżycę, alergię i wiele innych chorób. Zastosowana w kosmetyce regeneruje skórę, likwiduje zmarszczki.

Dlaczego o tym piszę? Ponieważ doświadczyłam dobrodziejstw propolisu, pyłku i kremów. Mają niesamowite działanie. Podam przykład: zaoferowałam pewnemu bardzo bogatemu panu maść propolisową. Jego palce były popękane, miał szpary obok paznokci. Stosował najdroższe kremy i maści, które niestety nie bardzo pomagały. Skóra na palcach tak popękała, że aż krwawiła.  Posmarowałam maścią propolisową na noc. Efekt był taki, że bardzo szybko nastąpiła poprawa, a po 4-5- dniach rany zupełnie się zagoiły. Teraz pan poprosił mnie o zamówienie tej maści z Polski. Nie ważne jaka cena. Jest w stanie zapłacić każda cenę żeby ją mieć.
Innym razem ten sam pan dostał wysypki na obu rękach. Posmarowałam ponownie maścią propolisowa, 7% na noc. Rano pozostało tylko parę czerwonych plamek, a po dwóch dniach wszystko znikło. To doświadczenie przerosło moje oczekiwania. Sprawdziło się również na wielu innych przypadkach np. łuszczycy, zmarszczek, chorób skóry itp. Dlatego postanowiłam przybliżyć ten temat, a moim przyjaciołom z Krakowa jestem BARDZO wdzięczna za taką wycieczkę gdzie mogłam poznać pszczelą wioskę z niesamowitymi produktami.

Często zastanawiam się dlaczego tak mało się pisze o miodzie i jego produktach. Tyle lat przeżyłam i nie wiedziałam jak wielką moc posiadają produkty pszczele. Brak wiedzy zamyka nam drogę do substancji sterujących procesami leczniczymi .
”Apiterapia wykorzystuje tylko fragment potencjalnych możliwości jakie kryją w sobie miód i produkty pszczele, wykorzystywane w celach terapeutycznych. Postęp badań podstawowych i zgromadzona wiedza pozwala wiązać nadzieję, iż niedługo wiele z tych odkryć będzie nie tylko wykorzystywane w apiterapii ale wejdzie do arsenału środków terapeutycznych wykorzystywanych w medycynie akademickiej”  pisze Dr. n.med. Arkadiusz K. Kopaliński .
Więc proszę nie lekceważmy naszych pszczółek, które od milionów lat są fundamentem ekosystemu na naszej pięknej planecie Ziemi.
Zwracajmy większa uwagę na ten naturalny produkt, który dają nam pracowite pszczółki.
Miód jest symbolem MIŁOŚCI i zapewnia zdrowie i bogactwo.

UWAGA !!!!
MIODU NIE NALEŻY PODGRZEWAĆ DO TEMPERATURY WYŻSZEJ 40 stopni Celsjusza ponieważ traci swoje lecznicze właściwości.

Kilka słów o pszczelich preparatach.

Pyłek kwiatowy
Posiada białko roślinne, jest bogatym źródłem makroelementów, witamin, aminokwasów i soli mineralnych. Wzmacnia osłabiony organizm, polecany jest przy anemii, wysiłku umysłowym, przy dolegliwościach układu oddechowego. Dobrze jest podawać miód utarty z żółtkiem np. w herbatce z lipy. Jest wiele sposobów podawania miodu ale nie sposób opisać w jednym artykule wszystkich receptur, przepisów oraz dawkowania.

PROPOLIS czyli KIT PSZCZELI –  to nic innego jak zbierane przez pszczoły substancje z pączków drzew, krzewów oraz żywic. Propolis posiada antybakteryjne właściwości. W jego skład wchodzi mnóstwo różnych związków. Działa podobnie jak antybiotyk. Stosuje się od 15-25 kropel np. z wodą, 2xdziennie przed śniadaniem i po kolacji. Dzieciom nie przekraczamy dawki 10 kropelek.

MAŚĆ propolisową stosujemy na rany, odleżyny, oparzenia, niektóre grzybice, egzemy, łuszczyce i wielu, wielu innych schorzeniach.
Maść propolisowa ma też zastosowanie w przemyśle spożywczym i kosmetycznym.

Mleczko Pszczele – to cenny produkt profilaktyczno – leczniczy. Podnosi sprawność fizyczną, zwiększa odporność organizmu. Mleczko reguluje procesy przemiany materii. Ma szerokie zastosowanie w kosmetyce.

Jad Pszczeli
Dzielimy go na trzy grupy: zapalne, nerwowe, porażeniowe.
Niebezpieczne oddziaływanie jadu na organizm człowieka można wykorzystać w celach leczniczych, poddając się terapii jadowej.

Temat pszczół i pszczelich produktów jest obszerny dlatego do niego będziemy często wracać. Będziemy uczyć się jak korzystać z tego złotego, bogatego środka, o którym tak mało wiemy.
Chętnych będziemy informować gdzie opisane wyżej produkty kupić, jak je stosować. Będziemy prezentować materiały, przepisy, receptury od kompetentnych osób. 
Zapraszamy także na spotkania do Klubu Zdrowie Najważniejsze (New Britain, CT).

Cykl artykułów ma służyć wyłącznie do celów edukacyjnych, informacyjnych. Nigdy nie może zastąpić, opinii pracowników służby zdrowia. W żadnym przypadku nie można samodzielnie przyjmować, dawkować leków czy suplementów diety.

Janina „Nina” Sendra